a teraz może coś nadrobię:
ROXI, NAT ja do końca głównego też nie ogarniam. Co najwyżej dwie ostatnie strony a to i tak zdecydowanie za mało.
RYSIA i Ty też kapitulujesz? :-( nie rób nam tego.
ELIZA Twoje pisanie o pupiemaryni jest bardzo potrzebne w aktualnej sytuacji. Tak, więc odnośnie tego co opisałać to
a) zębowe gratki
b) zdrówka i mam nadzieję, że to tylko tymczasowe "coś" Cię dopadło i że niebawem w pełni zdrowia funkcjonować będziesz P.S ząbek czosnku w uchu

c) Pan Bezdomny moim zdaniem zaczyna się niebezpieczny i namolny robić. Uważaj na siebie szczególnie w momencie kiedy sama z Adasiem w domu będziesz, bo (zresztą to już pewnie wiesz z autopsji) tacy ludzie potrafią się różnie zachować
d) odnośnie stosunków ze ślubnym to też nie wyobrażałam sobie ta funkcjonować dopóty, dopóki się u nas tak wszystko nie zagmatwało. I o! mimo najszczerszych chęci nie wiem jak to naprawić
e) :****
HAPPY ubolewam, ze posta od Ciebie niet ale....jest plus jeden - WYSPAŁAŚ się. Ooo powiadasz, że Renatowy avek jest jeszcze inny? to ja musze looknąć bom myślała, że o ten poprzedni Ci chodzi.
ALICJA pamiętam jak kiedyś pisałaś o tym studzeniu emocji pod prysznicem. może i ja to u siebie w praktyce zastosuję. Tylko, że wtedy to sama siebie musiałbym pod wodę wsadzić, a to może być ciężkie. I powiem Ci, że Twoje małżeństwo jest dla mnie jednym z lepsiejszych na forum i gdybym miała sobie jakis wzrór relacji w związku obrać to byłabyś nim właśnie Ty i Twoj ślubny. W Twoich postach o Was czuć ogromną miłość i to jest bardzo fajne. A żelki i ja uwielbiam. Szkoda, że w PL nie ma takich pysznościowych germańskich. To jest dopiero uczta dla podniebienia.
MAGA 2 tygonie? uuuu... to rzeczywiście średnio fajnie. Wychodzi na to, że jest bardzo mało małżeństw potrafiących się poprawnie dogadać po sprzeczce. Ja choinki też jeszcze nie mam w domostwie i pewnie dopiero dzień przed Wigilią się pojawi. Jakoś w tym roku nie mam ochoty na święta a tym bardziej na przygotowania do nich. Chociaż nawet jak ją mam to i tak drzewo dopiero w ostatniej chwili ubieram w ozdoby i wystawiam ;-)
i w końcu napisałam coś więcej. Kto jest ze mnie dumny?
