dzieńdoberek nocka z 3 pobudkami ale do 8.15Nie mam na nic ochoty jestem wkurzona.byłam u chirurga i już
mnie nie przyjeli bo nzt nie ma funduszu.
Elwirka, rozumiem Twoje wzburzenie. To wkurzające, że są lekarze, potencjał, możliwości, a nie chcą człowieka przyjąć, bo polska służba zdrowia jest źle zorganizowana. Mnie szlag trafia, jak słyszę rok w rok, że są np. super zorganizowane oddziały onkologiczne i mnóstwo pacjentów, którzy chcieliby z nich skorzystać, ale nie bo już się limit na dany rok wyczerpał. Czyli lepiej niech się sprzęt marnuje

Ja jestem zwolenniczką radykalnych rozwiązań w pewnych kwestiach. Gdyby to ode mnie zależało w Polsce wizyty u lekarzy byłyby płatne. Kosztowałyby niewiele, bo np. 5-20 zł w zależności do tego, czy to wizyta u internisty czy specjalisty, ale jakby lekarze sobie uświadomili, że jest konkurencja, a ich pensje zależałyby od oceny wystawianej przez pacjentów i liczby pacjentów, to zaczęliby się starać. Oczywiście byłyby osoby zwolnione z takich opłat - małe dzieci, osoby starsze czy osoby o niskich dochodach. Wystarczyłoby po prostu stworzyć jakąś sensowną bazę danych i ich tak poumieszczać. Teraz niby opieka zdrowotna jest bezpłatna, ale i tak, jak chce się coś w miarę szybko i dobrze załatwić, to trzeba iść prywatnie. Jakby była taka opcja, to zrezygnowałabym z opłacania składki zdrowotnej, ale oczywiście nie ma...