reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam.

Mellisko witaj i tutaj.:-)

Monimoni, spoko ja też jestem wrażliwa na rażące błędy, ale już się nauczyłam, że w necie "nie wolno" poprawiać.:blink: I również mam problem z wyrazem naprawdę.

Vilemo, gratuluję udanej wizyty.

Ja mam USG połówkowe jutro i już odliczam godziny.
Dzisiaj przeglądałam jakie ciuszki mam po synku i z żalem stwierdziłam, że na początek nie mam właściwie nic, bo zaledwie 3 pary śpioszków i kaftaników, żadnych koszulek czy bodziaków. Miałam więcej ale widocznie komuś wydałam i niestety nie pamiętam komu, a resztę miałam pożyczone od przyjaciółki i musiałam oddać. Trudno trzeba będzie zacząć robić zakupy, czekam na potwierdzenie płci i zaczynam. Przecież to sama przyjemność.

U nas dzisiaj piękna pogoda, tylko troszkę wiało.
 
reklama
A ja właśnie brałam prysznic i przeżyłam szok jak się rozebrałam. Podczas dzisiejszego spacerku spaliłam sobie dekolt. Mam cały czerwony. Wcześniej tego nie widziałam. Nawet nie wiedziałam że słońce tak bierze.
 
A ja właśnie brałam prysznic i przeżyłam szok jak się rozebrałam. Podczas dzisiejszego spacerku spaliłam sobie dekolt. Mam cały czerwony. Wcześniej tego nie widziałam. Nawet nie wiedziałam że słońce tak bierze.

Kurcze a u mnie pogoda ciagle do bani, bylo moze kilka slonecznych dni w maju oszalec idzie, gdzie to slonko sie schowalo!!


Ryba-trzymam kciuki za USG
 
Nie pouczam, jedynie zwracam uwagę na rażący błąd. Nic więcej.

moriam pozdrawiam!

A co do miesięcy ciąży, to ja w książce znalazłam opis który tydzień należy do którego miesiąca. I według tego staram się podawać znajomym liczbę miesięcy.

5 miesiąc kończy się (według tej książki) w 22 tygodniu. Czyli od 23 tygodnia zaczyna się 6 miesiąc.

Vilemo Nie poprawiam zazwyczaj nikogo(wcześniej mi się to nie zdarzyło na forum), zdarzają się błędy składniowe, interpunkcyjne. Ale jak widzę rażący błąd to nie mogłam nie zareagować. Zresztą zupełnie nie złośliwie, chciałabym żeby ktoś zwrócił mi uwagę jak zrobię ortograficzny - oczywisty błąd. Wychodzę z założenia : jesteśmy w Polsce, więc mówmy/piszmy po polsku.
Także nikogo nie chciałam urazić a zwrócić uwagę :)

Co do przeglądarki to nie wiem jakiej używasz?


A tak nawiasem mówiąc wizyta się udała, mała zdrowa i dobrze się rozwija :) Więcej w odpowiednim wątku. Dziękuję za trzymanie kciuków:) :*


Nie gniewaj się monimoni, ale zwracanie komuś uwagi co do błędów wydaje mi się kiepskim pomysłem. Każda z nas chce się czuć swobodnie pisząc na forum. Jeśli chcesz aby Ciebie poprawiać to ok choć nie uważam to za miłe.... "niezłośliwie" piszemy razem :-). Wyluzuj, osoby z dyslekcją też przecież mogą się tu pojawić.

Tupienoga dbaj o siebie!!!
 
Tupienoga- o widzisz to powiem Ci ze sie udalo, a tak swoja droga, jak taka ambitna przyszla mamusia sie trafi, ktora ma wzorowa ciaze, to potem gadania ze jak ciaza z problemem, to na pewno ta mamusia wymysla i dramatyzuje, bo przeciez tamtej nic nie bylo....dobrze ze u ciebie sie tak skonczylo i nie szalej kobieto!!!
 
Witam i ja :) Pogoda w Krakowie do bani, dobrze że wczoraj było chociaż kilka godzin w miare to udało nam się zaliczyć spacerek - dość długi bo ok 4 godziny i przyznam że trochę mnie dziś nogi bolą.

Przyznam, że ja równiez miałam ambicję pracować jak najdłużej, tzn planowałam, że może w połowie września już pójdę na L4 ale trochę plany musiałam zweryfikować i dziś mija dokładnie tydzień jak na L4 jestem. Z maluszkiem na szczęście wszystko ok a powodem są moje problemy z krążeniem i mam nadzieję, że po 3 tygodniach odpoczynku i po badaniach które robię będę mogła wrócić do pracy - przyznam, że chciałabym jeszcze trochę popracować, ale też nie będę się na siłę upierać jesli propozycja lekarza będzie inna. Mam bardzo fajną szefową więc na pewno rozumie. Za to nie do końca rozumieją moją sytuacje niektóre koleżanki - te co do ostatniego dnia przed porodem pracowały. Nie są to koleżanki z pracy bo te już dawno mówiły że u nas stersówa i powinnam odpocząć i pomysleć o sobie ale dziewczyny, z którymi spotykam się poza pracą a które mają głównie prywatne biznesy patrza na mnie ze zdziwieniem, że jak to ja już na L4... Trochę mnie to drażni bo nie każdy przechodzi ciążę super, jedne kobitki pracują do końca i z pracy jadą na porodówkę, inne są na zwolnieniu od poczatku, mimo, że może wcale by tego nie chciały a jeszcze inne napotykają na różne trudności po drodze i też muszą plany weryfikować. To, że ktoś w ciąży szalał z pracą, wyjazdami itd bo mógł to super sprawa ale powinien też brać pod uwagę że nie wszyscy taką mozliwość mają.

Odnośnie pampersów i pieluch wielorazowych znalazłam pewną ciekawostkę ale to temat na wątek wyprawkowy :)
 
Ostatnia edycja:
Witam z rana, u mnie słoneczko przedziera się przez chmurki, ale na spacerek spokojny chyba nie będzie czasu. Na 12 muszę jechać przerejestrować autko. Co do koleżanek Lolisza ja bym je zlała. Najważniejsze jest Twoje samopoczucie i zdrowie dzidzi. A skoro większość z nich prowadzi własny interes to jest jeszcze inaczej, bo pewnie jak tylko trochę gorzej się poczuły to w każdej chwili mogły pójść do domku nie tłumacząc się nikomu. A my pracując na etacie mamy trochę inaczej. Oczywiście są fajni i wyrozumiali kierownicy, którzy rozumieją nasze chwilowe słabości i puszczą nas wcześniej do domku. Jednak nie zawsze tak jest że możemy bez problemu opuścić nasze miejsce pracy bez ew.konsekwencji. Więc głowa do góry. Ja np. na zwolnieniu jestem prawie od samego początku. I po tym jak oznajmiłam że jestem w ciąży kierowniczka sama powiedziała że na moim miejscu poszłaby na L4 ze względu min. na stresujący tryb pracy. Nikt nie miał do mnie o to pretensji i nie ma do tej pory szczególnie że nie poszłam do gin i powiedziałam że chce na nie iść tylko właśnie ze względu zdrowotnych.
 
Hej dziewczyny
nas dzis przepiekna pogoda, mam nadzieje ze i do polski troche slonka zawita i w koncu skonczy sie ta upiorna powodz!

lolisza zlej te kolezanki, kazda ciaza jest inna i tyle. a poza tym znam kilka dziewczyn ktore tez mialy swoj wlasny biznes, dostawaly L4 i co za tym idzie chorobowe z ZUSu, a pracowaly normalnie, ot takie typowe polskie kombinatorstwo!

Mellisa ojjj wiem o czym mowisz. Ja z takich natretnych ,pytajacych. Pisalysmy kiedys z Kahha ze tu w Anglii i pewnie tak samo jest w Irlandii polki strasznie mecza pytaniami w przeciwienstwie do tutejszych kobiet. My wszystko chcemy wiedziec po prostu co tu duzo mowic wiedze mamy obszerniejsza:))) Juz widze mine pani jak rozloze joja kartka ze 100 pytaniami;-);-);-)

oj to racja, angielki to chyba z punktu uznaja, ze wiedza medyczna to wiedza tajemna i nei ma co sie dowiadywac bo to nie dla zwyklych ludzi. rozwalila mnie kiedys ulotka, ktora dostalam o badaniach na ryzyko zespolu dawna gdzie bylo wylozone jak chlop krowie na granicy - ze jesli ryzyko jest 1:9000 to 1 kobieta na 9000 bedzie miec dziecko chore, a jak 1:50 to... i ze to wazne, zeby zrozumiec, ze im to druga liczba jest wyzsza tym lepiej bo ryzyko jest mniejsze. no ale co sie dziwic jak u mnie w pracy (w biurze, nie w fabryce) jedna laska uparcie twierdzi, ze 30 minut to 0.3 godziny!

Nie gniewaj się monimoni, .... "niezłośliwie" piszemy razem :-).
niekoniecznie, mozna napisac "nie zlosliwie" jesli mamy do czynienia z wyrazami przeciwstawnym. tak sie chcialam tylko ortograficzne wymadrzyc ;-);-);-)
 
reklama
Melduję się po wizycie. Otóż lekarz powiedział że z moczem wszystko ok takie wyniki są dopuszczalne w ciąży Zrobił mi USG dzidzia rośnie ma już 365 g. Termin z USG wychodzi na 12 października Wszystko jest na swoim miejscu i w porządku . Mały jest bardzo aktywny dodatkowo miał akurat wtedy czkawkę biedaczek i strasznie się wiercił
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry