sarisa
Fanka BB :)
Kasis jesteś kochana :-). Zdrówka kochana dla Błażejka. No widzisz ja od kilku dni myślę o Tobie, Dorisek pisze, że Ty na wakacjach a Ty tu :-). Nadorbić ciężko nabank ja zniknęłam na 4 dni(ale podczytywałam i nadrobić oj ciężko ciężko było)....Jak mieszkanko z tatą? pisz pozatym co u Was
Czarodziejko nad nami tez barany mieszkają niby rodzina i 2 małych dzieci ( i hałas max. do 21(i bez kłótni) ale kochana my ziejemy(choć bardziej się wkurzamy), że nad nami mieszkają słonie- choć wiemy, że tam 2 małych dzieci i też chyba Adhd tam króluje (bo amfa chyba nie ;-))
Dziulek super, ze suprajs się udał. I wiesz co, ale Ty panikara jesteś tak napisałaś, że tak do d........ale lepiej, niż żabojady napisałaś a idź duppo
Ika domyślam się, że małż wyszedł, bo po winko skoczył i myślę, że teraz wieczorek na Fochu się skończył, aha dziewuszki i Foch jak dla mnie ma tylko jedno znaczenie Doriskowe ;-) no bo przecież my jesteśmy takie fajowe, że my się nigdy nie zarzucamy fochami ;-)
MONIMONI TRZYMAM KCIUKASY ZACIĄGNIĘTE ;-) ZA CIEBIE JUTRO :-). IDŹ SPAĆ NIE UCZ SIĘ< BO OBRONA TO TYLKO CZYSTA FORMALNOŚĆ IZDASZ NA BANK :-) I TO NA SAME 5 :-).
nie pamiętam co jeszcze :-(, a to pewnie przez mój romas z Kasztelanem ;-)
Czarodziejko nad nami tez barany mieszkają niby rodzina i 2 małych dzieci ( i hałas max. do 21(i bez kłótni) ale kochana my ziejemy(choć bardziej się wkurzamy), że nad nami mieszkają słonie- choć wiemy, że tam 2 małych dzieci i też chyba Adhd tam króluje (bo amfa chyba nie ;-))
Dziulek super, ze suprajs się udał. I wiesz co, ale Ty panikara jesteś tak napisałaś, że tak do d........ale lepiej, niż żabojady napisałaś a idź duppo
Ika domyślam się, że małż wyszedł, bo po winko skoczył i myślę, że teraz wieczorek na Fochu się skończył, aha dziewuszki i Foch jak dla mnie ma tylko jedno znaczenie Doriskowe ;-) no bo przecież my jesteśmy takie fajowe, że my się nigdy nie zarzucamy fochami ;-)
MONIMONI TRZYMAM KCIUKASY ZACIĄGNIĘTE ;-) ZA CIEBIE JUTRO :-). IDŹ SPAĆ NIE UCZ SIĘ< BO OBRONA TO TYLKO CZYSTA FORMALNOŚĆ IZDASZ NA BANK :-) I TO NA SAME 5 :-).
nie pamiętam co jeszcze :-(, a to pewnie przez mój romas z Kasztelanem ;-)
Ostatnia edycja:
.Wziecie do łóżka nie pomogło,bo siadała i uciekała,więc się bałam,że spadnie.W łóżeczku, oczywiście,ryk.no to chcac nie chcąc musiałam wstac,zrobić jeść- myslałam,że może po tym zaśnie.Butlę wciągnęła,i owszem,ale to jej tylko sił dodało- gadanie,smiechy i ni chuchu ,zeby coś ze spaniem...


.Teraz znów wsadziłam do łóżeczka,ale jęczy i medzi,a spac nie chce...wykończy mnie to dziecko...
:-).Więc mam juz kompa "odgruzowanego",moge oglądać filmiki itp:-):-):-)
.Przy okazji powspominalismy zeszłoroczny biwak,bo m.in. przyszedł po namiary na nadleśnictwo,gdzie załatwialismy wtedy zezwolenie- tak im sie spodobało to miejsce,że juz nic,tylko to jeziorko.Miejsce faktycznie urokliwe- jeziorko czyściutkie,w samym środku lasu,z przepięknie kwitnącymi nenufarami i zadbaną "infrastrukturą"- czyli są ławy,wiata w razie deszczu,miejsce na ognisko z rusztem i śmietniki.Jedyny mankament to brak wody do picia- trzeba sie zaopatrzyć przed wyjazdem w odpowiednią ilość,bo nawet do najbliższej wsi dość daleko.No,ale wielki plus,że nie ma tłumów- owszem,miejscowi wpadają się pokąpać,ale tak to spokój
:-)
. Przebudził się tylko o 4.15,dałam smoka i poszedł dalej spać. Widocznie potrzebował"się wyspać"