reklama

Październikowe Mamy 2010

ja jakas chyba jednak przeziebiona jestem chociaz mysle tez ze moze jakas alergia? nos zapchany non stop...z oczy ropa plynie i swedza strasznie
ja mam termin -na razie- na 12.10 i mam wlasnie do was pytanie
odnosnie brzuszkow
bo ja wprzod wypchana strasznie
i kazdy sie dziwi, ze termin mam dopiero na pazdziernik a ja sama czuje sie jak z moim pierwszym w 7 miesiacu...
a gdzie dalej
nie wiem ide w czerwcu do poloznej i niech mi dzidzie sprawdza i dokladnie oblicza termin...
bo ja niestety tej ciazy nie planowalam, wiec nie wiem konkretnie kiedy..ale moja tesciowa z moim mezem okazalo sie ze w ciazy jest jak juz w 4 miesiacu byla, bo normalnie okres miala...
i tak mi po glowie chodzi a co jak ja dluzej w ciazy a okres mialam???
 
reklama
Ja po wczorajszej wizycie tez sie zastanawiam ,czy ja nie jestem dłuzej w ciązy , a poprostu okres mialam normalnie. Moze wlasnie o ten miesiąc , który wyszedl przy szczegołowym pomiarze dziecka.... no i ta jego waga 740g hmmmnn no juz sama nie wiem.
 
witam dziewczynki, podczytuje was czasami, myslę ze pozwolicie mi dołączyc??????? termin mam na 16 października, a w brzuszku mam chłopczyka:-) to bedzie mój drugi chłopiec, w sumie to trzeci bo małż tez jak dziecko:-D

Witamy violis masz termin jak ja :) Tylko, że ja czekam na córeczkę.

Dziewczyny bardzo dziękuję za trzymanie kciuków! Dostałam 4,5 więc zadowolona jestem.

Jeszcze czekają mnie 3 zaliczenia: w czwartek, w piątek i w poniedziałek. I od wtorku zaczynam odpoczywać :)
 
Ostatnia edycja:
emiliab przeczytałam że masz kotke :) ja też mam i niestety będę musiała ją chyba wydać przed porodem :-( nie wiem jak to przeżyje bo bardzo ją kocham! Jest to kotka rasowa, młoda nie ma jeszcze roku ale jest agresywna i potrafi ze złości jak np. zostawimy ją samą w domku się zesiusiać!!!!:szok: boję się że narobi mi do łózeczka, bądz jeszcze zaatakuje dziecko :-( powiedz mi czy ty też masz takiego zwariowanego kocurka czy tylko mi się taki trafił???
violis misiuunia Witam :) fajny termin 10.10.10 :-)
 
paolcia moja kotka też jest młoda(ma rok), też potrafi szaleć, ale to zazwyczaj wieczorami. Z siusianiem nie mamy problemu. Ostatnio nawet zostawiliśmy ją samą na noc i nie było problemów (oprócz tego,że była obrażona).
Co do łóżeczka, to też się martwię. Pokój dziecka będzie bowiem tym pokojem, który wcześniej był "pokojem" Filuśki. tzn. jak wychodziliśmy z domu, zamykaliśmy drzwi od dwóch pokoi, zostawiając jej tylko jeden i kuchnię. Teraz jeszcze nie myśleliśmy, co zrobimy, jak się pojawi Franek. Może po prostu tamten pokój też będziemy zamykać, zostawiając jej przedpokój. A co do drapania, to moja kotka już nie drapie. Dość często obcinamy jej pazury.

Może warto zacząć pracować nad kotem, porozmawiać z weterynarzem.... Szkoda oddawać, prawda?
 
Witam, wszystkie nowe mamusie!!

Ja co prawda nie mam kota, ale mam psa, z charakterkiem....potwornie niszczy jak zostaje sam- w zwiazku z czym sam nie zostaje i tez sie obawialam co to bedzie jak urodzi sie dziecko, bo to taki pieszczoch starszny, z nami w lozku zawsze w nocy spal, ci co go znaja, to nie wierza ze pies moze byc taka przylepa...brakuje tylko zeby mruczec zaczal jak kot hihi, no ale obawialam sie wlasnie tego co on zrobi, czy mu sie nie wlczy agresor z zazdrosci, okazalo sie ze zupelnie niepotrzebnie!!

Ze spaniem rozwiazalismy problem tak, ze cos nalobuzowal, obrazilimsy sie na niego i z tego tytulu z lozka zostal wyrzucony na kilka m-cy, teraz juz od dawna "sypia" z nami, malej ani jednej rzeczy nie pogryzl, a naszych juz zdarzyl kilka zjesc, mimo iz takie rzeczy jak np wozek sla rzeczy musza zostac tam gdzie sa jak jest sytuacja kryzysowa i musi ta godzinke sam zostac. wiec przygotujcie najpierw zwierze, najlepiej juz teraz, ze gdzies nie wolno i bedzie dobrze:-)
 
misiuunia witaj! faktycznie masz super termin...ja mam na 12.10

dziewczyny to ja na te okazje dziekuje Bogu ze mamy tylko rybki
chociaz ogrod wielki korcilo mnie kota czy krolika dla synka wziasc, ale mielibysmy problem z wyjazdami do Polski...kto by go pilnowal:zawstydzona/y:
 
reklama
Coffe- a ja bym wziela ze soba, a co moj zwierz jezdzi z nami wszedzie, jak jeszcze dzieci nie mialam to w ramach rekonwalescencji nad morze zabralam przez pol polski hehe:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry