Witajcie
WIOLi biedulko , ale Cię dopadło. Mam nadzieję ,ze dziś czujesz się już dobrze. Jednak poszlas do pracy?Co do spiralki to wszystko zalezy od organizmu. Mam 3 kolezanki , które bardzo sobie ją chwalą . Moja siostra tez miala ,ale jej organizm tego nie przyjął i po ok. roku 'urodzila' tą spiralkę :-(. podobno jednak to rzadko się zdarza ,ze organizm odrzuca.
DZIULKA faktycznie , organizm potrzebuje od czasu do czasu oczyszczenia w postaci diety. Ja po diecie czulam się jak nowonarodzona. A jak tam gardełko? Lepiej? Bo wiesz ,jak tabletki nie pomogly to chyba czeka Cię lodzik
RYSIA bardzo dobre podejscie z tym 'leczeniem się'. Piwko pomoglo? A ja widze ,ze znasz jeszcze jeden dobry sposób : „na kaca najlepsza praca”.
ROXI no to ja Ci już zazdraszczam tego wypadu , jaki Ci się szykuje. Pamiętaj o 2kc :-)
A co do prasowania , to bierz przykład z
NATOLIN i skoro mąż wrócił to wręcz mu żelazko , co tak będzie stał z pustymi rękami ;-)
RYSIA i ROXI a w łikendzik myslami będziemy też z Wami :-)
MAKUC to milo ,ze fumfela z pracy Cię odwiedzila. Mam nadzieję ,ze naładowała Ci akumulatorki ;-)
NATOLIN a ja myslalam ,ze wszystkie misie zapadają w sen zimowy , a Tu jeden się wybił i porządki urządza . Co mąż na Twoją przemianę?
RAGNA myślę ,ze to kwestia tylko dobrania odpowiednich tabletek . A może by tak wziąć tą sequrellę , co to reklamują ,ze działa osłonowo przy tabsach? Jeśli chodzi o spiralkę to jest na 5 lat, po wyjęciu można znów starac się o dziecko.
KANIA jak się czujecie? Może jak się wypocilas to temperatura już nie wróci. Pilna weiderowiczka z Ciebie ;-) jeśli chodzi o mowę naszych dzieci ... to baaaaaardzo bym chciala się wypowiedziec ,ale nie mogę :-( Milutko usłyszeć takie zdrobnienia. Buziak dla Oliwci :-* No i przepraszam ,ze wczesniej nie napisalam ,ale strasznie się ciesze ,ze biopsja taty wyszla dobrze.
MAMAAGUSI to mamy zupełnie inne podejscie do wyjsc i pieniedzy. Pieniadze są po to ,zeby je wydawac , a wyjsc też trzeba do ludzi.
SARISA :-* - to był buziaczek na poprawę humorku i weny ;-) Dziwna sprawa z tymi biletami. Ja tez raz mialam taki przypadek ,ale wtedy okazalo się ,ze mialam podac karty kredytowej a nie zwyklej płatniczej.
IKAA gratulacje dla Hani nowym zębaczem
KAHAA i jak malutki?
ASIK piękny pościk. Ja tez myję podłogi raz w tygodniu. Dziecko tez musi mieć kontakt z normalnym środowiskiem a nie sterylnym , bo potem tak jak piszesz nie ma odpornosci i łapie wszystkie infekcje. Super ,ze wybraliscie się rodzinnie na saneczki. Musialo być wesolo. Mój Dorian tez w kombinezonie jak cyborg chodzi ;-)
HAPPY dziś randka? Jeśli chodzi o kontakt z dzieckiem po powrocie z pracy mam podobne zdanie. Sama wracam do domku i najchętniej nie robilabym nic tylko bawila się z maluszkiem. My oboje pracujemy , oboje gotujemy (na zmianę), sprzatamy , oboje chętnie zajmujemy się maluszkiem , ja jeszcze Mikim się zajmuję , bo choc starszy to przeciez tez mojej uwagi potrzebuje. Powiem nawet ,ze jak Miki był maly i nie pracowalam to częsciej mialam ochotę gdzies wyjsc sama , zeby akumulatorki naladowac i oderwac się od tej codziennosci. Teraz tez lubię ,ale robię to bo jest jakas okazja (urodziny , babskie spotkanko itd.) a nie ,ze marzę o tym zeby wyjsc.
MINIU trzymam kciuki
A u mnie wczoraj Dodo mial masakrycznie zły humor. Wszystko było na NIE. Maruda okropny. Chyba zęby mu dokuczaja , bo innego wytlumaczenia nie mam. Z zaśnięciem tez był dramat ,ale spał spokojnie całą noc ,a o 6tej przyszedł do naszego łózka i spał dalej.