Na dzieńdobry nie chcę żeby tu się tu ktoś kłócił....skoro czarę goryczy przelałam i zaczęłam na głównym tak też na głównym to zakończę tak więc Emiś, Kroma, Maqc(Was wymieniłam, bo pisałyście, żebym to na priv przenisoła) i reszta mam oczywiście. Bo zdaję sobie z tego sprawę, że nie macie ochoty tego czytać tak więc proszę o wyrozumiałość
Emiliab no ja właśnie jestem za tym, żeby mówić sobie tę prawdę, tylko wydawało mi się, że powinno się to robić prywatnie.
czyli prawdę piszemy sobie na privie, a tu ściemniamy. Ok. To teraz już wiem jak postępować.
Emiś jak już napisałam nie to było moim zamierzeniem....ale faktycznie jeśli Nat napisała do mnie to co napisała a ja zrobiłam jak zrobiłam.przepraszam Cię za to....nie chciałam, aby atmosfera znowu była jaka jest :-(
Maqc a Twojego myślenia niestety nie zrozumiem, bynajmniej wiem, ze jedno spotkanie w life nic nie zmienia jak widać....najwidoczniej byłam nieszczera skoro jest TAKA Twoja postawa.
Nat bo TY masz cudowną pamięc prosze napisz mi czym Cię jeszcze obraziłam skoro TAk o przeszłości wspominasz. A pozatym ja Ci pisałam o moich problemach jedynie ty sie nadal nie podzieliłaś, a uważałaś, że trzeba cię pocieszać( tylko nie znając problemu ciężko to zrobić) i jeśli ktoś tego nie robi- to w Twoich oczach już jest beeeee i już go nie lubisz. Ty się uważasz za szczerą no tak szczerze zawsze odpowiadasz, ze tego powiedzieć nie możesz :-(. Śmijeesz, że ta dobra i wyrozumiała nazwała Cię fanatyczką ....no cóż jak pisałam tak zawzięcie broniłaś używając takich słów, że chciałam, żeby i Tobie ciśnienie sie podniosło( a wiedziałam, ze tak będzie bo to Twój czuły punkkt). A pozatym najbardziej podobają mi się Twoje teksty musiałam to napisać, ale mnie zlinczujecie. To albo jesteś szczera i bierzesz odpowiedzialość za to co piszesz, albo się usprawiedliwiasz zanim napiszesz. Cóż jeszcze ................to są ostatnie moje slowa w tej kwestii i nie mam zamiaru nic więcej napisać. Dla mnie ten temat właśnie zakańczam...... Po raz kolejny Was przepraszam