reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Powiem Wam, ze kiepsko te upaly znosze. Oby lato nie dalo nam popalic.. Jade przez cale miasto i co pare przystanlow zmieniam tramwaj bo czuje ze padne. Zamiast 0.5h jade juz 1.5 [emoji5]
My się cieszmy że mamy jeszcze małe brzuszki. Wyobraźcie sobie jak czują się dziewczyny które są już w 3 trymestrze i mają terminy lipiec, sierpień :confused:
 
Też nie lubię ale pomyślałam że najbliżej. Wszystko jest ok, mały dobrze siebrozwija. Mam sie tylko oszczędzać tylko jak przy 10 miesięcznym dziecku.
A badała mnie lekarka która przyjmowała mój poród :) więc było miło

Wszystko w 30 min zajęło. Tam to jednak dobrze jest :)
Wow, 30min i wszystko zalatwione, ekspresowo i na pewno mega ulga zobaczyc, ze z bobasem wszystko ok[emoji5]Ja w8tyg spedzilam 3h na IP po czym sie dowiedzialam,ze i tak mnie nie przyjma bo nie ma lozek ;) wiec mam nadzieje, ze juz do konca ciazy nie bede musiala tam jechac [emoji5]
 
O mamo [emoji50] ja bym nie dała rady, serio. Bez ciąży jestem zimnolubna. Wczesna wiosna to dla mnie maks. Potem zaczynam żyć dopiero koło września /października. I to w polskim klimacie. Mąż zawsze gadał, że my chyba nigdy ciepłych krajów nie zwiedzimy, na co ja mu, że wystarczy mi duchota w Polsce i podziękuję za jeszcze gorszą :D

No to ja calkowicie odwrotnie! Jestem bardzo goraco lubna :D Teraz przy 25 stopniach jest mi jeszcze zimno :) ale tych ponad 30, bez wiatru i z duuuuzym brzuchem to sie troszke boje, oj boje!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry