reklama

Październikowe Mamy 2010

Kahaaa, trzymam kciuki za zdrówko synka. Ja myślę, że to dobrze, że nie dostaliście od razu antybiotyku.
Jako dziecko też nie znosiłam czosnku. Zresztą mleko z czosnkiem i miodem do teraz nie jest moim faworytem...
 
reklama
natolin:8096062 pisze:
Wioli znalazłam Twojego pierwszego posta :-) 29.10. napisałaś pierwszy raz, więc jeszcze 3 miesiące :-) chciałabym, żebyś była na zamkniętym :-)
O to w urodziny tomcia
dagna dzięki

Edith:RAGNA kurde miało być RAGNA. durna auto korekta
 
Ostatnia edycja:
mamaagusi mam nadzieję, że nie uraziłam Cię swoimi mądrościam
no coś ty:-)
doris oby u ciebie cały czas było coraz lepiej i fajnie, ze się wszystko w miarę już unormowało.
sarisa to w takim razie współczuję tych 4. u nas już z tydzień wychodzą i nie mogą się całe przebić. pozostałe zęby wychodziły zawsze w 1 noc. a teraz to ooo
ragna jak ja ci współczuję tego remontu.. u nas też często sąsiedzi remontują w zasadzie kiedyś nad nami to chyba z rok remont trwał i myślałam, że oszaleje. teraz mamy za to sąsiada ogólnie sympatyczny tylko wkurza nas, że często bardzo głośno słucha muzyki albo ogoląda filmy, że dosłownie dialogi słyszymy, często też śpiewa i niestety bardzo to słychać. mamy takie szczęście, że Agi to nie budzi.
kahaaa no w sumie nie tak źle, że wróciliście bez antybiotyku ale też paracetamol to nie lek na wszystko ehh. tak źle i tak niedobrze. tu przesadzają z antybiotykami tam przesadzają z olewaniem sprawy często.
 
A nasi 'cudowni' sąsiedzi w najlepsze skrobią po ścianach. Nie wiem - tapety zrywają czy co??? Stwierdziłam, że o 20-tej zacznę im wrzeszczeć przez ścianę, że chcę dziecko spać położyć, ale moja mama stwierdziła telefonicznie, że takie są uroki mieszkania w bloku. Na chamstwo nie ma rady:( I tak im przynajmniej postukam w ścianę... Wrrr....
Mamaagusi, jak mieszkałam z rodzicami, to mieliśmy pod nami takiego sąsiada, którego syn strasznie głośno muzyki słuchał, aż się czuło drżenie pod stopami, więc wiem, co czujesz.
 
reklama
Nat, gratulacje z okazji 8000:) A ja dopiero 400 przekroczyłam... Ale i tak jestem z siebie dumna :P
Sąsiedzi, ucichli:) A ja już wyłaziłam na balkon z nadzieją, że mają otwarte okno, by ich poprosić, by już sobie na dziś darowali. Na szczęście nie musiałam interweniować. Choć mój mąż powiedział, żebym się za wcześnie nie cieszyła, bo to może być przerwa na kolację.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry