aspekt
Fanka BB :)
Aha. Co za jakość obsługi.Taaa zapomnij, Pani w Warszawie w centrum transferowym ostentacyjnie podarla nasze nowe bilety jak poqiedzialam, że to jest kpina, że 2razy po 3h opóźnienia a oni sobie nic z tego nie robią.

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Aha. Co za jakość obsługi.Taaa zapomnij, Pani w Warszawie w centrum transferowym ostentacyjnie podarla nasze nowe bilety jak poqiedzialam, że to jest kpina, że 2razy po 3h opóźnienia a oni sobie nic z tego nie robią.

Serio ostatni raz... Pierwszy i ostatni bo zawsze latalam Ryanair albo wizzairem. A tu kuźwa nasz cudny polski lot i w dupie maja, ze dziecko padniete, glodne, ja w ciazy. Dali po Prince polo za darmo w trakcie lotu i chyba wszyscy maja sie cieszyc :/Aha. Co za jakość obsługi.![]()
Serio ostatni raz... Pierwszy i ostatni bo zawsze latalam Ryanair albo wizzairem. A tu kuźwa nasz cudny polski lot i w dupie maja, ze dziecko padniete, glodne, ja w ciazy. Dali po Prince polo za darmo w trakcie lotu i chyba wszyscy maja sie cieszyc :/
Wlasnie dzwonil, ze dojezdza, zaparkuje, znajdziemy sie i wracamy... 4h do domuO losie !!! A mąż już jest? Wracacie ?
...
Wlasnie dzwonil, ze dojezdza, zaparkuje, znajdziemy sie i wracamy... 4h do domu
Masakra jakaś! Wstyd po prostu. A Ponoc lot noe taki tani,taki stamdard dobry...Wlasnie dzwonil, ze dojezdza, zaparkuje, znajdziemy sie i wracamy... 4h do domu
Własnie dziś pierwszy raz tak długa trasa. I naprawdę oprócz zmęczenia które każdy by czuł czuje się świetnie. Brzuch nie boli ani nic. Możliwe, że tak odczuwam bo organizm jest przyzwyczajony do takich wycieczek górskich. Zapytaj ginekologa koniecznie dlaczego Cie boli przy spacerach.Ja mam pytanie jak się tak na chodzisz to nic Cię nie boli później brzuch nie ciągnie w kroczy ? Wczoraj wyszłam na spacer wieczorem i jak wróciłam to już czułam się inaczej niż normalnie i to nie ma plus. Zmęczona położyłam się na kanapie z nogami do gory. A o 22 to już w krainie Muminków byłam. Jutro mam wizytę boję się że mi się szyjka skraca [emoji53] albo to moje przewrazliwienie.
I właśnie o to chodzi. [emoji4] Lata nam lecą. Życie się zmienia...przynosi różne sytuacje...wspomnienia...My się zmieniamy...nasze połówki też się zmieniają. Priorytety są zupełnie inne w wieku 20 paru lat. A zupełnie inne w wieku 30 paru... [emoji4] SAMO ŻYCIE [emoji255]Hej dziewczyny, jesli chodzi o wazektomie to mój mąż tez niechętny jak mu wspomniałam. Ja planowałam dwójkę dzieci- urodziłam jak miałam 25 i 26,5. Przez 7 lat ani przez myśl mi nie przeszło, żeby mieć jeszcze jedno choć mąż od zawsze chciał trójkę. I nagle rok temu wszystko się zmieniło. Tak mi zaczęło czegoś w życiu brakować ze myślałam ze w depresje wpadnę. W międzyczasie dostałam propozycje super awansu, ale myśl o dziecku nie dawała mi spokoju. Planowaliśmy się budować ale ja nie wyobrażałam sobie ogrodu bez piaskownicy i biegającego maleństwa. Także czasem bywa i tak ze zycie weryfikuje nasze plany. Awansu nie przyjelam(wiązałby się z częstymi wyjazdami za granice) dom się buduje- dodatkowy pokoik już zaplanowany, nam się udało w drugim miesiącu prób a odkąd jestem w ciąży czuje ze wszystko wreszcie jest na swoim miejscu [emoji5]oczywiście każda z nas jest inna. Ja tez chciałam karierę robić i czuć wolność przy dorastających dzieciach, ale teraz w wieku 35 lat jeszcze raz chce się oddać macierzynstwu
I właśnie o to chodzi. [emoji4] Lata nam lecą. Życie się zmienia...przynosi różne sytuacje...wspomnienia...My się zmieniamy...nasze połówki też się zmieniają. Priorytety są zupełnie inne w wieku 20 paru lat. A zupełnie inne w wieku 30 paru... [emoji4] SAMO ŻYCIE [emoji255]