renata borysek
Fanka BB :)
tylko się pochwalę że na 100 % będzie CHŁOPAK

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

:-)
:-)
a macie już jakieś typy co do imienia?i czy ten 100%chłopak miał być chłopakiem czy wręcz przeciwnie

no to bedziesz miec cieplo z samymi chlopamitylko się pochwalę że na 100 % będzie CHŁOPAK![]()
!!!Też jestem ciekawa imienia:-)
.Nieważne, że to bezalkoholowe- dziecko tego nie kuma i nie rozróżnia.Do niani na urodzinki zaniosę nasze "Kubusie"- tu tego nie mają, niech dzieciaczki spróbują
.A będzie to dla nich rarytas nie lada, bo na co dzień dzieci w Danii nie dostają soków, tylko wodę .No, ale z okazji urodzin będzie dyspensa
:***
- a moze to i lepiej???Lepsza nuda niz problemy, nie?Póki co, na razie, odpukac, jakos leci
.Ja żyję już urodzinami Amelki w dagpleje, trzeba pomysleć nad menu;-)
.No i jeszcze teraz niania nam idzie na tygodniowy urlop, więc Amelka będzie chodziła do innej...hm....ciekawa jestem, jak tam jej sie będzie podobało
.Wczoraj, odbierajac Amelkę, po raz kolejny stwierdziłam, że mamy wielkie szczęście z ta nianią.Amelka zakochana w niej, jak teraz miala dzień wolny, bo M. długo pracował i nie miałby kto jej odebrac z domku zabaw w pobliskim miasteczku, to ubrala czapkę, sweter i ona idzie do Anniki
! I ryyk , bo ona chce do niani i już.
;-).Dopiero jak z tym chomiczkiem przyszły do tego pomieszczenia (niby szatnia dla dzieci, z przewijakiem itp.), dała sie posadzić i ubrać, ale wyjść nie chciala, nawet zachęty, ze tam tata w aucie czeka, nie robiły wrażenia.
.
.Moze wreszcie Duńczycy zaczną rozumiec, jak mówię do nich po duńsku
.Bo tu pisownia a wymowa to jedna wielka masakra!!!!
.Wczorsaj na przykład szłam z Amelką do niani i jakaś babcia do mnie zagadała, po duńsku.Przeprosiłam, że nie rozumiem.No to ona po angielsku.A wyglądała już na naprawdę taką, która "nie powinna" umieć, wiecie, co mam na myśli- starowinka,przygarbiona, ledwo chodząca, taka stara....Pogadałysmy chwile o psich kupach na trawniku (mniej tego niz u nas i faktycznie często widuje się ludzi zbierających "pamiatki" po swoich pupilach do woreczków, no, ale jednak się zdarza).Ludzie tu naprawdę bardzo otwarci i sympatyczni
, nie mogę narzekac
:-)
.
:-(podpisuję się pod tym całym swym cielskiem. I nie ma tu tłumaczenia, że soczek z kieliszków, czy % bez % - dziecko to dziecko, a żadna forma pokazywania, że picie jest fajne jest dla mnie karygodna. ot tyle. I cieszę się, że tak sie dobrze zagramanicą czujesz! My powoli dojrzewamy do decyzji, żeby do germanii wyemigrować. W PL się nie da żyć. Niestety.A co do alkoholu i dzieci, to my z M. jeszcze więksi faszyści pod tym względem, bo nawet "Piccolo" jest u nas "be"- to nic innego, jak uczenie dziecka od najmlodszych lat, ze "%" na imprezie musza być.Nieważne, że to bezalkoholowe- dziecko tego nie kuma i nie rozróżnia.![]()