makuc
Fanka BB :)
no więc tak:
napisałam posta i mi go zjadlo. Znaczy sama sobie winna jestem, bo chcialam emotkę skasować i zaznaczywszy ja backspace nacisnęłam i mi stronkę cofnęło
a tego się naprawić nie da. Ech.
tak więc od nowa i po kolei:
LADYGAB i jak kara dla Twojego faceta? doszła do skutku? kurcze tak sobie pomyślałam, że jakbyś rzeczywiście w jakiejś ważnej sprawie dzwonila albo [tfu, tfu] coś by sie stało a on by tak te połączenia ignorował. Niefajnie.
ROXI no to skoro chłopu po jedzeniu się poprawiło to może uda Ci się go do wieczorka z BB przekonać?
DOBRANOCKA gratulacje!
o i RYSIA sie pojawiła. W końcu! cieszę się że jesteś i nie ukrywam, że tęskniłam. I gg sobie sprawdź
E-LONA mail dotarł :* a długość drzemki po prostu nieziemska. 3,5h? Moja Alutkowa nigdy tego rekordu nie pobije zapewne.
KROMA @? bosz. Oby po niej juz cisza w tym temacie nastała, bo ilez można?
DAWIDOWE skoro tak dobrze Ci to sprzątanie idzie i przy okazji taka dokładna jesteś to ja i do siebie zapraszam. 2 tygodnie roboty gwarantowane
;-)
EMIŚ skoro zmiana godzin = redukcja etatów to niech lepiej one takie jakie są zostaną. Wg. mnie najgorsze godziny pracy to wlasnie takie 10-18, 11-19 itp. bo wtedy i rano trudno coś zorganizować i wieczorem tym bardziej, bo nie dośc, ze późno to jeszcze po całym dniu pracy człowiek i tak ma wszystkiego dosyć. doczytalam o dzisiejszej akcji Frankowej
bidula. musiało go to na prawdę bardzo boleć. U nas Alutek tez taki "rozjazd" raz zaliczyła ale na szczęscie skończyło się na walnięciu głowa w piszczącą zabawkę i płaczu przez 5 min. dosłownie. W każdym razie do Waszych dzisiejszych przeżyc to się nie umywa nawet. Pewnie się dużo strachu najadlas przy tym? :*
NAT przede wszystkim chciałam Ci napisać, że jestes taka dobrą duszyczka naszego forum
zawsze zrównoważona, obiektywna, nie jesteś pochopna w ocenianiu innych. A dodatkowo wszytkim tak od serca odpisujesz. Nikogo przy tym nie pomijając. I wiesz, wyobrażam sobie, że taka osoba jesteś też i w codziennym zyciu. I jeszcze te relacje z mężem. Podoba mi sie to. Poza tym ze mnie taki raptus jest trochę i [co pewnie często z moich wypowiedzi wywnioskowac można] czasami najpierw mowię/ piszę a potem myślę plus jestem roztrzepana, często świergocze bez sensu i imponuje mi takie zachowanie jak Twoje. [to naslodzilam ;-)]
odnośnie wyjazdu to dopiero w niedzielę rano wybywam. Miałam jechac jutro ale do 12 mam lekcje, potem kilka spraw do ogarnięcia a wieczorem idę z koleżanką na piwo, więc niedziela to taki optymalny termin.a z tym jednostronnym spojrzeniem masz całkowita rację i z tą kwestią wychowania też się zgadzam.
nadrobilam i idę spać. Blanoć.
napisałam posta i mi go zjadlo. Znaczy sama sobie winna jestem, bo chcialam emotkę skasować i zaznaczywszy ja backspace nacisnęłam i mi stronkę cofnęło
a tego się naprawić nie da. Ech. tak więc od nowa i po kolei:
LADYGAB i jak kara dla Twojego faceta? doszła do skutku? kurcze tak sobie pomyślałam, że jakbyś rzeczywiście w jakiejś ważnej sprawie dzwonila albo [tfu, tfu] coś by sie stało a on by tak te połączenia ignorował. Niefajnie.
ROXI no to skoro chłopu po jedzeniu się poprawiło to może uda Ci się go do wieczorka z BB przekonać?
DOBRANOCKA gratulacje!
o i RYSIA sie pojawiła. W końcu! cieszę się że jesteś i nie ukrywam, że tęskniłam. I gg sobie sprawdź

E-LONA mail dotarł :* a długość drzemki po prostu nieziemska. 3,5h? Moja Alutkowa nigdy tego rekordu nie pobije zapewne.
KROMA @? bosz. Oby po niej juz cisza w tym temacie nastała, bo ilez można?
DAWIDOWE skoro tak dobrze Ci to sprzątanie idzie i przy okazji taka dokładna jesteś to ja i do siebie zapraszam. 2 tygodnie roboty gwarantowane
;-)EMIŚ skoro zmiana godzin = redukcja etatów to niech lepiej one takie jakie są zostaną. Wg. mnie najgorsze godziny pracy to wlasnie takie 10-18, 11-19 itp. bo wtedy i rano trudno coś zorganizować i wieczorem tym bardziej, bo nie dośc, ze późno to jeszcze po całym dniu pracy człowiek i tak ma wszystkiego dosyć. doczytalam o dzisiejszej akcji Frankowej
bidula. musiało go to na prawdę bardzo boleć. U nas Alutek tez taki "rozjazd" raz zaliczyła ale na szczęscie skończyło się na walnięciu głowa w piszczącą zabawkę i płaczu przez 5 min. dosłownie. W każdym razie do Waszych dzisiejszych przeżyc to się nie umywa nawet. Pewnie się dużo strachu najadlas przy tym? :*NAT przede wszystkim chciałam Ci napisać, że jestes taka dobrą duszyczka naszego forum
zawsze zrównoważona, obiektywna, nie jesteś pochopna w ocenianiu innych. A dodatkowo wszytkim tak od serca odpisujesz. Nikogo przy tym nie pomijając. I wiesz, wyobrażam sobie, że taka osoba jesteś też i w codziennym zyciu. I jeszcze te relacje z mężem. Podoba mi sie to. Poza tym ze mnie taki raptus jest trochę i [co pewnie często z moich wypowiedzi wywnioskowac można] czasami najpierw mowię/ piszę a potem myślę plus jestem roztrzepana, często świergocze bez sensu i imponuje mi takie zachowanie jak Twoje. [to naslodzilam ;-)]odnośnie wyjazdu to dopiero w niedzielę rano wybywam. Miałam jechac jutro ale do 12 mam lekcje, potem kilka spraw do ogarnięcia a wieczorem idę z koleżanką na piwo, więc niedziela to taki optymalny termin.a z tym jednostronnym spojrzeniem masz całkowita rację i z tą kwestią wychowania też się zgadzam.
nadrobilam i idę spać. Blanoć.
