reklama

Październikowe Mamy 2010

my właśnie ze spaceru wróciłyśmy.
RYSIA współczuje takiego szpitala w domu :-( i dużo, dużo zdrówka Wam wszystkim życzę. A w szczególności Miłoszowi! niech te nawracającwe choróbska w końcu się skończą!

ciekawe jak tam ROXI, KANIA, DZIULAS, RAGNA, EMIŚ, DAWIDOWE, CZARODZIEJKA, MAŁAMI, MARGERRITA, RENATA, MAMAAGUSI, SARISKA, SHEENEY, DORIS, FROGG, MAGA? jakoś tu pusto dzisiaj. Czyżby wszystkie szaloną noc sylwestrową odsypiały? :cool2::confused::shocked2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się w Nowym Roku,
Makuc, wstałam o ósmej, nieskacowana, bo wczoraj nie zaszalałam alkoholowo, ale było miło. Wypiłam tylko niecałe dwa piwa, kilka łyków wińska i szampana. Graliśmy wczoraj w gry z mężem i moim rodzeństwem i naprawdę spoko było. WIdzę, że Wasza BB-imreza całkiem udana była:) Jesteśmy w Ustroniu, więc tutaj tak wielu fajerwerków nie było jak w wielkim mieście, więc Hanusia spokojnie przespała całą noc. W ogóle kiedyś uwielbiałam fajerwerki, ale odkąd mamy psa, zmieniłam zdanie. Biedne zwierzaczki strasznie do przeżywają. Nasza psica cała się trzęsła, aż jej tata prędko z kartonu pseudo budę zrobił, by się ukryła. W sumie siedziała głównie w kabinie prysznicowej, gdzie jej ciotka poduszkę przyniosła. Inna ciocia dzwoniła, że jej sąsiada pies był na dworze, jak puszczali fajerwerki jacyś ludzi i biedak uciekł, i do teraz go nie ma:(
Mleczkiem się już Hani nie ulewało, więc to chyba tylko taki epizod był, odpukać. Poza tym mamy ubaw, bo bardzo się wdzięczy do mojego brata. Normalnie go podrywa. Ma dziewczyna gust, bo to przystojny facet jest:P Poza tym Hanusia kwitnie - głośno się z wszystkimi wykłóca, zagaduje po swojemu i zabawna jest bardzo.
Na spacerku nie byliśmy, bo tutaj mocno wieje, ale może jutro się uda.
A tak w ogóle to przeczytałam swój horoskop na 2012 rok i wychodzi na to, że najlepiej będzie od razu się pociachać... Dobrze, że nie wierzę w horoskopy.
 
Witam sie i ja.
Dospalam do prawie dziewiatej, chociaz obudzilam sie o 7:15 bo mi sie bardzo pic chcialo. Napilam sie, poszlam do toalety i jeszcze sprawdzilam meza telefon coby zobaczyc smsy tesciowej.
Dziekuje Wam za troske, nie wiem sama co z nia. Napisala, ze jej porobili badania kompleksowe i przepisali nitrogliceryne a potem wyslali do domu. Zdiagnozowali dusznice, ale nie wiemy jakiego dokladnie typu jest. Martwie sie.
Malz widze, ze tez zestresowany i nie dziwie sie. Jego mama to w zasadzie jedyna mu bliska osoba tutaj (oprocz mnie i Adasia oczywiscie). Mam nadzieje, ze sie to nie rozwinie jeszcze gorzej. Ona juz teraz jest schorowana, ma astme i POCP.

Kahaaa, fajnie ze wrocilas juz. Wspolczuje przejsc z tesciowa, faktycznie koszmar jakis. Widzisz, a moja tesciowa tak nie ma. Podczas ostatniej wizyty to mnie nawet przeprosila, ze kiedys, jak Adasiek byl noworodkiem, sie wymadrzala i nie wierzyla w moje "metody". A teraz mowi, ze jest pod wielkim wrazeniem jak dobrze sie Adasiem zajmuje i ze to takie grzeczne dziecko itp.... Milo mi bylo.

Natus, wspolczuje niedospania. Mam nadzieje, ze sie zdrzemnelas troszke w ciagu dnia.

Rysiu, zdrowka dla Milutka! Biedactwo malusie...

E-lona, a co mialas na obiadek? Posprawdzalas testy?
 
Eliza jeszcze raz zdrowia dla teściowej. Widzę, że schorowana jest. A mąż nie ma innej rodziny w USA? Na obiad miałam pycha grochówkę, a sprawdziany leżą nietknięte.
Ragna to dobrze, że Hani już się nie ulewa. Z psami masz rację. Zawsze jest mi ich szkoda jak widzę jakie są przerażone słysząc wybuchy.
 
Moriam to mąż czas Ci wydziela? ;-) Mało go chyba miałaś, bo na pobocznych dużo do czytania chyba nie było.

A ja z tych nudów (przez Was, bo mało piszecie:no:) założyłam sobie znowu konto na qrniq.
 
]Udało mi się trochę zdrzemnac teraz mocna kawa i oby do 8 wytrzymać:-)
Rysia dużo dużo zdrowka dla Miłosza
Eliza dla Twojej teściowej tez zdrowia fajnie ze niemasz teściowej takiej prosto. Dowcipów
Elona hmm grochowka?może jutro zrobię a sprawdziany olej podejrzewam ze dzieciaki się nie obraza;-)
Ragna a mówiłam ze niema co się martwić tymi ulewaniami dobrze ze to tylko incydent co do zwierząt to rzeczywiście dla nich ciężki dzień od mojej siostry psinka gdy jeszcze nie zaczęli szczelac trzasl się jak galareta chyba czuł co się świeci
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry