No dobra, mały chyba śpi, więc i ja się położę.
Nie wiem czy mnie zrozumiecie, ale marzy mi się taki dzień całkowitego luzu, że nie robię nic, że nie muszę o niczym myśleć, nigdzie wychodzić, że leżę sobie w łóżku, oglądam tv, czytam książki, siedzę w necie albo i nic nie robię. Najlepiej sama, z nikim nie gadam, nic nikomu nie muszę tłumaczyć, nad niczym się zastanawiać. Że mogę spać ile chcę.
Jeden dzień, tylko jeden...
Smutno mi, że tutaj taka cisza. Dziewczyny nie fochajcie się, proszę. Wracajcie na forum. Jeśli ja coś zrobiłam to przepraszam.
Buziaki przesyłam i kładę się na drzemkę.
edit:
sarisasuper wieści.
ps.mały jednak nie śpi jeszcze
