Jestem, jestem i muszę pochwalić teściów bo poradzili sobie z Łukaszem ( a może wielkie gratki należą się Łukiemu, że wytrzymał z nimi hmm?

). Tak więc jak tylko otworzyłam drzwi synuś mnie wyściskał i nie opuszczał na krok. Jestem zadowolona z opieki bo dziecko zjadło to co naszykowałam, mleczko wypił już na wieczór z babcią. Pieluszka była przebrana - bo się okazało że narobił w pieluchę heh

- podobno przebierali tak, że babcia wycierała a dziadek trzymał wnusia, bo on wiercipięta. Tak więc dzisiaj tylko przemyłam go chusteczkami, ubrałam w piżamkę dałam do łóżeczka i zasnął od razu.
Oh powiem Wam że znowu zmęczona jestem. Miałam super zajęcia z taką śmieszną babką i powiem Wam że nawet szybko przeleciały,ale przyznam się że zwolniłam się pół godziny przed końcem, bo wiedziałam że mam autobus do domu a na późniejszy czekać mi się nie chciało więc zapytałam czy mogę wyjść, kobieta nie miała nic przeciwko. Ważne że obecność zaliczona:-).
Sheeney serdeczne gratulacje - będziecie mieć drugiego synka, super! Może przy trzecim będzie Hania? Trzeba teraz cieszyć się że wszystko jest dobrze z dzidzią i oczekiwać na jego przyjście na świat.
dobranocka podobają mi się te Twoje metody.
natolin niestety nie pomogę w sprawie UP bo jeszcze nigdy tam nie byłam zarejestrowana.
Efa cieszę się niezmiernie że jesteś! Na dodatek z mężem i synem jesteście wszyscy!
Pytałaś o tego drugiego dzieciaczka do opieki, to ja już obecnie się nim nie opiekuję, ale wiesz i tak mam nawał rzeczy bo studia, badania do pracy mgr, prawko jeszcze, studium pedagogiczne i związane z tym wiele zajęć
kania dwie wigilie, podziwiam, bo ja na jedną ledwo mam miejsce hehe:-)
mamaagusi to nasze dzieciaczki oby dwoje męczą się z tymi wychodzącymi zębami i przez to marnie jedzą .
I to chyba tyle na razie, bo ja już nie myślę...
