reklama

Październikowe Mamy 2010

witam.renata Ty także w ciąży?teraz coś tak przelotem wpadło mi w oko :-)gratulacje!!dawidowe ja bardzo długo nie chciałam mieć dzieci ale jak poznałam mojego małża to zmieniłam zdanie potem myślałam zawsze że bedzie tylko jedynak i sobie wymyśliłam że to bedzię synek i przyszedł na świat Kamil:sorry2: pózniej takie miałam wahania że może jednak drugie żeby miał się z kim bawić, nie był kiedyś sam na świecie( bo jednak kuzynostwo to nie to samo) ale nie ukrywam że z jednym dzieckiem jest łatwiej,wygodniej i w ogóle ale jednak u mnie przeważyła chęc żeby mieć jednak tą córeczkę żeby ją czesać, ubierać w sukieneczki takie babskie sprawy itp ale wiadomo nawet jak bedzię synek będę szczęśliwa ważne żeby było wszystko ok:blink: a samopoczucie mam nawet dobre z tym że jakoś mam zawroty głowy i silny ból w dole brzucha:baffled:
 
reklama
witam wieczornie:)))) po moim ostatnim poscie przespalam sie troszke a potem bylismy na basenie i mloda jak tylk ozobaczyla budynek z daleka to swir!:))) jak zesmy przechodzili rpzez prysznice to jak widziala basen z daleka to doslownei sie wyrywala nei dalo sie utrzymac, w wodzie szalala tak ze opisac sie nie da:))) normalnie swirusek:))))))) a po basenie mnie zwalila z nog.... idziemy w strone parkingu a Leane odepchnela moja reke i heja SAMA do przodu:))))))) zasuwala az milo:)))))) zblizamy sie do auta a mloda w tyl zwrot i chodu w druga strone! pytam: gdzie idziesz? a Leane po franc. " ide pluf pluf" :))))))))) i rura polbiegiem w strone budynku basenu:))))))))))))))))))) woda tak jej zrobila dobrze ze po powrocie tatus zrobil jej omlecik z jajeczek 2 i poltorej paroweczki to wsuwala garsciami a widelec trzymala bezuytecznie w rece:))))))))) po basnie w strone domu tez nei dala sie trzymac tylko sama zapierniczala:))))))) pekam z dumy, nareszcie sie odwazyla:))))))))))))

DAWIDOWE wyobraz sobie ze ja po francejsku tez w tym tempie nawijam:))) "france" tez strasznei szybko gadaja i moze tez stad tak szybko nawijam i po polsku:ppp i serio: tez mam wrazenie jakbym cie znala sto lat:)))) nie no trza sie co napic:))))


BASKA zycze ci dziewczynki:))) i Renacie tez:)) wtedy bedziecie miec ladne parki:)) a co do dziewczynek to moj ananasek z domu bez naszyjniczka i kucykow nie wyjdzie:))) nie daj czort zebym zapomniala:)
 
Ja na szybko, bo zaspałam:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
HEPI BERZDEJ DZIULUŚ!!!!:*****:-):-):-):-):-)

Wczoraj spacerek nad morze i piknik na plaży baardzo fajne, poza tym, ze wiekszosc drogi powrotnej Amelka przeryczała- śpiąca była , a nie przyzwyczajona do spania w wózku, no i tak to wyszło.Dopiero jakis kilometr przed domem zasnęła, za to spała do ...18.00:szok::eek:.
A na plaży nóżki zamoczone, bardzo jej sie podobało, jak fale jej sie rozbijały o nogi, smiała sie w głos:tak::happy:.
Niestety, od dzis koniec tej pięknej pogody i tak zimno ma byc dobrych pare dni:no::-(:baffled:....
Ok.,lecę budzić M. do pracy...
Miłego dziopnka Wam wszystkim :***
 
Dziuluś wszystkiego najlepsiejszego:-D
duuuużżżżżżo miłości (od najbliższych),seksu (z mężem...hihi i nie tylko:-p),czułości (tak potrzebnej kobiecie) i bliskości (osób które naprawdę kochasz), a z córy życzę Ci samej radości i by sprawiała Ci same powody do dumy, aaaa i zapomniałabym....oby każdy kolejny dzień był piękniejszy od poprzedniego-tego Ci życzę z serducha całego
images.jpg
 
Ostatnia edycja:
DZIULENCJO STOOO LAAAT:laugh2: żyj nam długo, szczęśliwie i nigdy się nie zmieniaj i nie poddawaj. Jesteś super Babka!

images


P.S to co tu tak cicho dzisiaj? mam zajęcia i nawet za bardzo nie mam co czytać ;-)
 
Ostatnia edycja:
Witam.Nie mam nastroju do pisania i nie mam też jak ponieważ jestem od wczorajszej nocy w szpitalu.Dostałam silnego bólu brzucha,kregosłupa no i krwawienie.Szwagier mnie zawiózł ok.1 w nocy i leżałam na izbie przyjęć do ok.5 dopiero pózniej mnie na oddział przenieśli :no: nadal mam krwawienia ale dostaje jakieś kroplówki i zastrzyki:no::no::no: a mąż z Kamilem był u lekarza bo znalazł małemu kleszcza i pojechał szybko to ta pożal się Boże lekarka wysłała ich do chirurga zamiast sama wyciągnąć i od 11 do 16 siedzieli.Niby wszystko ok dostał antybiotyk i nie ma żadnych zaczerwienień ani nić innego:no:

Dziulka sto latek!!!!
 
Baska trzymaj się będzie dobrze bo musi byc dobrze. Główka do góry.


Padam bo ta praca mnie wykonczy. Jak juz mysle ze troche się zwolni to nagle bach i pełne biurko.
 
o kurcze BAŚKA współczuję... trzymam mocno kciuki za Ciebie i Maleństwo. No i dobrze, że po kleszczu już śladu nie ma. A ta lekarka to :angry::no::wściekła/y:
 
reklama
Baśka trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze za Ciebie i Maleństwo i za Kamilka, żeby żadnych ekscesów po tym kleszczu nie było.
Dziulka jeszcze raz sto lat życzę.
I na tym dziś zakończę swe wypociny, dobranoc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry