reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Melduje sie w poniedzialkowy ranek z bolem glowy(chyba powinnam sie w koncu przyzwyczaic)
Dziecko sie obudzilo z placzem przed 8 i tak plakal chyba z pol godziny(nie wiem ostatnio codziennie rano placze:baffled:
Nie moglam go uspokoic bo to byl jakis krzyk a nie placz!
Dzisiaj o 18.20 przylatuje rodzinka i troche sie stresuje nie powiem.Troche nie wiem jak to bedzie i czego moge sie spodziewac.Caly czas sie zastanawiam jak im zagospodarowac czas i gdzie ich zabrac(a bedzie to utrudnione gdyz auto jest na 5 osob a nas bedzie 7:dry:.
Ustatlislismy z Tomkeim,ze on sie zajmie meska czscia a ja zenska.Tomek specjalnie dla nich lodz przygotowal,zeby mogl ich zabrac na wyprawe:tak: takze mam nadzieje,ze nie bedzie zle i nie doprowadza do tego,ze bede miala ich dosyc..

Troche pozniej poczytam co sie dzialo u was bo musze troche posprzatac,przygotowac koldry,siebie ogarnac ,zeby mi nie powiedzieli,ze strasznie wygladam;-)
 
Mamaagusi, Elusia, Monia, Pszczylaszczka, Uska - suwaczkowe gratulacje.

A u nas ząb jeszcze się nie przebił. Jestem zmęczona i strasznie boli mnie głowa. Chyba zostawię Olka w kojcu i pójdę spać. Najwyżej będzie krzyczał. I tak od kilku dni to robi... buuu



No oczywiście, że go tak nie zostawię. Ale pomarzyć można...
 
Ostatnia edycja:
paolcia to zdrówka dla Ciebie
sarisa nam naprawdę nogi do d* juz wchodzily . Dobrze ,ze dwa dziadki jechaly i nas wzięli. Oczywiscie najpierw ,ze nie bo nas za duzo , ale po naszych prosbach sie zgodzili. I podwieźli pod sam wyciąg narciarski . stamtąd musialysmy juz isc na piechotę przez las , bo tam to tylko takie auto z napędem na 4 pojedzie. A nasi panowie przyjechali w niedzielę kolo poludnia , zrobili grila , popili i poszli spac .... no cieniasy :-(. Imprezka w ich wykonaniu trwala chyba godzinę.

sheeney i efa współczuje bólu głowy. Sheeney wyprawa łodzią - extra :-)

natolin a jak u Ciebie?
 
Ostatnia edycja:
Lady zawsze jak go chcemy miec wiecej to zawsze wychodzi tak, ze mamy go mniej :-(
Doris a czego Ty sie po chlopach spodziewałaś przecież oni zawsze się super bawią, ale tylko godzinę ;-) hehe
Efa, Sheeney współczuję nocek, małych marud itp.
 
Dorisku- tak to opisałaś,że az pozazdrościłam takiego babskiego wypadu- musiało byc naprawdę ekstra,a przeciez opisałas tylko w skrócie:-).Faaajnie miałaś:)!
Paolcia- zdrówka:-)
Sheeney- to teraz pewnie rzadko tu zajrzysz...buuu...:-(.Oby wizyta rodzinki przebiegła miło i żeby wszyscy tak zakochali sie w Tomku-Juniorze,że będa Ci go wprost z rak wyrywac-żebys sobie odpoczeła od małej marudki:).
 
happy taki wypad to super sprawa. Oderwalam sie od codziennosci, odpoczęłam (mimo niewyspania , bo spalysmy po dwie w łóżku) i swietnie sie bawilam . A najlepsze bylo to ,ze wszystko z dala od chlopów. Tego nam wlasnie trzeba bylo!
No i to powetrze, widoki i sniadanko na tarasie w słoneczku.... bezcenne.
Mialam tylko nadzieje,ze dluzej tam pośpię. A tu 6.30 a ja juz kawke na polku pilam. A w domu jak mnie budzik o 6.30 budzi to sie zwlec z łóżka nie potrafię. Taki paradoks.
 
reklama
A ja się witam dzisiaj słonecznie :-) i przesyłam wszystkim troche słońca bo czytam że u was leje od rana. Ja wiedziałam że dzisiaj bedzie ładna pogoda bo przecież jest poniedziałek i małż do pracy poszedł :dry: nie mogło być tak wczoraj bo byśmy za miło czas spędzili wrrr....
ale nie ważne, pomimo dobrej pogody humor i tak kiepski bo nocka była tragiczna :-( jestem nie wyspana i zła, Patryk ciągle się wiercił, budził, rozkopywał i nie wiem co jeszcze ... a no i płakał, głównie płakał :confused2:
dobra nie marudze już o sobie tylko czytam co tam u was ciekawego się wydarzyło :tak:

emiś, powodzenia z dietą ;-)

efa
, no to u was też nie za wesoło, oby ten skok jednak szybciej minął i ząbki się przebiły, cobyś nam nie oszalała od tych krzyków :no: a wiem że można oj wiem :tak:

makuc
, my to jesteśmy zgrane jak w zegarku, tylko w jakąś odwrotną strone bo zamiast się spotkać to my się mijamy :-D
ciesze się, że dzionek miałaś udany, życze takich więcej :-) a ja już wiem dlaczego D. miał takie sensacyje ... bo się nie podzielił z makuciem i kara go spotkała :evil::-p
a co do burzy to widok z 10 piętra powalający i ja też lubie burze ... oglądać z okna w ciepłym domku :cool2:
a Alutkowi życze szybkiego uporania się z ząbkowaniem, to i mamusia troche odetchnie :tak:


dobranocka, dawidowe, zdrówka dla waszych dziewczynek! mam nadzieje, że dzisiaj już troszke lepiej jest.


elwirka, super że wszystko się udało, a ilością osób się nie przejmuj bo najważniejsze że z Oliwką byli w tym dniu kochający ją ludzie i to się liczy :-)

uska, widze, że u was też zęby na pierwszym planie, niech się szybką przebiją i na troche będzie spokój :tak:

sarisa
, to my obydwie weekendowałyśmy się nad wisłą, szkoda tylko że w takiej odległości od siebie ;-) dobrze, że z mężem sobie pogadaliście i oczyściliście atmosfere :tak:o i kafelki się znalazły, a że nie do końca takie, to się wytnie :-p


doris, no no no to żeś sobie poszalała :cool2: ale ja wiedziałam że tak będzie jak napisałaś że to babski wypad będzie ;-) tylko kobitki potrafią się tak bawić :tak: bo tak jak napisałaś, facet zje, napije się i idzie spać :dry: żadna frajda z takimi się bawić :-p

sheeney, pomimo wszystko życze miło spędzonego czasu z rodzinką, może nie będzie tak źle jak myślisz ;-)


elusia, uska, mamaagusi, monia, pszczylaszczka, suwaczkowe gratulacje dla waszych pociech :biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2:


i to na tyle bo moja maruda się obudziła z drzemki :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry