U nas wywrotek ciąg dalszy

dzisiaj Patryk tak się przewrócił że zbił sobie brode i to dokładnie w tym samym miejscu co ostatnio, w dodatku przygryzł sobie język tak że aż krew poszła :-( on ostatnio jakiś nieszczęśliwy z tymi upadkami :-

-

-(
paolcia, gratki dla Julci nowego zębolka :-) no i to już mała dama skoro ma kolczyki ;-) kciuki trzymam żeby roczek super się udał
doris, my to tak niepotrafimy milczeć i jeden, góra dwa dni są takie naburmuszone, dzisiaj już normalnie gadamy ale ja i tak jeszcze taka troche obrażona, a co

Kochana a ty to jesteś anioł nie kobieta, skoro tak o wszystko dbasz a mąż jeszcze przynajmniej raz w miesiącu jakieś ale ma
sarisa, a co Zuzek dostała ? przykro mi że smutnych rzeczy się dowiedziałaś :-(
kania, współczuje nocki i przykro mi że kiepski humorek u ciebie :-( a sytuacja jest nowa poprostu dlatego wydaje ci sie ze was przerosła, ja tez mam czasem takie wrażenie, ale mysle ze to kwestia czasu i sie przyzwyczaimy

super, że autkiem zaczełaś jeździć, oczywiście trzymam kciuki :-) ja już prawie rok nie jeżdze a im dłużej tym potem trudniej się przełamać, dlatego wiem że to trudne
dziulka, super, że rozmowa poszła dobrze, no to teraz trzymam kciuki za pozytywną odpowiedź :-)
sheeney, widzisz, dobrze że to tylko hormony i humorek szybko się poprawił :-) zdrówka dla małego Tomka! u nas tak samo z tym wszędobylstwem

czasem to aż mnie szlak trafia bo ciężko to ogarnąć, ale cóż ;-)
dawidowe, dobrze, że już troszke lepiej u was, duuużo zdrówka życze :-) i mi też by się nie chciało żadnych dżemorów robić ;-)
kroma, ja mam identyko z książkami

najpierw pochłaniam jedną po drugiej, a potem przez jakiś czas nie czytam nic ;-) hehe musze pomyśleć o takiej herbatce, szczególnie jak wróce do pracy

wiesz ja Patryka wogóle w nocy nie karmie, a i tak raz śpi dobrze a raz źle

oby katarek jednak zniknął
ida, oj bidulko, mam nadzieje, że ta nocka będzie lepsiejsza od poprzedniej

e-lona , no i tobie też zdrówka! A z prezentami to tak ciężko doradzić, bo to bardzo indywidualna kwestia, ja też mam zawsze problem.
elwirka, najważniejsze, że internet jest ;-)
a ja po wczorajszym wieczorze chwale sie że niunia już od 30 śpi.
od której?
A ja byłam dzisiaj w pracy, zawieźć jakieś papierki i pogadać o powrocie ... i musze powiedzieć, że pierwszy raz jestem pozytywnie nastawiona i nawet troszke ciesze się na powrót

Wiem, że kolorowo nie będzie, nie mam złudzeń, ale jakoś dzisiejsze spotkanie natchneło mnie optymistycznie, że jakoś to będzie :-) oby jutro mi się nie zmieniło o 360 stopni

;-) Wogóle wszystkie "ciotki" zachwycały się Patrykiem, nosiły go na rękach, łącznie z dyrekcją

stwierdzili, że moge z nim przychodzić do pracy
