reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
beti dzięki za zrozumienie:* a do kiedy małża masz swojego? właśnie ja też się czasem dziwie, że jak tata przychodzi do domu to ma "ważniejsze" sprawy niż zabawa z dzieckiem. mój mąż czasem jest mega zmęczony ale z Agą zawsze się pobawi i poprzytula choć chwilę. i trzymam kciuki za Amelkę i jeszcze większe za ciebie!:-)
kahaa to zdrówka dla Tomka oby to nic poważnego. ale czekam na relację z wizyty u lekarza.
wioli miłej pracy życzę:-)
kania zdróweczka dla Was i tobie też miłej pracy życzę
nat ale skoro polubiłaś sprzątanie to co to dla ciebie będzie sprzątnięcie o odgruzowanie tej podłogi:-D:*
miniu powodzenia i trzymam kciuki za dobry wynik badania!
 
dzien doberek:-)

ja robie przeciag bo wlasnie zbieramy sie na echo serducha glusiora:-(TRZYMAJCIE KCIUKI!!!!!
jak wrocimy to napisze
milego dzionka buziaki
Kciukasy zaciśnięte.
Mamaagusi a u Was jak nocka dziś???
Dla mnie to nie pojęte, że mąż przychodzi do domu i ma daleko gdzieś maluszka, albo wszystko jest ważniejsze od Niego. Choć jestem w stanie zrozumieć, że przychodzi zmęczony po pracy, odpoczywa a potem się zajmuje dzieckiem. Bo to normalne, że każdy może być zmęczony i potrzebuje przysłowiowych "15 minut" żeby złapać oddech :-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie

WIOLi biedulko , ale Cię dopadło. Mam nadzieję ,ze dziś czujesz się już dobrze. Jednak poszlas do pracy?Co do spiralki to wszystko zalezy od organizmu. Mam 3 kolezanki , które bardzo sobie ją chwalą . Moja siostra tez miala ,ale jej organizm tego nie przyjął i po ok. roku 'urodzila' tą spiralkę :-(. podobno jednak to rzadko się zdarza ,ze organizm odrzuca.

DZIULKA faktycznie , organizm potrzebuje od czasu do czasu oczyszczenia w postaci diety. Ja po diecie czulam się jak nowonarodzona. A jak tam gardełko? Lepiej? Bo wiesz ,jak tabletki nie pomogly to chyba czeka Cię lodzik :-D

RYSIA bardzo dobre podejscie z tym 'leczeniem się'. Piwko pomoglo? A ja widze ,ze znasz jeszcze jeden dobry sposób : „na kaca najlepsza praca”.

ROXI no to ja Ci już zazdraszczam tego wypadu , jaki Ci się szykuje. Pamiętaj o 2kc :-)
A co do prasowania , to bierz przykład z NATOLIN i skoro mąż wrócił to wręcz mu żelazko , co tak będzie stał z pustymi rękami ;-)

RYSIA i ROXI a w łikendzik myslami będziemy też z Wami :-)

MAKUC
to milo ,ze fumfela z pracy Cię odwiedzila. Mam nadzieję ,ze naładowała Ci akumulatorki ;-)

NATOLIN a ja myslalam ,ze wszystkie misie zapadają w sen zimowy , a Tu jeden się wybił i porządki urządza . Co mąż na Twoją przemianę?

RAGNA myślę ,ze to kwestia tylko dobrania odpowiednich tabletek . A może by tak wziąć tą sequrellę , co to reklamują ,ze działa osłonowo przy tabsach? Jeśli chodzi o spiralkę to jest na 5 lat, po wyjęciu można znów starac się o dziecko.

KANIA jak się czujecie? Może jak się wypocilas to temperatura już nie wróci. Pilna weiderowiczka z Ciebie ;-) jeśli chodzi o mowę naszych dzieci ... to baaaaaardzo bym chciala się wypowiedziec ,ale nie mogę :-( Milutko usłyszeć takie zdrobnienia. Buziak dla Oliwci :-* No i przepraszam ,ze wczesniej nie napisalam ,ale strasznie się ciesze ,ze biopsja taty wyszla dobrze.

MAMAAGUSI to mamy zupełnie inne podejscie do wyjsc i pieniedzy. Pieniadze są po to ,zeby je wydawac , a wyjsc też trzeba do ludzi.

SARISA :-* - to był buziaczek na poprawę humorku i weny ;-) Dziwna sprawa z tymi biletami. Ja tez raz mialam taki przypadek ,ale wtedy okazalo się ,ze mialam podac karty kredytowej a nie zwyklej płatniczej.

IKAA gratulacje dla Hani nowym zębaczem

KAHAA i jak malutki?

ASIK piękny pościk. Ja tez myję podłogi raz w tygodniu. Dziecko tez musi mieć kontakt z normalnym środowiskiem a nie sterylnym , bo potem tak jak piszesz nie ma odpornosci i łapie wszystkie infekcje. Super ,ze wybraliscie się rodzinnie na saneczki. Musialo być wesolo. Mój Dorian tez w kombinezonie jak cyborg chodzi ;-)

HAPPY dziś randka? Jeśli chodzi o kontakt z dzieckiem po powrocie z pracy mam podobne zdanie. Sama wracam do domku i najchętniej nie robilabym nic tylko bawila się z maluszkiem. My oboje pracujemy , oboje gotujemy (na zmianę), sprzatamy , oboje chętnie zajmujemy się maluszkiem , ja jeszcze Mikim się zajmuję , bo choc starszy to przeciez tez mojej uwagi potrzebuje. Powiem nawet ,ze jak Miki był maly i nie pracowalam to częsciej mialam ochotę gdzies wyjsc sama , zeby akumulatorki naladowac i oderwac się od tej codziennosci. Teraz tez lubię ,ale robię to bo jest jakas okazja (urodziny , babskie spotkanko itd.) a nie ,ze marzę o tym zeby wyjsc.

MINIU trzymam kciuki

A u mnie wczoraj Dodo mial masakrycznie zły humor. Wszystko było na NIE. Maruda okropny. Chyba zęby mu dokuczaja , bo innego wytlumaczenia nie mam. Z zaśnięciem tez był dramat ,ale spał spokojnie całą noc ,a o 6tej przyszedł do naszego łózka i spał dalej.
 
reklama
Doris dzięki ***
Może Cię dziś Dodo zaskoczy doskonałym humorkiem jak wrócisz z pracy.
A z J. jak??? i jego stosunek do Mikiego zmienił się???
U Nas podobnie jak u Was wszystko razem robimy w miarę możliwości.
Oliwia czuje się lepiej, mniej kaszle, nockę w miarę przespała, pobudki były ale zasnęła bez problemu.
A ja tak sobie, mam nadzieję że będzie już tylko lepiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry