Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


dobrej nocki kochana :*
i super, że z mamą masz taki rewelacyjny kontakt
wyobraziłam was sobie ;-)
;-)czyścisz mi monitorRoxi mam nadzieje ze te zdjecia nie opublikuja bo spale sie ze wstydu. nawet sie nie usmiechałam
to ty się przez sen nie uśmiechasz
;-) ja to niezłe pozy robiłam, noga pod kołdrą, noga na kołdrze ... 



dobrze, że tylko strachu się najedliście i nic poważnego się nie stało
a za prace i "normalne" godziny pracy trzymam mocno kciuki!ja myśle, że ciężko być do końca obiektywnym w sprawach które nas mocno dotyczą, ale ja też zdaje sobie sprawe z tego co jest z mojej winy, tyle że nie zawsze się do tego przyznaje ;-)to zastanawiam się czasem u ilu z nas jednak często jest to jednostronne spojrzenie, bo ja przyznaje się bez bicia, że przy różnego typu kłótniach itd jest dużo mojej winy. tyle, że u nas małżeństwo to generalnie rzecz święta, więc też inaczej podchodzimy do różnych spraw.
ROXANNKA jak tak piszesz o tej burzy to cieszę się, że śpię tak, że okna nie widzę, bo bym chyba zawału dostała
a łazienkę też mam z oknem, ale strasznie się bałam kąpać :-(
a łazienki z oknem nie mam, tak myślałam, że ty masz bo napisałaś że z łazienki burze widziałaś 


wogóle uważam, że teraz to dużo fajnej budują bloki mieszkalne, już nie takie kolosy i robią jakąś infrastrukture wokół ciekawą, place zabaw, ogródki itp.
Ja redbulla też piłam tylko kilka razy, ale na mnie działa odwrotnie ... ide spać po nim
chyba po coca cole ;-)I ja podobnie;-).I ,Nat,nie rozczarowałaś mnie,a tylko potwierdziłaś swój obiektywizm i to,że zawsze starasz się byc sprawiedliwa- jak Ci "przysłodziłysmy",to od razu "lecisz" wyjaśniać,że "to nie do końca tak";-)mam takie samo wyobrażenie o Natolin jak Makuc.

.


Mówisz,teściowie na działce- nie wiem,jaki ten domek mają,czy całoroczny,czy letni tylko,oby się nie okazało,że na zime to Wy na lodzie zostaniecie...
.Ja co prawda nie przypominam sobie,by mi któryś z chłopców takie rzeczy robił,no,ale ja dzięki d-rowi Spckowi byłam zwolenniczką późniejszej nauki "obsługi" nocnika ,właśnie,żeby uniknąć takich "niespodzianek".Nie przejmuj się aż tak,minie jej.Chyba po prostu musisz uważąc,żeby jej nie zostawiać samej ,jak robi kupę(wiem,wiem,łatwo mi mówic,a przy dwójce dzieci nie wiadomo,w co najpierw ręce włożyć...).
,ale do szału mnie doprowadza używanie ich co drugie słowo,jako przecinków...a ,niestety,coraz częściej się to słyszy.Generalnie język potoczny bardzo nam sie zwulgaryzował.Ostatnio sis wstydu sie najadła w poczekalni u ortodonty,bo wchodzi z córką,a Mimi rzuca głośno uwagę "Mama,ale tu je...ie"
.Bo w szkole wszyscy tak mówią i dziecko nie wiedziało,że to słowo to nie jest potoczne określenie niemiłego zapachu...


Nie rozumie,palancina jedna,że to "wyciąga" z kobiety wszystko????Ja,jak karmiłam Tomira,to ważyłam 43 kg ,wołali na mnie "szkieletor" i do lekarza wysyłali.Oczywiście,wszystko było ok. i jak skończyłam karmić,to troszkę mi się przytyło z powrotem.Jak mozna byc tak tępym!!!!Sorry,że obrażam Twojego męża,ale czasem ręce opadają ...
.


