Ragna ale o tych wyrzutach sumienia z powodu zajmowania się dzieckiem przez męża po powrocie z pracy to chyba nie do mnie było,co? :-)
Bo ja takowych nie mam ;-)
Mamaagusi no to mężowi też zaproponuj, żeby gdzieś wyszedł.
Ja bym tak nie umiała.
A problemy może miną, ale jeszcze czekamy.
Sarisa a dokąd albo na co te bilety? :-)
Nie powiedziałam, że niczego nie wymagać, mój mąż dużo mi pomaga, ale zaznaczyłam, że on dużo pracuje, często również po powrocie do domu, i nie ma wolnych weekendów jak Twój mąż.
Kania mój zdrobnień nie mówi, ale zdziwiłabym się gdyby powiedział, bo nie wiem skąd miałby je znać skoro ja mu ich nie mówię ;-)
No i mój mąż absolutnie nie wymaga, żeby koło niego skakać.
Wioli mnie musieli naciąć, bo ja miałam kleszczowy poród :-(