czarodziejkaM
Fanka BB :)
Paolcia no to też wesoło mieliście,ehh ludzie to nie myślą.Wiesz ja tez zrobiłam kiedyś na tym mieszkaniu ostrą imprezkę,taka z muzyką,śpiewami i tupaniem do późna.Tylko że ja poszłam kilka dni wcześniej i uprzedziłam sąsiadów że może być głośno i czy nie będzie przeszkadzać.To była parapetówka połączona z 30-tką mojego męża(jeszcze małego nie było wtedy na świecie).No i ta z góry najpierw waliła w kaloryfer,aż w końcu przyszła do nas z wielkimi nerwami,że ma być cisza bo jej syn wstaje o 3.00 rano i gdzieś tam jedzie.NO to głupio nam się zrobiło i poszłam przeprosić od razu z flaszką finlandii w ręku na przeprosiny,a ona nam zatrzasnęła drzwi przed nosem i nie chciał mnie nawet słuchac.Wtedy sie przekonałam,że nie ma co z nimi żyć "po sąsiedzku" bo nie warto.
Dobra nie wiem jak Wy,ale ja usiekam spać.BUziaki paaa
Dobra nie wiem jak Wy,ale ja usiekam spać.BUziaki paaa
nie wiem czy czy teraz takie domówki modne są, ale ja tam wolałam zawsze gdzieś wyjść! W domu to się siedzi zawsze!

kolorowych :*
Teraz jedyne co słyszę to imprezy kilka domów dalej (raptem były dwie).
