witam wszystkie pazdziernikowe mamy.
Moj termin wypada 26pazdziernika. to moja pierwsza ciaza, do tego w UK wiec czuje sie nieco zagubiona. badan tu wiele nie robia, chyba, ze jest jakies potencjalne zagrozenie. nie bardzo wiem czego sie spodziewac. dobrze, ze usg juz mialam(ale to i tak tylko dlatego, ze poczatek ciazy mialam z przygodami), bo normalnie sie czeka do 12 tc. z drugiej strony wszystkie moje kolezanki, ktore rodzily w Anglii nie narzekaja, a opieka w czasie porodu i tuz po byly zachwycone. sama wiec jeszcze nie wiem czy martwic sie, ze nie bede miec tych roznych badan i 10 usg czy raczej sie cieszyc, ze bede rodzic w ludzkich warunkach nie placac za to dodatkowej kasy...
w dodatku martwi mnie to, ze nie mam zadnych objawow ciazy. zero mdlosci, zachcianek, nic... niby dobrze, bo mdlosci to raczej malo przyjemna sprawa, ale...
pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie!