• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Mi się wydaje, że nie ma co świrować, żeby imiona bliźniaków do siebie jakoś nadzwyczajnie pasowały. Nie dałabym jednemu jakiegoś ekstrawaganckiego, a drugiemu prostego jak drut, ale ostatecznie bliźniaki będą funkcjonować jako dwoje odrębnych ludzi.
 
Dzięki.
Mam nadzieje ze do transu jednak nie dojdzie, bo mam w domu aktualnie poltorarocznego brzdaca, wiec calkiem odmóżdżyc sie nie moge i dzialac z automatu 24h/d bo i jemu sie czas nalezy. Najtrudniej pierwsze miesiace, pozniej jak raczkuja, pozniej jak sie ucza chodzic i biegac, pozniej jak maja bunt dwulatka... Wiec generalnie przekichane kilka lat, a pozniej lajcik :D
Haha to poczekaj na bunt 12 latka :-D:laugh2:
 
Mi się wydaje, że nie ma co świrować, żeby imiona bliźniaków do siebie jakoś nadzwyczajnie pasowały. Nie dałabym jednemu jakiegoś ekstrawaganckiego, a drugiemu prostego jak drut, ale ostatecznie bliźniaki będą funkcjonować jako dwoje odrębnych ludzi.
Mnie nie zalezy zeby do siebie pasowaly ani sie jakos rytmicznie wymawialy w parze. Moga byc zupelnie rozne, niezalezne od siebie, tylko ladne i proste.
 
Co do imion dla bliźnąt... Znajomy dał chłopcom Melchior i Baltazar :D
No i to jest pytanie, czy fajnie jest obchodzić imieniny bliźniaków tego samego dnia (czyli np. Piotr i Paweł, czy Melchior i Baltazar na 3 Królów), czy jednak niech każdy ma swoje święto, skoro już są uszczęśliwieni/pokrzywdzeni wspólnymi urodzinami? Z punktu widzenia rodzica, wydaje mi się, że wygodniej jest robić jedną imprezę dla dwojga dzieci. Małe dzieci pewnie też nie mają z tym problemu. Ale co odbije nastolatkom? :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry