Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


- dzis w nocy budziłam sie równo co 2 godz.,wreszcie wstałam,bo uznałam,że pora już "znośna".U Trzech Wiedxm bylismy,ale M.,oczywiście,stwierdził,że zrobi przy okazji coś w złomingo,no i odkrył,że costamcośtam trzeba wymienić,więc wrócilismy do domu wieczorem,żeby rano mógł tę część kupić.No,w sumie nawet się cieszę,bo kompamogłam dopaść i nadrobić,hehe
.Poza tym jego sis dopiero w sobotę wraca z Niemec,więc i tak tylko córki z Zuzią na gospodarstwie zostały.A propos Zuzi,która jest ze stycznia- więc 9 mies. starsza od Amelki- sprawdziły się nasze słowa,że Amelka nie da sobą rządzić
- wyrywały sobie i ciężko było je pogodzić- zawsze atrakcyjniejsza była akurat ta,którą druga chciała się bawić.No,ale najgorzej nie było,nie pobiły się
.Smieszne było,jak Amelka sobie gdzieś stała,a Zuzia ciągnęła ją za rękę "chodź"- trzeba było tłumaczyć,że Amelka jeszcze chodzić nie umie.Poza tym piesie,które uwielbia,więc też pianie z zachwytu i pogoń za nimi
.Pewnie dziś jedziemy znów,no,ale nie tak zaraz,więc trochę będę

.A tak sie cieszyłam,że wreszcie trochę luzu w szafkach
.No,ale niektóre kreacje tak cudne,że nie da się nie wziąć
.
- tylko ja jeszcze muszę walczyc i podstępów używać,zeby chciał brac lekarstwa
.
.
- ale tez i pisać w kółko to samo...nic nowego i ciekawgo u nas się nie wydarzyło.Amelka zdrowieje- już tylko odrobinka katarku została,zębów nadal niet nowych,z mężusiem cudownie
- właśnie wczoraj wracając od Wiedźm w samochodzie tak sobie ogólnie rozmawialiśmy o związkach itp. i doszliśmy do wniosku,że daaawno się nie pokłóciliśmy;-)
.W sumie nie mamy o co- to zaproponowałam,ze porozmawiamy o naszej ulubionej muzyce- kłotnia wtedy na bank

.
O,i o różach doczytałam- jak miło...
.Kasztany Amelce dawałam do zabawy- zjeść nie dała rady,choc lizała- kasztan nie trujący,nic Arkowi nie będzie

- ale brakuje tu Ciebie i mam nadzieję,ze jednak z czasem znajdziesz chwilke dla nas:***


-padłam,jak przeczytałam o Patryku- łamaczu serc niewieścich!I co Ty gadasz,że przystojniak z niego średni- przecież widziałm na zdjęciach- sliczny jest



.


O,czytam dalej,że potwierdziły się moje przypuszczenia.



- rany,skąd się takie egzemplarze na świecie biorą???


.Szkoda tylko,że wciąż z ta pracą w niepewności Cie trzymają
.No,nic- kciuki zaciśnięte dalej
.A że puchniesz z dumy z powodu Leane- wcale się nie dziwię
:***
.:***
- a co!Cobyście za łatwo nie miały
.Tylko z czasem na razie kiepsko,zdjęcia nowe nie przerzucone z aparatu i maila...kiedyś trzeba sie za to zabrać...
.Lece na tematyczne :-)Miłego słonecznego dzionka:-)