reklama

Październikowe Mamy 2010

KAHAAA jak nikt nie pamięta, jak pamięta? :-p:cool:
ELIZA widzę, że KANIĘ o to samo zapytałaś :-) tyle, że ja to kilka h później zrobiłam :ninja2: io bardzo dziękuję za to co napisałaś, Tobie KAHAAA zreszt a też! i wogóle cieszę się, że jesteście z nami i że wypowiadacie się w sprawach, które ja często przemilczam, ze względu na to, że emocje biora góre i boję, że napiszę zdecydowanie za dużo.
HAPPY nocka znowu do duszy? maatko jedyna :no: współczuję.
KANIU miałaś zastrzyki w brzuch? :confused2::eek: no i fajnie, że Twoj mąż taki wprawiony w tych kwestiach jest. Tylko pozazdrościć.

i kropka.
 
reklama
Makuc niestety miałam, moja siostra właśnie też teraz bierze i to do rozwiązania będzie musiała takowe brać. Mąż nie tyle wprawiony, co postawiony pod ścianą heh, więc radzi sobie jak może :-)
 
Po wiadomościach od różnych osób pomyślałam sobie - wrócę tutaj, przecież są tu też osoby, które lubię i które lubią mnie, ale po tym co zastałam to ręce mi opadły.
Sarisa po tym co napisałaś faktycznie napiszę publicznie, bo mam już tego dosyć.
Odkąd zaszłaś w drugą ciążę jak dla mnie pokazujesz swoje drugie oblicze i to nie pierwszy raz. Jak dla mnie jesteś podła i złośliwa (nie chodzi tylko o stosunek do mnie, ale chociażby o to jak się zachowywałaś podczas akcji z grupą zamkniętą) i nie przeszkadzałoby mi to zupełnie gdyby nie to, że tworzysz swój wizerunek jako tej dobrotliwej i sprawiedliwej. Zawiodłam się bardzo, bo byłaś dla mnie długo wzorem takiej dobrej duszy na forum.
Możecie mnie zlinczować, ale takie jest moje zdanie, a sama zainteresowana sama chciała publicznie, więc proszę.
 
Hejka

ja na chwilkę, nie spałam z 3 godziny w nocy, bo moim się odechciało spać i mleko sobie zażyczyły, a że OLka lubi kakaowe to jej zostawiłam i nad ranem miałam śmigus- dyngus w postaci mleka kakaowego na moją głowę, bo Arek dorwał i postanowił mnie tak przywitać a mi do śmiechu nie było. Ja już po kościele, na Popielec poleciałam rano, bo potem bym już nie poszła.

Kania- nie ciekawie to brzmi zastrzyki w brzuch.
Happy- współczuję nocki, ja się jakoś już przyzwyczaiłam i staję jak automat.
Makuc- a moja mama wszystko nam mówiła, że chce, ale jakoś się tak śpieszyła, że nawet z nikim nie przedyskutowała na jakie mieszkanie, ja jej jeszcze odradzałam jak już to mieszkanie znalazła, ale ona była zadowolona, mówi, że fajne i porządne yo jej zaufałam na słowa,. A ja do końca się deklarowałam, że jej je wykupię i że sprzedamy a za tą kasę kupimy coś co będzie w nowym budownictwie i reszta kasy pójdzie na remont, ale ona nie. Na zamkniętym opiszę dokładnie jak tam kukasz. A ja podzielam twoje zdanie, bo mnie korci, żeby coś napisać i będzie nie miło.

Hejka ja wiem, że dopóki nie poznamy się na żywo i ze sobą nie pogadamy w cztery oczy to nie powinno się nikogo oceniać po postach, bo się nie da wszystkiego wyrazić i komuś może się wydawać, że ktoś jest dziwny, nie miły, nie fajny, fałszywy. Dochodzi coś takiego jak komunikacja nie werbalna, czego na forum nie ma, ja podejrzewam, że większość z nas jakby ze sobą pracowała, albo mieszkała obok siebie to byśmy mogły do siebie nie przypaść do gustu, bo komuś buzia by się nie spodobała, gesty, głos, a tu na forum nie ma takiego sposobu żeby kogoś aż tak oceniać jak Sarisę. tym bardziej, że ja jakoś nie odczuwam tego do niej co Nat, nie widzę w niej fałszywości, jedynie szczerość, co bardzo cenie u ludzi, a nie ciągłe lizanie i przymilanie się, ty też Nat jesteś szczera i też to lubię a nikt nie piszę, że przez to jesteś fałszywa. To, że ktoś kogoś skrytykuje to nie oznacza, że jest nie fajny, ja też lubię krytykować ale muszę mieć pole do popisu tak po jednym poście się nie da. Jakby mnie ktoś poznał na żywo to nie wiem czy by mnie tak polubił. Przykro mi jest, że się ocenia kogoś po postach, a jak ja mam coś do kogoś, albo odczuwam jakąś nie chęć to się nie czepiam, bo może mam zły dzień, albo źle tą osobę oceniam, poza tym nie musi się wszystko kręcić koło mojej osoby, są inne dziewczyny na forum co mają swoje problemy i też potrzebują uwagi. To tyle i mam nadzieję, że ty Nat to troszkę przemyślisz, bo cię oceniam dobrze jako osobę, dalej cie szanuję i twoje poglądy, ale przykro mi że oceniasz kogoś kogo nie znasz na żywo.
 
KROMA zaglądam, więc z niecierpliwością czekam aż wszystko opiszesz na zamkniętym. współczuję i nocki i takiej mleczno-kakaowej pobudki. To musiało być na maksa drażniące :cool::eek::confused2:
KANIA a Ty nie :-( tylko uśmiechnij się i goł do przodu :)))):*
 
Kroma po pierwsze nie napisałam tego dlatego, że mnie skrytykowała. Już mnie korciło wtedy przy akcji z grupą zamkniętą choć jej komentarze nie dotyczyły bezpośrednio mnie.
Po drugie tak patrząc to ja przez nią też zostałam oceniona mimo iż się nie znamy na żywo. I to niejednokrotnie w bardzo niemiły sposób i jakoś to Cię nie ubodło.
Przykre.
 
Kroma mleko kakaowe na buzi z rana hmmm rzeczywiście niemiła niespodzianka, ale synuś chciał dobrze :-)
Zanim cokolwiek napisałaś zaczęło być nie miło i podobnie jak Tobie, mnie też nie podoba się ocenianie ludzi, nie znając ich w realu.
 
reklama
natolin- bo ja nie pamiętam tego, może dlatego, że nikt tego nie rozpamiętywał długo, nagle coś pękło i się zaczyna wracać do czegoś co było dawno, moim zdaniem powinno nie myśleć się o przeszłości i nie o przyszłości tylko o tym co tu i teraz jest. Ja bym nie miała znajomych w ogóle gdybym pamiętała krytyki wobec mojej osoby. No ale wiem, że masz inny charakter, ja twojego zdania nie zmienię, bo uparciuch z ciebie i chyba długo pamiętasz krzywdy tobie wyrządzone, ja jestem inna ale to nie znaczy, że jak ty masz inne zdanie to cię nie lubię, a swojego nie zmienię wobec Sarisy bo ją lubię, a nawet więcej, ciebie też polubiłam więcej, bo zawsze pamiętasz o moich psotach.

Kania
- mleko aż na materacu jest, no teraz to komiczne jest, ale wtedy po nie wyspanej noce miałam ochotę go rozszarpać, ale kazała mu wyjść i ochłonęłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry