reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ragna łączę się z Tobą w bólu wnerwionych na sąsiadów którzy kuźwa nie potrafią się zegrakiem posługiwać....ja rozumiem, że cisza nocna jest do 22:00, ale kuźwa cały dzień się tłuką młotkiem i co i niedawno zaczął znowu......ja wiem, że chcą się szybciej wprowadzić............ale bez przesady .....u mnie na szczęście Zuzki to nie rusza............chyba mnie bardziej to wykańcza psychicznie ....po tylu tygodniach wiertarki, młotów będę się jąkać ;-) edit: skończył z młotkiem, zaczął z wiertarką wrrrrrrr
Maagusi 4 górne chyba idą dziąsła spuchnięte...smarowałąm dentinoxem i z takim wyrzutem na mnie patrzyła, że co ja jej robię(bo to boli, a delikatnie dotykałam). Mam nadzieję, że nockę dziś prześpi
Makuc, Nat ja myślę, że można by pomyśleć nad nagięciem jednej ważnej zasady jeśli chodzi o Wioli :-), ale to musi chyba się każda Mama wypowiedzieć.
 
Sarisa, współczuję... Nasi z łaski swej nie wiercą, ale to skrobanie jest równie uciążliwe... Hania na szczęście śpi, ale mi działa to na nerwy. Chciałam sprawdzić, czy coś na ten temat jest w regulaminie spółdzielni, ale na stronie internetowej takowego nie ma...Życzę, by Zuzce szybko ząbki wyszły.
 
Ragna póki co spokój jednak mam nadzieje, że to nie tak jak u Ciebie przerwa na kolację ;-)
Kania a brzusio ma się dobrze i codziennie się już pięknie przypomina łaskotając od środka, bo kopniakami tego nazwać nie można ;-)
Dziulka 13 znam na pamiec i troszkę oszukujesz ;-), ale dobrze dobrze nie można się tak katować....a swoją drogą czemu nie skorzystasz z DUCANA? może dłuższa, ale lepsze efetkty daje niż 13. A pozatym wiesz, że ją można robić raz na 2 lata więc uważaj
Ragna, Nat bilety lotnicze, bo chyba nie odpowiedziałam wkońcu. W każdym razie dobrze, że kolega nam kupił, bo z mojego konta nie zeszły .............ale teraz to się cieszę, bo jakbym miała podwójeni zabulić łoj to by mi się to strasznie nie spodobało. A lecimy do rodzinki małża na tydzień jedyna okazja ;-) lekarz przeciwskazań nie ma.
 
UK więc już mi się micha cieszy, bo oni mieszkają 20 minut od Londka oj już sie rozmarzyłam. I mam nadzieję, że kurcze nic się takiego nie wdarzy, żebym nie mogła polecieć, bo się steskniłam bardzo.
 
Sarisa cieszę się, że brzusio ma się dobrze i że jego lokator(ka) daje o sobie znać.
No i że nie musisz już słuchać wiercenia...
Oczywiście będę trzymać kciuki za Wasz lot :-)
Ragna a u Was ucichło czy nadal skrobią??? jakbym im widelcem przejechała po tej ścianie to by im uszy zwiędły.
Makuc na dwa fronty to nie działaj, bo się pogubisz, wracaj szybko.
 
Ja zrobie przeciag chwilowo, bo mam troche przerwy, ale juz niedlugo. Wpadlam do domu zjesc a potem mam wizyte i spotkanie o 17:30...dziecko zobacze chyba tylko przez godzinke... :-(
Mam nadzieje, ze sie lepiej czuje dzisiaj. Dzieki za zyczenia zdrowia, dziewczyny. Maly chyba ma jednoczesnie poszczepienne reakcje i zabkowanie, bo nocka byla mniej wiecej taka jak u Sarisy. Przed polnoca ryczal chyba ze szesc razy i w koncu dalismy mu ibuprom. A wczoraj goraczki nie bylo, za to obsypalo go na caly ciele... :baffled: Biedaczek.

Sarisa, przylaczam sie do pytania Ragny: gdzie lecisz? :-)

Edit: No kurcze, ale mam "timing" - juz widze Twoja odpowiedz :-) Super wycieczka!
 
reklama
To trzymam kciuki, by podróż doszła do skutku i pobyt był super udany.
Aż wstyd się przyznać, ale w UK moja noga jeszcze nie postała...
W ogóle jak oglądam te wszystkie reklamy biur podróży w telewizji, to mi się strasznie zachciało gdzieś wyjechać, ale chyba z takim maluchem wyjazd wakacyjny za granicę chyba nie ma jeszcze większego sensu, a może się mylę? No i jeśli powiedzmy w kwietniu lub maju do roboty wrócę, to z urlopem będzie krucho. Wkurza mnie to, że ja zawsze tak wszystko do przodu analizuję pod każdym kątem...
Kania, dalej skrobią. Jak jakieś gigantyczne wściekłe szczury łapkami... A właściwie wielkimi łapiskami z wielkimi pazurami...
Eliza, biedny Adasiek... Oby było lepiej!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry