reklama

Październikowe mamy 2018

Ja do dzisiaj pamiętam jak mój miał ode mnie przykazanie, żeby stać koło mojej głowy, po czym oczywiście nie wytrzymał, zaglądnal jak miałam już partw i usłyszałam 'Jezu, tam jest głowka' [emoji23] ale to raczej na zasadzie mega zdziwienia, że bierze w tym udział niż jakiegoś obrzydzenia czy coś. Ogólnie dał mi mega wsparcie, choxiaz przyznam, że do końca się wahalam, czy nie lepiej mi będzie samej, ale po tym pierwszym porodzie wiem, że już bez niego nie chce rodzic :)
Hehe dobre [emoji14]. Mój o dziwo nie komentował nic ale był jak nakręcony. Dla mnie też był ogromnym wsparciem. Kiedy bóle były już nie do wytrzymania trzymał za rękę, dodawał siły bo jak pisałam wcześniej dostałam kryzys w pewnym momencie. Biegał za położna jak mu kazalam ja przyprowadzic. Teraz nie wyobrażam sobie być samej tym bardziej że już wiem co mnie czeka. Zazdroszczę dziewczyna które będą rodzić pierwszy raz bo nie wiedzą jak to jest A to wg mnie pomaga w jakiś sposób [emoji4].
 
reklama
Hehe dobre [emoji14]. Mój o dziwo nie komentował nic ale był jak nakręcony. Dla mnie też był ogromnym wsparciem. Kiedy bóle były już nie do wytrzymania trzymał za rękę, dodawał siły bo jak pisałam wcześniej dostałam kryzys w pewnym momencie. Biegał za położna jak mu kazalam ja przyprowadzic. Teraz nie wyobrażam sobie być samej tym bardziej że już wiem co mnie czeka. Zazdroszczę dziewczyna które będą rodzić pierwszy raz bo nie wiedzą jak to jest A to wg mnie pomaga w jakiś sposób [emoji4].
Ostatnio właśnie o tym myślałam :D też im zazdroszczę :rolleyes:
 
Mąż też chcę być ze mną przy porodzie ale chyba będzie cc więc nie wiem prawdopodobnie będzie za drzwiami chociaż ja się boję cc dzieci rodzilam sn a teraz jeden lekarz mówi zobaczymy Może się uda sn drugi lekarz mówi że cc.
 
Racja, chyba też bym wolała rodzic pierwszy raz :)
Hehe dobre [emoji14]. Mój o dziwo nie komentował nic ale był jak nakręcony. Dla mnie też był ogromnym wsparciem. Kiedy bóle były już nie do wytrzymania trzymał za rękę, dodawał siły bo jak pisałam wcześniej dostałam kryzys w pewnym momencie. Biegał za położna jak mu kazalam ja przyprowadzic. Teraz nie wyobrażam sobie być samej tym bardziej że już wiem co mnie czeka. Zazdroszczę dziewczyna które będą rodzić pierwszy raz bo nie wiedzą jak to jest A to wg mnie pomaga w jakiś sposób [emoji4].
 
Mamy, ja w sumie dziś dopiero ogarnęłam się po wakacjach. Było super. Spodziewałam się, że długa trasa autem 1100 km będzie trudna, a okazało się że mogłabym jechać i jechać. To samo z temperatura we Włoszech. Było średnio 28 stopni ale znosilam tą temperaturę cudownie, polskie upały są dla mnie najgorsze. Dziś wizytuje się u swojego doktora, już jestem po odwiedzinach u położnej (najpierw położna a pozniej dr) i jestem zachwycona wagą, póki co 6.5 kg na plusie, czyli obzarstwo wakacyjne nie było takie wielkie. Wyniki glukozy podwyższonej ale w normie ma ocenić, spodziewam się, że będę musiała powtórzyć badanie. Pierwsze nie było najgorsze to jakby co i drugie przeżyje. Życzę wam miłego dnia i zaraz po wizycie dam znać jak młody w brzuchu się ma.
 
reklama
No właśnie poczekam kilka dni jeszcze jak nie przejdzie to będę chyba szukać fizjo bo nie dam rady dłużej ...... maść zapisałam sobie na telefonie będę czytać o niej już łapie się wszystkiego byleby sobie ulżyć.


Egzamin zaliczony na 4 wiec oficjalnie zaczęłam wakacje !!!!!
emoji173.png
️ z uczelni musiałam wracać taksówka bo już nie dałam rady
emoji23.png
A ja kupuje czarny wózek [emoji23] według opinii mam nie nagrzewa się wcale w lato. A urozmaicić można go wkładka szyta na wymiar.

Ja też kupiłam czarny mutsy igo z brązowymi wykończeniami. :) jest piekny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry