Hejka
ja na chwilkę, nie spałam z 3 godziny w nocy, bo moim się odechciało spać i mleko sobie zażyczyły, a że OLka lubi kakaowe to jej zostawiłam i nad ranem miałam śmigus- dyngus w postaci mleka kakaowego na moją głowę, bo Arek dorwał i postanowił mnie tak przywitać a mi do śmiechu nie było. Ja już po kościele, na Popielec poleciałam rano, bo potem bym już nie poszła.
Kania- nie ciekawie to brzmi zastrzyki w brzuch.
Happy- współczuję nocki, ja się jakoś już przyzwyczaiłam i staję jak automat.
Makuc- a moja mama wszystko nam mówiła, że chce, ale jakoś się tak śpieszyła, że nawet z nikim nie przedyskutowała na jakie mieszkanie, ja jej jeszcze odradzałam jak już to mieszkanie znalazła, ale ona była zadowolona, mówi, że fajne i porządne yo jej zaufałam na słowa,. A ja do końca się deklarowałam, że jej je wykupię i że sprzedamy a za tą kasę kupimy coś co będzie w nowym budownictwie i reszta kasy pójdzie na remont, ale ona nie. Na zamkniętym opiszę dokładnie jak tam kukasz. A ja podzielam twoje zdanie, bo mnie korci, żeby coś napisać i będzie nie miło.
Hejka ja wiem, że dopóki nie poznamy się na żywo i ze sobą nie pogadamy w cztery oczy to nie powinno się nikogo oceniać po postach, bo się nie da wszystkiego wyrazić i komuś może się wydawać, że ktoś jest dziwny, nie miły, nie fajny, fałszywy. Dochodzi coś takiego jak komunikacja nie werbalna, czego na forum nie ma, ja podejrzewam, że większość z nas jakby ze sobą pracowała, albo mieszkała obok siebie to byśmy mogły do siebie nie przypaść do gustu, bo komuś buzia by się nie spodobała, gesty, głos, a tu na forum nie ma takiego sposobu żeby kogoś aż tak oceniać jak Sarisę. tym bardziej, że ja jakoś nie odczuwam tego do niej co Nat, nie widzę w niej fałszywości, jedynie szczerość, co bardzo cenie u ludzi, a nie ciągłe lizanie i przymilanie się, ty też Nat jesteś szczera i też to lubię a nikt nie piszę, że przez to jesteś fałszywa. To, że ktoś kogoś skrytykuje to nie oznacza, że jest nie fajny, ja też lubię krytykować ale muszę mieć pole do popisu tak po jednym poście się nie da. Jakby mnie ktoś poznał na żywo to nie wiem czy by mnie tak polubił. Przykro mi jest, że się ocenia kogoś po postach, a jak ja mam coś do kogoś, albo odczuwam jakąś nie chęć to się nie czepiam, bo może mam zły dzień, albo źle tą osobę oceniam, poza tym nie musi się wszystko kręcić koło mojej osoby, są inne dziewczyny na forum co mają swoje problemy i też potrzebują uwagi. To tyle i mam nadzieję, że ty Nat to troszkę przemyślisz, bo cię oceniam dobrze jako osobę, dalej cie szanuję i twoje poglądy, ale przykro mi że oceniasz kogoś kogo nie znasz na żywo.