Powitać miłe mamusie

))
U nas standardowo z nocką, już przyzwyczajona jestem, że trzeba wstawać jak za czasów kiedy miała 1-2 mc.
Przynajmniej teraz mnie nie słabi jak karmię ją w nocy, bo wtedy to masakraaaaa, musiałam jeść w nocy, żeby nie zemdleć...
Córcia dziś dopołudnia zajęła się sobą i dała mamie ogarnąć chałupkę, potem mąż zabrał ją na spacer a ja skończyłam sprzątanko.
A po wczorajszej kolacji chyba się przejadła bo zwróciła wszystko na mnie :-/
Dziś od rana kupsko gniotła aż dwa razy, chyba jej coś na żołądku leżało bo dopóki się nie teges to nie chciała wogóle jeść.
Wieczorkiem czeka Nas wspólna kąpiel już na samą myśl cieszę się, bo uwielbiam się z nią kąpać

))
Roxannka, Dawidowe ściskam Was mocno i mam nadzieję, że nastrój już lepszy.
Sarisa gratulujemy piąteczki, głos na Zuzię oczywiście oddany.
Doris widoki masz super.
CzarodziejkaM to dobrze, że rana się ładnie goi i mąż grzeczniejszy

))
Strip zdrówka dla synka, a poród jak opisujesz też do łatwych nie należał - przytulam.
Ala co upolowałaś?
U Nas tak samo mąż zabiera, osusza - ja wychodzę i masażyk oliwką, ubieram i udajemy się na wieczorne karmienie. Wniebowzięta jest a poza tym bardzo spokojna wychodzi z takiej kąpieli

))
Ewelina pogadaj z mężulkiem i ślę dla Was dużo pozytywnej energii

)))
Happybeti powitać, super że wiosna u Ciebie za oknem bo u Nas "kida" śniegiem i deszczem.
Aniawa to supcio,że się wyjaśniło i że zakupy udane.
Nasza też dba o to żeby mama miała pełną pralkę

)
Natolin a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
Odpoczywasz od BB w sobotni wieczór?