reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
RAGNA udusiłabym dosłownie :no::wściekła/y::angry::crazy::szok::baffled:
NAT pisząc o tym, że zrobisz mężowi kolację przypomniałaś mi, że ja kiedyś mojemu D. zawsze śniadania robiłam ;-) to dopiero były czasy :happy:
 
Hania póki co śpi... To sąsiedzi z sąsiedniej klatki i akurat hałasują przy ścianie pokoju Hani. Wygramoliłam się na balkon, ale okazało się, że ich balkon po sufit zawalony jest sprzętami z remontowanego pokoju. Walenie w ścianę też nie przyniosło skutku... Póki Hania śpi jest OK. Mam nadzieję, że jest na tyle zmęczona, by się przez to nie zbudzić. A sąsiadom gratuluję empatii i wyobraźni...
 
Bry wieczór..

Oliwia padła przed 19, zaliczyłam wizytę u dr, weidera i kolację.
Siedzę i czytam co u Was.

Ragna mam nadzieję że skrobanie się zakończy u sąsiadów szybko.
Rysia miłej nauki, awatarek super.
Kahaa jeszcze raz zdrówka dla Tomcia, faktycznie paracetamolem nie wszystko się da wyleczyć, a ta chrypka nie jest czasem z kataru???
Natolin gratuluję 8000 postów, zmiany awatarka. Męża poprzytulaj, powiedz mu, że wszystko będzie dobrze i trzymam kciuki by mu dół minął.
Asik pytałam, bo właśnie zwierzęta takie są zazdrosne, jak się pojawia nowy domownik, którego nie znają.
Makuc a Ty co dziś taka oszczędna w postach???
Mamaagusi pocieszę Cię że u Nas czwóreczki szły wszystkie razem 4 i trwało to jakieś 1,5 tygodnia bezsennych nocy, płaczu i marudzenia, zatem życzę dużo sił i cierpliwości Tobie i Wszystkim Mamom, które to teraz przechodzą.
Wioli83 fajnie, że dzień w pracy masz już za sobą i z tego co napisałaś to udany.
Dziulka to dobrze, że nocka przespana, Ty diety się trzymasz i że kotka dała się przekonać co do Leane i teraz są super kumpelami.
Ida a Ty gdzieś się zawieruszyła???
Ciekawa jestem jak tam Happy po seansie filmowym i jej córcia po pobycie w klubiku?
I czy Alicja do Nas wróci...???
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mamaagusi, na fali wzburzenia mogłabym wykrzyczeć za dużo... Póki Hania śpi jest OK. Jakoś głupio byłoby mi krzyczeć na ludzi starszych ode mnie.
W poprzednim mieszkaniu zrobiłam taką akcję-reakcję na hałas. Miałam zły dzień, na drugi dzień do roboty, a pod nami studenci zamieszkali no i sobie tak czasem w czwartki imprezowali. Ale raz dali mega czadu, a ja byłam naprawdę jakaś rozjuszona tego dnia. Najpierw zlazłam piętro niżej, ale nie wiedziałam, jaki to numer mieszkania, a na piętrach były domofony. Nie chciałam skrzyczeć kogoś, kto na to nie zasłużył. No to w związku z tym, że mieli balkon pod nami, to wzięłam mopa, coś tam na nim uwiązałam i zaczęłam im w okno walić, a jak już wyleźli, to im puściłam wiązankę. Do rana spałam w ciszy i spokoju. No ale tak to bywa, jak mnie już ktoś naprawdę zagrzeje. Potem mi jednak trochę wstyd...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry