reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Oliwia zasnęła, męża wysłałam na zakupy a mnie zostało jeszcze jakieś 1,5 h pracy.
Już marzę, żeby było po...
Asik z tego co doczytałam to Twoja kotka już była, zanim się urodziła Ada, nie jest zazdrosna???
Ja koty lubię ale mój mąż nie bardzo więc raczej w domu nie będziemy mieć, psa nawet w mieszkaniu nie chcę trzymać. A co do moralniaka, to myślę że niepotrzebnie masz :-)
Mała_mi przy mojej to ciężko na lapku pracować, jak jesteśmy same to w ogóle pracować się nie da, bo cały czas chce siedzieć u mnie na kolanach. A Ty do łóżka zmykaj wygrzewać się :-)
 
Halo,
witam się już z lepszym nastrojem Dorisek :*..... Zuuu wstała dziś o 3 i wyobraźcie sobie, że spala mi na rękach śpiącą odkładałam do łóżeczka i zaraz był płacz.....po 3 takim alarmie (podałam jej nurofen. dentinox) na rączki i do mojego łóżka, ale też była histeria. Uspokoiła się jak się położyła na mojej szyji ponuciłam jej kotki dwa i usnęła...tak więc obstawiam zębiska i chyba teraz 4 górne. Tak więc Mamagusi łącze się w bólu wychodzących 4(i też uważam, że to póki co najgorzej je przechodzi).
Mała mi super, że już zdrowa jesteś :-), ale jak jeszcze chyrlasz to lepiej idź do kontroli
Dorisek się Dodek z Zuu wczoraj chyba na to NIe i marudzenie zgadał ;-)
Kania a Ty jak dziś? Bo widzę, że pięknie Oliwka z Tobą pracuje...ja dlatego lapka nie odpalam przy Zuu bo wtedy jest daj to daj to daj to ;-)
Happy bafcie się dobrze w kinie i pamiętaj o malutkeij nie myśl tylko o filmie hehe.........
Wioli nadal mi o pracy nie odpowiedziałaś ;-). Miłego dnia, a jak Ty się czujesz?
Kahha jak foto zapodałaś to rodzinka u mnie była i nie miałam kiedy na BB.... Zdrówka dla księcia Twego :-), daj znać jak od lekarza wrócisz.

cóż jeszcze?? nie pamiętam............
 
witajcie
Sarisa-
to moje chyba z każdym po kolei się na marudzenie zgadują z forum, codziennie jakieś inne dziecko do zgadania.
natolin- ja też dzisiaj jak nigdy zaczęłam sprzątać, no tylko kuchnię i łazienkę ale zawsze coś.
Mała Mi- zdrowiej jak najszybciej.
Asik- mój pies też pusia :) co do siedzenia w domu to ja też tak mam że lubię w domu z dziećmi i rzadko gdzieś wychodzę, jak już to na spacer po osiedlu, ale co do spędzania czasu z M to jak najbardziej i jak się znajdzie chętny do pozostania z moimi dziećmi, my jak już idziemy to na 2 godziny, góra 3 i wracamy, więc wiem, że każdy da sobie jakoś radę i nie zwariuje z nimi.
miniu- też trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Roxi- baw się kochana ile wlezie.
Doris- dobre podejście do pieniędzy i wyjścia. Chociaż mi ciężko się wydaje, ale zawsze jakoś lepiej się na duchu robi jak coś sobie człowiek kupi.
Natolin- czytam o Pudzianku, a nie zmarzł, że tak siedzi :-)

Moje ciągle dokazują, Arek już walczy o swoje i się kłóci o zabawki i jest jeden wielki ryk, a że mnie z rana wpieniły, to teraz pozwoliłam im przytargać wszystkie zabawki na korytarz i mam meksyk.
 
witam popoludniowo. wlasnei jem pomidorka, jablko i banan. normalnie tak powcinam jak nic:))) Leane przespala noc dopiero nad ranem zaczela cos jazgotac ale sie sama uspokoila i uspila.

NATOLIN uwierz ze to danie jest przzeeeedobre:)))

HAPPY nooo nareszcie post o wiekszym rozmiarze:)) nie martw sie, ja do ciebie nie mam pretensji o nic, ciesz sie i korzystaj a za Amelke trzymam kciukole;:)))

DORIS tabletki nei pomogly, wczoraj zanosilo sie na lodzika i nei tylko alae padlam:))))) zgadnij jak.... maz zalotnie mruczal wzial moja reke, polozyl natentego i .... zasnelam tak:)))))))))))a jak psizesz o sobie to wyglada jakby sie u was w zwiazku polepszylo....

ASIK, KANIA co do kotow to ja tez nei rpzepadam ale mam. tuz po odejsciu mojego psa (14 lat) w dzien wszystkich swietych jak wychodzilam do kosciola to na wycieraczce ktos nam kota podrzucil, malenstwo jak zwinieta piesc. ja na dole widzialam kotke z malymi i chcialam dac jej tylko jesc i zaniesc ja tam, a maz tak popatrzyl na to co stalo na mojej jednej dloni na 4 lapach (nieco wieksze od chomika...) i stwierdzil ze skoro nie mamy zwierzaka to przygarniemy. ja krecilam nosem ale potem powiedzialam: w sumie czemu nie. no i jest do dzisiaj, to jest mieszanka angory z ...chulerawieczym, ale to nie jest kot ktory lubi pieszczoty, kladzenie sie nakolana, ona woli spokojnie sama. jak Leane sie urodzila to z dwa tygodnei byla totalnei obrazona na mnie, obchodzila bokiem i mnie i Leane, ale pozniej juz stala sie normalna. jak Leane zaczla pelzac za kotem i rzucac mu pileczki to kot zakumal ze kumpela mu sie trafila do zabawy. tez przestala ciagnac za futro i ogon i uszy tylko glaszcze, daje swoj nos do wachania kotu i sie smieje bo kot ja laskocze wasami, teraz kotu zyc nei daje zasuwa za nim , jakby mogla to jadlaby z nim zmiski, a kot o dziwo stal sie wyrozumialy, nie drapie (zatluklabym cholere), ale jak ma dosc Leane to pacnie lapa ale bez pazurkow a leane co robi??? lapie kota za lape jakby chciala wyrwac.... w kazdym razie widze miedzy nimi przyjazn :)) tak dla sprecyzowania to jest kotka Oggie (bo psize caly czas kot).

mialam sie zdrzemnac i chyab to zrobie. pol godzinki tez jest dobre.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry