LadnieJa wczoraj zezarlam 3x Kinder Bueno czyli ogólnie 6 batoników bo one są przecież podwojne ! Jak już je zjadłam( praktycznie na raz) to się zastanawiałam jak to zrobiłam że mnie nie zemdlilo [emoji23]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
LadnieJa wczoraj zezarlam 3x Kinder Bueno czyli ogólnie 6 batoników bo one są przecież podwojne ! Jak już je zjadłam( praktycznie na raz) to się zastanawiałam jak to zrobiłam że mnie nie zemdlilo [emoji23]
Wow szacun! Ja zjadlam dwa dni temu dwie kosteczki kinder bueno i mdlilo mnie reszte dnia [emoji85] Tak samo ostatnio kawaleczek sernika u tesciowej i czulam sie fatalnie [emoji85]Ja wczoraj zezarlam 3x Kinder Bueno czyli ogólnie 6 batoników bo one są przecież podwojne ! Jak już je zjadłam( praktycznie na raz) to się zastanawiałam jak to zrobiłam że mnie nie zemdlilo [emoji23]
O fuuu [emoji85][emoji85][emoji85][emoji85][emoji85]No tak, wazne zeby jak najmnieja tak a propo sedesu, to znam lobuza ktory uwielbial lizaki a najpyszniejsze byly zamoczone w sedesie ;( wsadzal reke az po lokiec do tej wody i mieszal jak w garze a później mniam ;( duzo razy rodzice nie zdazyli...
U mnie dokładnie tak samo! Wszystko ostre, wytrawne, a ciasto od wielkiego dzwonu. Teraz codziennie muszę coś słodkiego zjeść [emoji4] glukoza za tydzień lub 2. Zobaczymy kiedy nabiore odwagi [emoji12]Mnie na szczęście w ciąży bardzo kusi słodkie i jem dość sporo [emoji23] natomiast przed ciąża słodycze i cukier mogłyby dla mnie nie istnieć. Wolałam zjeść soczystego hamburgera niż zjeść czekoladę choćby.
Pewnie dlatego mi gładko ta glukoza weszła
Ja chyba właśnie mimo łykania magnezu zaraz kawkę sobie strzelę i pod pretekstem spaceru z psem wyciągnę młodego na dwór.Ja jak mam juz taki kryzys na maxa a jestem sama z mlodym to robie sobie malutka rozpuszczalna kawe pol na pol z mlekiem i wracam do zywych.
Przeczekalabym, byleby pil, niech sobie posiedzi w domu az mu sie polepszyMy z młodym już w domu ale nie za bardzo chce pić ani jeść papek, nawet lodów odmawia po tym migdale.
Boję się, że mu to na dobre nie wyjdzie bo nie ma siły na zabawy, oczy podkrążone, na spacer nie chce dać się namówić
Ehhh...także jak macie jakieś pomysły menu to piszcie bo ja już zjadłam po nim kisiel, budyń, zupę krem, biszkopty z mlekiem, herbatniki z herbatą.
Szantażuję już go szpitalem żeby chociaż kilka łyżeczek wcisnąć...wiem, że będę tej metody żałować![]()
Dziewczyny już kiedyś zbierałam opinie na ten temat ale ponawiam bo upłynelo trochę czasu....która z Was ćwiczy regularnie ? I czy któraś skalpel Chodakowskiej? [emoji6]
Ja tez bym jedzenia na sile nie dawała , ale coś kombinowała z piciem, wodę z kostkami lodu plus owoce, cytryna, pomarańcze, maliny , jakieś soki, smothie .....My z młodym już w domu ale nie za bardzo chce pić ani jeść papek, nawet lodów odmawia po tym migdale.
Boję się, że mu to na dobre nie wyjdzie bo nie ma siły na zabawy, oczy podkrążone, na spacer nie chce dać się namówić
Ehhh...także jak macie jakieś pomysły menu to piszcie bo ja już zjadłam po nim kisiel, budyń, zupę krem, biszkopty z mlekiem, herbatniki z herbatą.
Szantażuję już go szpitalem żeby chociaż kilka łyżeczek wcisnąć...wiem, że będę tej metody żałować![]()