Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

!!!Mam nadzieję,że dziś choc trochę stanę na wysokości zadania(Asik mi na ambicję wjechała
,choć z tym "wodzeniem prymu " tutaj to chyba spoooora przesada,zwłaszcza ostatnio zaniedbuję BB niemiłosiernie

.No,ale przyczynę znacie,dzięki za cierpliwość,muszę się swoim Kochaniem nacieszyć;-)).
...niestety,nie jesteś jedyna tak niechlubnie "wyróżniona" ostatnio przeze mnie....

.Zdaję sobie sprawę,że wiele z Was pomijam w swoich postach,ale ponieważ ostatnio z powodów wyżej wymienionych pisze z pamięci,w pośpiechu,a muszę całodzienne Wasze pisanie ogarnąć,to tak właśnie wychodzi....:-

.Amelka spodni od piżamy tez się pozbywa z łatwością,ale na szczęście pieluchy jeszcze nie rozpracowała;-).
.Co do zrobnień,to u nas tylko tatuś jest nim zaszczycany
- ja jestem "zwykła" mama
.Ale pamiętam ,ze u brata tez było identycznie- "tatuś" przymilnym głosikiem i "mamoooo!" z żądaniem w głosie
.
.Co prawda tęsknię trochę do niektórych znajomych,których dawno nie widziałam,ale ponieważ z reguły to wspólni znajomi,a Amelki nie ma z kim zostawić,to na razie muszą poczekac.Choć dziś przyszło mi do głowy,by z okazji bytności w Szczecinie nie namówić kumpla ,by tez przyszedł na ten film

.No,ale zobaczymy...czy nie zapomnę zadzwonić do niego

- bo ostatnio często mi się zdarzają takie "wpadki".
To by mi się nie podobało
.Co innego inne obowiązki domowe.Bo (ale to tylko moje zdanie) ja uważam,że jak mąż pracuje,a ja siedzę w domu z dzieckiem,to mój "wkład" w dom polega właśnie na tym,że dbam o dom- ze obiad,że sprzątanie,pranie itp..Fakt,że dośc na luzie do tego podchodzę,w sensie,że gdybym np dwa dni nie zrobiła prania,czy raz olała umycie podłogi czy zostawiła gary w zlewie an drugi dzień,to tez dziury w niebie nie ma i nie katowałabym się tym absolutnie
.No,ale nigdy nie rościłam sobie pretensji do bycia "idealną panią domu",są ciekawsze rzeczy do roboty,niż sprzątanie , a jesli coś robię,to nie z poczucia obowiązku,tylko dlatego,że zwyczajnie chcę.
.Po pierwsze większy pokoik to duży plus,a po drugie chyba tak łatwiej.A co do przyzwyczajenia się jej do nowego miejsca,to myślę,ze bez obaw- dzieci szybko się adaptują
.
,przecież wiemy,jak jesteś zaganiana :***
:-(...heh...starośc nie radość
.Albo "pomrocznośc mroczna"
;-)

.
.