reklama

Październikowe Mamy 2010

Witajcie :-)

Na wstępie chciałabym wszystkim październikowym dzieciom złożyć najserdeczniejsze życzonka urodzinowe. To niesamowite ,ze już 2 latka mają te nasze szkrabki. Pamiętam (jakby to było wczoraj) jak pisałyśmy tutaj z brzuszkami:tak:
Dawno mnie tutaj nie było , bo czasu brak , potem jakoś ciężko mi było się wbić a jeszcze poźniej myślałam ,ze mnie już nie pamiętacie. Postanowiłam jednak się odezwać dzięki motywacji ze strony sariski, która powiedziała mi ,ze pytałyście o mnie. Dzięki dziewczyny.

U nas wszystko ok. Dodek dokazuje i zaczyna pokazywać ,ze choć najmniejszy w domu, to wcale nie najsłabszy. Upatrzył sobie starszego brata i trenuje na nim sztuki walki:szok:. Potrafi mu naprawdę dopiec i choć Miki ma z tego niezły ubaw to zabraniam mu się śmiać , bo przeciez Dodek w życiu nie zrozumie ,ze tak nie wolno:wściekła/y:.
Poza tym pożegnaliśmy się z pampersami i okazało się ,ze wiele z jego piżamkowych spodenek spada mu z tego malutkiego tyłeczka:-D. Dziś rano przyszedł do mnie do łazienki mocno jeszcze zaspany i jak wzięłam go na ręce to spodenki zostały na podłodze:-D:-D.

Pozdrawiam i ściskam Was mocno.
i żem się wzruszyła tymi spadającymi spodenkami:zawstydzona/y:pisz częściej!!!!!!!!!!!!!!!!!:tak::tak::tak:ja pamiętami brakuje mi tu i Ciebie i ROxi... Sariski też tu maleńko:/ ale rozumiem Was bo ja tewż mam kołowrotek i nie goszczę tu często...
dlatego też nie składam życzeń maluszkom bo raz jestem dwa razy nie, ale wiedzcie że pamiętam o WIĘKSZOŚCI conajmniej i moje cieplutkie myśli mają na bank:tak:

Dla Sariskowego Zuzka STOOOOOOOOOOOOOOOOOOO LAAAAAAAAAAAAAAATEK ZDRÓWKA I MNÓSTWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA UŚMIECHÓW:-):-):-)
 
reklama
heja wieczorem:))) a sie dzialo dzisiaj:)))))))

SARISKA ucmokaj Zuziaczka z okazji dwoch latek:))))))))))))))))))

a ja dzis sie ubieram do pracy i pomyslalam ze zaloze se inne spodnie jakies.... najpierw wlozylam tunike... mega szerokasna.... potem spodnie... szerokie jakbym w nie nawalila..... w koncu se mysle zwaze sie.... w zeszlym tygodniu sie zwazylam.... zero roznicy.... dzis sie waze.... 4 kilo w dol!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! normalnie zaciesz mialam jak cholera:))))))))))))))))))) kurde ten taniec mnei wyciaga:))))))))))))))))))))))))) byle tak dalej:)))))))))))) nie dziwie sie z drugiej strony bo czadu dajemy tak ze masakra....najchetniej bym sie zatrudnila na caly etat w tancu zeby tylko placili:)))))))) matko jak mnei to wciagnelo:))))))))))))))

poza tym jak dzisiaj Leane zaprowadzilam do niani to usmialam sie niezle.... moje dziecko zaczelo ganiac po domu, ten jej rowiesnik za nia, latali tak oboje , ten maly w koncu dorwal Leane za bodziaka i ryyyp oboje na glebe i w placz:))) smialysmy sie niesamowicie:))) fajnei to wygladalo:)) niania mi opowiadala ze wczoraj ten maly zakosil mojej nuggetsy z talerza sztuk 2 jak jedli obiad, a moja wspanialomyslna corka... zakosila mu talerz caly sprzed nosa!!!!!!!!! niania podobno sikala ze smiechu przy nich wczoraj:)) mina tego malego bezcenna jak moja wsuwala miesko z dwoch talerzy:))) a dzisiaj maly pocalowal Leane przy tatusiu jak ja odbieral... niania mi pisala sms ze maz zrobil sie zielony :))))))))) juz czuje moja laske jak bedzie nastolatka i tatusia ktory bedzie przeganiac kolejnych kandydatow do serca mojej ksiezniczki:)))))))))))))))) ogolnie moja ostatnio tak daje po garach ze szok:))))) nie poznaje dziecka:)))

teraz wieczorem Leane mi sie pyta kiedy pojdziemy na basen wiec mowie ze jest zimno i basen zamkniety, a ona " ok to pojdziemy jutro jak sie wyspie":)))))))))))) lezalam ze smiechu:)))))
 
Hejo dziewczynki
Dziekujwmy za zyczenia tzn. sie Zuu dziekuje. Korzystam z wolnej chwili i pisze, bo ten weekemd mnie wykoncxy tak duzo sie dzieje a doba ma tylko 24h. Do tego of 2 tygodni boli mnie kark i z dnis na dzien jest coraz gorzej.

Odezwe sie juz po
Sheeney mi tez przykro. Caluski
 
Wszystkiego najnajnaj dla Sariskowej Zuzi :-):-):-):-):tak::***

I Casperka Miniu:-):-):-):-):tak::***


Ja tak krótko, bo coś ostatnio kompletnie wena mnie opuściła...:zawstydzona/y:
Ale ciesze się, że Dorisek wrócił:tak::-):***
Sarisko- zdrówka dla Ciebie:***

My dziś wybywamy na urodzinki do Casperka.
Miłego dnia:-)
 
Witam.Ja na chwilkę tylko wprawdzie mały u dziadków zabrali go na pół dnia lub cały zależy ile wytrzyma tam bez rodziców,mąż w pracy a ja no cóż wyobrazcie sobie że mam zapalenie oskrzeli i biorę zastrzyki:confused2:
Ostatnio często miałam duszności ciągle spać mi się chciało dziś w nocy ok.39 temp.więc jak szwagier zabrał Kamila t poszłam na dyżur i tam akurat był pediatra małego i myślał że ja z małym a ja że dziś sama z sobą on mnie bada i mówi że oskrzela i zapisał mi 4 zastrzyki i w pon do swojej lekarki muszę iść.Tak więc uciekam rosół gotować.Miłego weekendu życzę dziewczynki:-):tak:
 
Chcialłam tylko zameldować, że jestem nie odeszłam ani nic z tych rzeczy. Tylko, że miałam ciężki okres najpierw ten rota pózniej ja angina póżniej Wojtek jakaś biegunka znów, potem wszystkich nas rozłożyło, a teraz młody ma szkarlatyne :eek::confused2::szok: ehhh. do tego praca praca praca i ogólnie nastrój średni. Sciskam mocno babeczki postaram sie coś wiecej naskrobać ale nie zapominajcie o mnie! :*
 
ja tak na predko:) mama u nas jest wiec nie popisze. w robocie meksyk...
Leane dzisiaj po jedzeniu podchodzi do tatusia i haslo " no dalej!! jazda do kapieli!":)))))))) mojemu kopara opadla.

poza tym bardzo cieplo i duszno wrecz az mnie leb bolal. jak bylismy z Leane na spacerze po poludniu to glizda nie chciala wracac i histerie odwalila wiec kucnelam na wprost niej i wyjasnilam ze trzeba iscdo domku bo kotek czeka i jest juz pozno i ze jutro przyjdziemy. normalnie mega ryk ale tlumaczenie pomoglo:))))))))))

a tak wogole to wolam na nia " blondyna" i ona teraz lata po domu i sie drze " jestem blondyna!!":)
 
jeeeju!!!!! co wysta poszalaly????????? od wczoraj zadnego posta???????????????? nie wierze!!! jeszcze tak nie bylo :(((( co sie z wami dzieje noo??

a ja dzisiaj pospalam do 9h bo mloda tez tak wiec spoko. ogolnie dzien taki leniwy w domu spedzony i potem na dworze:) na palcu zabaw pierwszy raz sie zdarzylo zeby moje dziecko przytulilo inne i pocalowalo na dowidzenia:))) a ze 5 min wczesniej sie dwie male klocily o lopatke to padalam ze smiechu, Leane lat 2 a Kelyssa 1.5, tamta nic nie mowi tylko po sowjemu a moja do niej tekstami rowno:))) smialismy sie z lobuzow:)

poza tym mi chyba pilkarzyna rosnie bo tak sadzi w noge ze niejedn maluch w jej wieku tak nie umie:))) hahah nie mam nic przeciwko temu:)
 
Przywitam się z rana ładnie "dzień dobry" i zaraz znikam na badania. Weekend zleciał szybko i na wyjeździe dlatego nie było kiedy poczytać co u Was, ale mam nadzieję że dziś nadrobię te zaległości sobotnio-niedzielne. Na koniec chciałam złożyć Wszystkiego Najlepszego dla Casperka Miniu z okazji ukończenia drugiego roczku (spóźnione ale szczere). Miłego dzionka.
 
reklama
Hello

Jeszcze raz dziękuję za miłe powitanie:tak:

kania kochana to już połowa ciąży:-), wow, ależ to leci. Teraz z każdym dniem będziesz bliżej rozwiązania. A jak badania?

sarisa chyba czas wybrac się do lekarza z tym bólem. Coś to za długo trwa:-(

dziulka tańczysz??? A to jakiś kurs czy do jakiegoś zespołu sie dostałaś? Co to za taniec , bo nic nie wiem:zawstydzona/y::confused:

strip, baska zdróweczka dla Was!!!

happy a jak Wam tam jest? Zadomowiliście się już na dobre?

Idulku a co u Ciebie?

U mnie dziś też jakoś weny brak. W pracy jakoś nieciekawie zaczyna się robić i trochę się tym dołuję.
Poza tym brakuje mi czasu na wszystko a co za tym idzie również sił. Po przyjsciu z pracy mam tyle spraw domowych , dzieciowych i innych (np. siłownia) ,ze kładę się oststnio koło pólnocy i jakbym sobie nie obiecywała ,ze dzis położę się wcześniej to jakoś nigdy się nie udaje:eek::cool:
Dzieciaczki zdrowe. Wczoraj korzystając z pięknej złotej jesieni wybraliśmy się na spacerek w góry i jak walnęłam się na polance w słoneczku, to przeleżałam 2 godziny i gdyby nie głód to chyba zostałabym tam do wieczora:-p. Uwielbiam jesień w górach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry