reklama

Październikowe Mamy 2010

natolin, ja ubieram Olka tak samo. Body (krótki rękawek), skarpetki, pajac i kombinezon (+ oczywiście czapka, szalik, rękawiczki). Na to kocyk. Jak jest zimniej, to jeszcze pokrowiec od wózka, jak nie, to spaceruję bez niego.
 
reklama
Witam sie po dlugiej przerwie,

sredni mialam ostatnio nastroj i w ogole chodze przybita. Mama wczoraj wyleciala i to mnie juz kompletnie dobilo.
Mam po wyzej uszu emigracji i samotnosci.

Pozdrawiam i ide was poczytac, bo wypadlam z obiegu.
 
Mili84 witam serdecznie,pisz z nami jak najczęściej
Dobranocka super to body,a Justynka jest do zjedzenia hehe.Fajnie by wyglądało to zdjęcie w tym właśnie body w ramce dla dziadków:-)

Dziewczyny a jak wy mówicie,że dzieci mają katar to jak to wygląda...?Wiem głupie pytanie,ale chodzi mi o to czy dzieciom leci normalnie woda z nosa jak u dorosłego,czy jakieś gilki tylko...?Bo nie wiem czy u mojego można nazwać katarem lekko zatkany nosek raz na jakiś czas.Wtedy pomaga nawilżenie powierza przez położenie mokrego ręcznika na kaloryfer i frida.No i nie wiem czy to już katar,czy zwykłe fizjologiczne zatykanie się noska.No bo się zaczęłam martwić jak wy tak piszecie,że niuńki mają katar...może ja zła matka i przeoczyłam?Da się przeoczyć?

Czarodziejka, no właśnie taki jest plan! Ubrać Justynkę w te body, pojechać do dziadków, posadzić im wnusię na kolanach i cyknąć zdjęcie, które pójdzie w ramkę dla nich :-) będziemy musieli obskoczyć dziadków od strony M. i mojej, ale damy radę :-) A co do kataru - nie da się przeoczyć. Taką suchość w nosku Justyna miała zanim zaczęłam używać nawilżacza ultradźwiękowego, suche glutki, które umiała wykichać. A teraz w nocy to sie wręcz poddusza, chrapie i charczy aż przykro słuchać. Nie da się przeoczyć :-)

Właśnie wróciliśmy z miasta - byliśmy w Galerii na lodach z okazji rozpoczęcia zdrowego odżywiania (małżeństwo technologów żywności a jedzą jak ostatnie fajtłapy...). No i siedzimy przy stoliku, Justyna w foteliku leży i się patrzy. My gadamy a ona - a guuuuuuu :)))) my się uśmiechamy do niej, ale jemy dalej. Ta głośniej - a guuuuuuuu!!! Zerkam na nią- i normalnie wymiękam! Patrzy na nas i ze skupieniem liże swój kombinezon! :))))))) Tak się uśmialiśmy że aż zdjęcie zrobiłam hihihi!
Zdjęcie024.jpg
 
Ostatnia edycja:
Witajcie! Dzisiaj nie bardzo miałam czas,żeby coś napisać. Mąż został dzisiaj w domu,bo bardzo źle się czuł(odzywają się jego stare dolegliwości:-(). Byłam na spacerze,ale tylko godzinę,bo martwiłam się o mojego A. A jak wróciłam do domu z Jakubem,to też nie było czasu. Od dzisiaj serwuję mojemu mężowi dietę Dukana. Nie bardzo mu pasuje brak pieczywa,no ale zobaczymy,jak długo na niej wytrzyma:tak:.

onesmile w końcu się odezwałaś;-). Już cię tu przywoływałam na forum:-).
dobranocka rewelacyjnie Justysia wygląda w tym body!!! A tu,jak liże kombinezon...hmmmm też miała ochotę na lody:tak:;-):-):-D
 
witam jak zwykle wieczornie:))) w nocy mloda mi wstala o 5h wiec spoko a potem sie wkurzylam bo jak polozylam ja o 5.30 to za godzine byla na ngoach a ja jeszcze dobrze nie zasnelam cholera!! no i co zrobilam?? zmienilam pielusie, wzielam lobuziare do lozka do siebie i dospalysmy do 9.45. cwaniara jedna przebudzala sie w miedzyczasie-widzialam ja ze patrzy na mnie , widziala ze mam zamkniete oczka wiec ona tez zamknela i spala dalej.. no kurde takie male a takie cwane:ppp
poza tym rano miala swedziawke dziaselek i jak dalam jej mojego palca bo wkurzona krzyczala i cos gadala po swojemu (taaaaaa nauczyla sie od trzech dni ze jak cos nie gra to mozna pokrzyczec i pogadac glosniej),to myslalam ze zamiast palca wyjme sama kosc z jej buzki...w raize cos juz mam zel na dziaselka, bo ogladam szukam i zabka nie widze a rano i troche pod wieczor ja swedzi jak fiks...
poza tym odwalilam spacer ponad 2h bo tak cieplo i pieknie ze zal do chaty isc. podczas spaceru mloda troche pospala, a potem rozgladala sie -wkladam jej wyzszy jasiek do gondoli to widzi co sie dzieje wkolo i wielkie oczyska robi:))) zas probowala sie podnosic w wozku ale zahamowalam ja. a co do ubierania mlodej to dzis bylo tak, bodziak, pizamka welurkowa, na to porteczki i kurteczka-bardziej wiosenne, bez czapeczki, tylko lapki niedrapki zalozylam w razie cus jak by jej zimno bylo:) strasznie ja bawi od wczoraj jak siedo niej mowi "bzzzzzzzzyyyy" to sie smieje, dzis bez powodu mi zaczela kwiczec to zrobilam bzyyyyy i usmiech od razu:)) no i jaja byly jak tatus wrocil z pracy bo moje dziecko ogladalo francuska familiade tatus przyszedl gada do niej podlizuje sie a ta glowe przechyla bo tatus ekran zaslonil.... no co za typiara z niej:))))))) W kapieli zas nazarla sie piany bo zachcialo jej sie lapki do buzi pchac...szkoda ze z mydelkiem:))) a potem jak zrobila PFFFFFFF to banieczki lecialy ze slinki kolorowe przy tym...
 
emiś, widać, że musimy naszych mężów razem na dietę wysłać - mój też powinien schuść i też bardziej ze względu na zdrowie niz dla żony(:D):/// planuję po zakonczeniu cycania zacząć Dukana i postawię go pod murem bo nic innego amu nie dostanie:)))

onesmile, pamiętaj że my tu jesteśmy dla Ciebie zawsze, na odległość wyciągnięcia ręki (do klawiatury:D)!!! nie smutaj:*:*:*

dobranocka, body świetna, moddelka prezentująca jeszcze lepsza:D:D:D a z tymi lodami... monitor oplułam;D;D;D

Dziulka, u nas też dzisiaj była przepiękna pogoda i strzeliliśmy spacer 2,5 godz!!! razem z fumfelą, która ma 7miesięczną Majeczkę:D fajnie było tak połazić i pogadać, a na obiad zaszliśmy do . . . cukierni;D to tak a propos diety;D

a ogólnie to moja córa juz zaczyna przesadzać z tym wsłuchiwaniem sie we własny głosik, bo najbardziej odpowiadaja jej wysokie rejestry i od tego pisku łeb mnie już czasem trzaska;D mąż robi sobie jutro wycieczkę na Poznań, więc musi wyjechać o 4rano żeby być na miejscu na 8... już leży w łóziu i skikam zaraz do niego... zaraz bo jeszcze ze dwie Delicje wtrząchnę;D to też a propos diety;D;D;D jutro w dzień i tak by go nie było bo miałby dniówkę a tak to mogę mieć nadzieję że wróci wcześniej niż o 19ej...chociaż na wspólny spacerek raczej i tak sie nie załapie, a szkoda:/
w czwartek idziemy do okulisty na kontrolę z Młodą. Czy możecie mi napisać jak taka wizyta przebiegała u Was? bo nie wiem czy mam juz łapać stresa:P
spokojnej nocki wszystkim:*
 
reklama
ja zakładam body z długim rękawem i skarpetki na to pajac, a na to wszystko kombinezon, który jest całością ze stópkami i na dłonie. no i leży przykryty w wózku.
a jak były większe mrozy to czasem rajstopy zakładałam, czasem grubszy pajac. a no i czapkę zawsze ma.
a co do kataru to chyba nie da się przeoczyć, chociaż moje dziecko spokojnie je przy katarze;-)

Ja tak samo ubieram. I tez pilnuje,zeby czapka zawsze byla.

strip - rowniez zycze zdrowka.

dobranocka - to body jest boskie. Bomba prezent. Zazdraszczam pomyslu :-)

emiliab - dieta Dukana gora:-) Zycze mezowi powodzenia. Moja Mama zgubila ponad 10 kg na tej diecie i czuje sie rewelacyjnie.


A ten artykul o kobietach kurach i sukach po prostu trafia w samo sedno. Smutne sedno.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry