• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Natolin na spanie faktycznie nie mogę narzekać, zwłaszcza że nawet gdyby Wojtek spał dłużej to i tak muszę wstać wyprawić do szkoły córkę :-) Czemu będzie problem z twoim powrotem na 1/2 etatu? Chodząc do pracy będziesz musiała wstawać skoro świt, więc wczesne wstawanie synusia będzie ok. Gorzej z nocnymi pobudkami, bo one faktycznie wykańczają. Osobiście wolę spać krótko, ale bez przerw niż długo, rozbudzając się co chwilę.

U nas też szaro-buro, ale teściową i tak chyba wyślę na spacer z małym. Idę zaraz sprzątać, bo do weekendu już niewiele czasu mi zostało :-(
 
moja cudowna teściowa NIC nie kupiła wnuczce na jej pierwsze święta :-( przykre to było bardzo. nawet nie pomyślała że mogłaby Isi coś, dać, jakiś drobiazg by wystarczył. A na pierwszą wizyte? aż pampersy... to by było tyle jeśli chodzi o prezenty. Smutne troche bo jak ostatnio byliśmy to sie chwaliła że była u sąsiadki zobaczyć dziecko i kupiła małemu dwa zestawy ubranek i grzechotke :-(
moja też jakoś nie szaleje... dostała pod choinkę nocnik (!!!) i komplet poscieli, poza tym jakieś pieluchy kiedys na początku, potem grzechotkę. a tak to raczej miłością tylko darzy;-)
my mamy wielorybka i Pudzianek też go uwielbia
hehe, no wiadomo że dla Pudzianka kaczucha to za mały pikuś:-D
Ida a jak u ciebie?Jak tam Miszlenka;-)
a dobrze, dziękować:-)Miszlę jak zawsze, zachowanie na "księżniczkę" odwala;-)oj, będzie Franuś musiał za rycerza w lśniacej zbroi robić kiedyś:-Da kąpiel moja mysza polubiła już jakis czas temu, za to dopiero niedawna zaczęła "myć podłogę" przy okazji, ale tylko jak siedzi w wannie - chlapie na maxa!!!
w nocy zauważyłam że młoda już nie płacze z powodu smoka tylko przez to że nie może sie przekręcić z brzusia..ehh..myślicie że kiedyś naszym dzieciom to przejdzie i odpuszczą sobie spanie na brzuchach? bo jeszcze chwila, cierpliwość strace i ją poprzywiązuje do łóżeczka albo obstawie jakimiś wałkami żeby mi sie nie przekręcała ;-) :-)
a i kurcze to niejedzenie u nas to chyba faktycznie z powodu zebolka bo z rana wciągnęła tradycyjne 180ml za jednym razem :-) mam nadzieje że dobra passa sie utrzyma :-)
a jak ciocia Idusia mówiła to nie wierzyłaś;-)

mąż odsypia nockę, ja nie muszę, bo były standardowe 2 butle + cyc o 6. (tzn. cyc teoretycznie bo do 7.15 kręciła się koło mnie ale cyca nie chciała - chyba nad bączkami pracowała. chyba bo ja zasnęłam:-p).a małż jak wstanie to jedzie na spotkanie biznesowe do Szczecina... pojechałabym sobie z nim, sis odwiedziła i się odchamiła, ale nie zostawię młodej z teściową:szok:znowu wczoraj jej akcję odwaliła!!! pamiętacie jak niedawno opisywałam?wczoraj było to samo! zostawiliśmy ją ok.15 żeby spokojnie zrobić i zjeść obiad, mąż rozpalał w piecu (znowu chatka puchatka nam sie wyziębiła przez wiatr), no i po obiedzie pojechaliśmy po nią. wjeżdżamy do dębna, dzwoni teściowa, nawet nie pytałam co sie stało bo w tle było słychać mojego wyjca!!! taki żałosny płacz że mało nie wyskoczyłam z samochodu i nie pobiegłam!!! ale że blisko juz byliśmy to wytrzymałam:-pno i wpadamy do teściów, młoda się zanosi prawie, ta ją lula, śpiewa, skacze, NIC!!! wziełam córę na ręce - SPOKÓJ!!! no szok!!! no i teraz nie bardzo możemy ją zostwiać u teściów - raz, ze teściowa sie boi że dziecko sie jej zapłacze, dwa, ze ja bym nie usiedziała spokojnie bo myślałabym czy wszystko w porządku...
dziasełka dają młodej w kość, całe piąstki ładuje do paszczy, a ja nic tam nie widzę...
Ala, gratuluję Isi ząbolka!!! mam nadzieje że u nas też weźmie się ten pierwszy "z niczego":-D
 
ALICJA, ANIAWA - zębolowe gratki!:)
u nas dzisiaj nie dość, że szaro to jeszcze na mase wieje, więc mimo moich dobrych chęci związanych z zabraniem Alicji na dosłownie 15min. spacer, nic z tego nie wyjdzie :( Dzidziol o niebo lepiej się czuje i na dobrą sprawę tylko katar został ale przy takiej pogodzie jednak wolę nie ryzykować.
IDA - ten lament się lękiem separacyjnym zwie i pewnie trochę potrwa (nie żebym Cię straszyła..) :cool2: u nas podobne cuda na kiju się zaczynają dziać....
 
natuś, i vice versa:-D
makuc, wiem kochana że to ten "cud na kiju"... ale ja się przyzwyczaiłam że ona jest cygańskie dziecię:cool2:i super że Alutek już lepiej!!! niech już całkiem wraca do formy!!!szybciutkoooooooo:-)
 
Ostatnia edycja:
Hej hej:-)

U nas pogoda kijowa, przedwczoraj kijowo, wczoraj fajowo, dziś znowu kijowo, wypada, że jutro fajowo

Podoba mi się Twój tok myślenia Sugar :-D aaaa i dzięki za info o śmierci łóżeczkowej,ja akurat nie oglądałam.

u nas wczoraj maz zdecydowal przeprowadzic test na dzieciu... powiedzial ze nie bedzie jej budzic na kaszke nocna o 23.30 i zobaczymy do ktorej dospi bez kaszki.ostatnio jadla o 18.20 owoce i jogurt i troszke mleka. maz powiedzial ze bierze na siebie jak mala sie zbudzi i w nocy da kaszke jak cos. powiedzialam ok. wiecie co???? mloda dospala do 7.10!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! szok!!!!!!!!!!!

No to super Dziuluś,oby tak jej zostało!

witam sie wieczornie :-D

Kochane bardzo Wam w imieniu córci dziękuje za zębolkowe gratulacje :********************
przy okazji chce pocieszyć mamusie u których zębolków jeszcze nie ma: u nas nic sie w dziubku nie działo, dziąsełka twarde a tu nagle sie pojawiło i w tempie ekspresowym sie przebił, drugi już sie szykuje więc główki do góry ;-) mam nadzieje że i u Was tak szybciutko pójdzie

Dzięki Alicja,ja już nie mogę się doczekać! :tak:

Ja z trójprzepływowego podaję mleko: 210 ml+ 5 miarek kaszki. Płynie ,że hej

A jakiej firmy używasz kochana?

cass dużo zdrówka
monimoni przyjmij wyrazy współczucia,trzymaj się
Doris życzę dużo cierpliwości do teściowej no i może częściej miej ją na oku jeszcze przez kilka dni,żeby czegoś nowego nie wymyśliła co przyprawi Cię o palpitację serca.Współczuje przeżyć...
Ida super,że z mężem lepiej!Tylko strasznie wspólczuję Ci przejść z małą,najgorsze dla mnie jest właśnie jak mój płacze i dzwoni mąż do mnie,a j slyszę w tle mojego szkraba,też miałam ochotę biec.Dwa razy tak miałam,więc rozumiem.
Rysia,Emiliab spóźnione gratki!
frogg oby z każdym dniem w pracy było lepiej,przytulam.
Efa mój też ma kaczuchę :-)
Onesmile,a może skok rozwojowy?Albo zmiana otoczenia?Buziaki i super,że się odzywasz.:tak:

A teraz spadam na na śniadanko-w wersji mini oczywiście ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry