reklama

Październikowe mamy 2018

Ojacie :D kobitka z dystansem mega musi być i ogromnym poczuciem humoru.

U nas w parafii był taki przypadek,ze psra brała ślub,oczywiście nie rodzina ale ona Baran i on Baran. W urzędzie podobno babka wytrzymac ze śmiechu nie mogła pytając ją jakie nazwisko po slubie przyjmie :D
Tez znalam taki przypadek ;) a kobieta odpowiedziala, ze jest jej wszystko jedno i niech urzedniczka zadecyduje [emoji23]
 
reklama
Moi bracia zawsze do mnie mówią Kaśka i jakoś się przyzwyczaiłam;), ale nie cierpię formy Katarzyna:crazy: mąż tak do mnie mówi jak coś mu się nie spodoba;)
A mój jak chce mnie wkurzyc to wyjeżdża mi z tą Katarzyną :D
A w szkole ciągle chlopaki spiewali taka piosenke dp o Kasi. Szło zwariować.
No tez żałuję, w tym jest niestety kilka osob z rodziny. No ale coz. Jedna Kasie znam i przyjaźnimy sie, całkiem inna niz pozostałe ktore znam [emoji3]
Każdy z nas chyba ma takie imię,ktore źle się kojarzy. Mnie sie tak przytrafia z Jolami,co kolejna to gorsza
 
reklama
Moja mama od Kasia-Pelasia mówi na mnie Pela :-) W ogóle nie używa innej formy jak do mnie mówi. Mój mąż ma tak samo z Felinką. Jak powie do mnie Kasia, to się pytam, czy jest na mnie zły :-) Coś ta Kasia do mnie nie pasuje. Nie lubię teraz popularnych imion, bo miałam 3 Kasie w klasie i byłam tą najmniej popularną, więc jak ktoś wołał Kasia, to się nawet nie odwracałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry