happybeti
show must go on...
Ja na chwilę.Pod postem Idy mogłabym się podpisać...
.Cały dzień był płacz"bez powodu"- jak nie moje dziecko...Więc nic nie zrobiłam- pierwszy raz M. będzie miał takie "powitanie",że bałagan i ciasto nie upieczone...
No,trudno...ale żal,że nie mogę jak zwykle zrobić mu przyjemności...Nocka zapowiada się "ciekawie",bo katar jej cieknie jak z kranu i nic nie pomaga- czyszczenie,Nasivin- zaraz nosek znów pełny...
Jutro rano może mnie nie być,bo nie wiem,jak to będzie z nocką,z przyjazdem M.No,ale jak dotąd tylko wysłał mi smsa"Jade do Was
))" ,więc chyba wszystko ok...
Dobrej nocki wszystkim- zwłaszcza mamom chorowitków...:***
Jutro rano może mnie nie być,bo nie wiem,jak to będzie z nocką,z przyjazdem M.No,ale jak dotąd tylko wysłał mi smsa"Jade do Was
Dobrej nocki wszystkim- zwłaszcza mamom chorowitków...:***
no i nici z drugiej drzemki. Wrocilam z wywiadówki o 18.30 i podobnie jak u ciebie szybko szybko z malym porobić ,bo padał z nóg .... i co? Dostal mleczko i dostal powera
. I zasnął dopiero pól godz. temu.
no a relaks to mam nadzieje z serialami i z nami, of kors ;-)
napewno wytrzymasz 2 tyg ;-) a jak nie to pomyślisz sobie że to tylko 2 tygodnie 


