reklama

Październikowe Mamy 2010

nat ale ja duzo przed kompem nie siedze choc fakt sa dni odpoczynku kiedy ja szaleje na kompie a on gra na drugim.
a z michalem z pewnych znanych ci wzgledow jakos poki co nie mam ochoty sie widziec.
 
reklama
mamaagusi ale o tym spotkaniu nie mówię teraz tylko tak ogólnie :-)

makuc się nie pojawiła :-(

a ja miałam iść spać...:baffled:
mój mąż jeszcze gra :angry: idę spać do pokoju Pudzianka, bo zaraz mnie coś trafi.
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry:-)
Ale natworzyłyście:szok::-D!!!Mam nadzieję,że dziś choc trochę stanę na wysokości zadania(Asik mi na ambicję wjechała:-p,choć z tym "wodzeniem prymu " tutaj to chyba spoooora przesada,zwłaszcza ostatnio zaniedbuję BB niemiłosiernie:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.No,ale przyczynę znacie,dzięki za cierpliwość,muszę się swoim Kochaniem nacieszyć;-)).
Nat- ano,nie pisałam nic do Ciebie....:zawstydzona/y:...niestety,nie jesteś jedyna tak niechlubnie "wyróżniona" ostatnio przeze mnie....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.Zdaję sobie sprawę,że wiele z Was pomijam w swoich postach,ale ponieważ ostatnio z powodów wyżej wymienionych pisze z pamięci,w pośpiechu,a muszę całodzienne Wasze pisanie ogarnąć,to tak właśnie wychodzi....:-(:-(:-(.Nadal liczę na Wasza cierpliwość i wyrozumiałość pod tym względem;-).Ale jeszcze Ci napisze,że fajnie,że ci się faza na sprzątanie włączyła,w sensie,że masz z tego przyjemność,a co do wyczynu Piotrusia,to :-D:-D:-D.Amelka spodni od piżamy tez się pozbywa z łatwością,ale na szczęście pieluchy jeszcze nie rozpracowała;-).
Kaniu- ciesze sie,że biopsja Taty wyszła ok.:tak::happy:.Co do zrobnień,to u nas tylko tatuś jest nim zaszczycany:dry::baffled:- ja jestem "zwykła" mama:dry:.Ale pamiętam ,ze u brata tez było identycznie- "tatuś" przymilnym głosikiem i "mamoooo!" z żądaniem w głosie:-p:-D.
mamaagusi- a ja się nie dziwię,że nie masz ochoty sama,bez męza wychodzić i z kims się spotykac,bo ja mam tak samo.Skoro najlepiej sie czuję w jego towarzystwie,to czemu miałabym na siłę iść sama tylko po to,żeby iść?Nie zarzekam się,że zawsze tak będzie,ale póki co jakoś wolę z nim posiedzieć,niż się z kimś umawiać,wykorzystując fakt,że może posiedzieć z Amelką.Razem to co innego:tak:.Co prawda tęsknię trochę do niektórych znajomych,których dawno nie widziałam,ale ponieważ z reguły to wspólni znajomi,a Amelki nie ma z kim zostawić,to na razie muszą poczekac.Choć dziś przyszło mi do głowy,by z okazji bytności w Szczecinie nie namówić kumpla ,by tez przyszedł na ten film:confused::confused::confused:.No,ale zobaczymy...czy nie zapomnę zadzwonić do niego:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:- bo ostatnio często mi się zdarzają takie "wpadki".
A skoro już o mężach mowa,to moim skromnym zdaniem,gdy mama jest w domu z dzieckiem,a tatus pracuje,to po powrocie do domu zabawa z dzieckiem powinna być dla niego relaksem i odpoczynkiem od pracy,a nie "pańszczyzną".Bo w takim razie trzeba by postawić pytanie o jego stosunek do dziecka...no,jak to?Nie widzieć dziecka cały dzień i po powrocie wybrać komputer,PS czy TV???:crazy:To by mi się nie podobało:no:.Co innego inne obowiązki domowe.Bo (ale to tylko moje zdanie) ja uważam,że jak mąż pracuje,a ja siedzę w domu z dzieckiem,to mój "wkład" w dom polega właśnie na tym,że dbam o dom- ze obiad,że sprzątanie,pranie itp..Fakt,że dośc na luzie do tego podchodzę,w sensie,że gdybym np dwa dni nie zrobiła prania,czy raz olała umycie podłogi czy zostawiła gary w zlewie an drugi dzień,to tez dziury w niebie nie ma i nie katowałabym się tym absolutnie:-p:-D.No,ale nigdy nie rościłam sobie pretensji do bycia "idealną panią domu",są ciekawsze rzeczy do roboty,niż sprzątanie , a jesli coś robię,to nie z poczucia obowiązku,tylko dlatego,że zwyczajnie chcę.
Ida- ja chyba wybrałabym przeniesienie Misi ,niż rozkręcanie szafy:-p.Po pierwsze większy pokoik to duży plus,a po drugie chyba tak łatwiej.A co do przyzwyczajenia się jej do nowego miejsca,to myślę,ze bez obaw- dzieci szybko się adaptują:tak:.
makuc- ważne,że o sobie piszesz:tak:,przecież wiemy,jak jesteś zaganiana :***
...jeszcze cosik miałam Sarisce napisac,ale z łepetyny wyleciało:zawstydzona/y::-(...heh...starośc nie radość:no:.Albo "pomrocznośc mroczna":-D;-):-D:rofl2:
Rysi,Emilce,Wioli,Ragnie,Margerricie,roxi,Doris,Małej Mi,Elizie,Ice,Dziulce ,Miniu ,Elonie ,Renacie moje ciepłe myśli i :****.A jak kogoś pominęłam,to niech też się czuje uściskany,bo myślę o Was cieplutko.
Laurce,Oliwce i Adasiowi zdrówka :***:tak:.
Trzymajcie kciuki za Amelkowy debiut w "szerokim świecie";-):-).
I żeby prezent dla dziadków WRESZCIE dotarł:baffled:.
Miłego dzionka,lecę zobaczyć,co na tematycznych .
 
witam sie z pracy.

Tomciuch sie w nocy rozchorowal. dostal goraczki (nieduzej, ale to jego pierwszy raz wiec przezywam) i tak mu cos charczy w plucach, ze chyba sie do lekarza przeedziemy dzis.
kania - fajnie tak mamusiu uslyszec. moj podobnie jak sariskówna mowi tylko "mamoooooo".
asik - witam nowa mamusie
happy - kciuki zacisniete. jaki prezent??
no i gdzie wszystkie? spicie??? natolin to spi na pewno :-)
 
Dzień doberek witam sie tylko bo uciekam do pracy

Kahaa zdroweczka dla tomcia
Happy trzymam kciuki za amelcie da radę przecież to Zuch dziewczyna bardziej sie martwię czy ty dasz rade;-)

Nie piszcie dużo żebym nie musiała reszte dnia nadrabiac miłego dzionka
 
Bry...

Nocka w normie, Oliwia dziś z mężem siedzi, ja pracuję "na chlebek".
W nocy miałam temp, wypociłam się i z rana czuję się lepiej tyle że nos mam nieźle zapchany...
Podawanie syropków dziś mnie miło zaskoczyło, bez płaczu i wrzasku :-)
Wracam do pracy, ale podczytuję Was namiętnie ;-)

Natolin
ja Oliwii nie uczę zdrobniale mówić i tylko się cieszyć, że mąż nie wymaga skakania obok siebie.
Nie myślcie, że mój tego wymaga, bo tak nie jest ale widzę związki moich znajomych, koleżanek, załamka.
Sarisa a maluszek w brzuszku daje częste znaki???
Moja jak marudna to uśmiechnięta nie jest, raczej mina skwaszona.
Dziulka oby dzień w pracy Ci dziś szybko minął a dietka przyniosła rezulaty, trzymam kciukasy :-)
Asik fajny taki wypad z rodzinką na sanki, my na razie sobie odpuszczamy ale jak Oliwia wyzdrowieje to na pewno zaliczymy jeszcze w tym roku jakąś górkę.
A co do pisania postów, to ja też piszę nie raz z godzinę jak się nazbiera :-)
Wioli83 dobry sposób masz na Swojego, a jak Ty się czujesz??? Dalej na bananach jedziesz? :-) Miłego dnia w pracy, odezwij się po jak było.
Happy trzymam kciuki za dzisiejszy dzień, za pobyt Amelki w klubiku i udany seans kinowy i żeby prezent dotarł:-)
Kahaa jak tam Tomuś? ?? doczytałam, zdrówka dla Niego dużo. Daj znać jak po wizycie ok?
Mamaagusi :***
Ida, Roxi, Makuc, Rysia jak nocka???
 
reklama
Jestem, jestem.
Kahaaa nie spałam już wtedy jak pisałaś, niestety ;-)

żeby tak ktoś mi kawę zrobił i przyniósł do łóżeczka... :-p
Moje dziecko wysypało właśnie zabawki z wielkiego kosza, oprócz tego wczorajszy bałagan też jest, więc autentycznie ciężko znaleźć jakiś wolny kawałek podłogi ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry