• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Nie znam wszystkich okien dostepnych na rynku ..nie wiem jakie wy macie okna..bo specjalista nie jestem, ale ja.mam zwykle, normalne okna bez udziwnien... mysle ze w leroy będą....same klamki sie wymienia...
a jak nie beda daly sie zamontowac to oddac można... to duzy koszt nie jeest...ale sporo z nas spotka swoje dziecko na parapecie..bo dziecko podloge obczai..to sie ciekawi tym co jest wyzej i za oknem ....jak sie.okno otwiera..na to tez wpadnie predzej czy później....:)
Można też zdemontować klamkę, schować i wyciągać jak potrzebna :)
 
Ja ? Żadnych objawów nic zero . Bezobjawowo , poważnie . Lekarz nie był zdziwiony tym faktem . Mówił że w ciąży tak bywa , ja miałam bakterie e.coli ostatnio. Tydzień antybiotyk i minęło .
No tak to by się zgadzało... Crp tez mam podwyższone i powtórka morfologii dalej kiepska... Neutrofile mam jeszcze za wysokie. Nie znam się na tym więc nie będę sama interpretować, poczekam na posiew i pójdę do lekarza.
 
Witajcie.
Mam jakiś słabszy czas. Brzuch mi się napina byłam już u lekarza...nospa czasem + zwiększona dawka magnezu...
Mała kręci się w brzuszku bardzo często. Najczęściej jest w poprzek co mnie rozwala...boli i ciężko mi nawet chodzić wtedy.
Przez tą cukrzycę mam chyba też spadek mocy...Bo czuję się jak by mi ktoś dał w łeb.
Wczoraj byłam u diabetologa i dietetyczki...dostałam glukometr i pierwsze moje z nim śniadanie (choć wg tego co pani dietetyczka powiedziała) cukier skoczył do 175 [emoji44]
Nie wiem. ...może to stres spowodował bo mało spałam rano miałam pociąg do Gdańska...przed wyprawą też sporo stresu i może to stąd ten cukier??? [emoji17]
Jestem w Gdańsku. Mąż jedzie na metę i dzisiaj się zobaczymy...Przyjechałam specjalnie go przywitać z Synem.
Jeszcze mam troszkę czasu więc odpoczywam...
O mam podobnie z brzuchem. Od dwóch dni bardziej się napina, już wzięłam nospe i magnezy (ostatnio nieregularnie biorę:/), Mała też jakoś na ukos siedzi, dziś mnie mocno kopie w lewy bok.

A cukier, hmmm...może zjadłas chleb, ktory Ci nie służy?? Ja musiałam poszukać takiego, który mi odpowiada (akurat z piekarni grzybki, żytni ze słonecznikiem), ale z ilością na śniadanie też muszę uważać. Jen tak jedną, półtorej kromki, wędlinę drobiową i jakieś warzywo.
Po śniadaniu zwykle cukry są większe niestety.
Teraz zaczynam jeść obiad, trochę się obawiam, bo tlustawy, ale zobaczę.
 
Dziewczyny, te które mają teraz szczepić różyczka/świnka/odra. A kiedy w takim razie zamierzacie zaszczepić tą szczepionką? Bo ja też mam ten problem... Jak zaszłam w ciążę to akurat poszlismy szczepić na to ale na szczescie powiedziałam lekarce o ciąży i kazała nam zaszczepić jak się dzidziuś urodzi. Ostatnio byliśmy zaszczepić ostatnia dawkę jakichś tam innych szczepień i już zmieniła zdanie, że lepiej zaszczepić przed porodem i zaprasza końcem sierpnia. No i właśnie mam dylemat, bo niby czytałam że w III trymestrze już zarażenie się świnką nie jest groźne dla plodu, no i czekać jak się drugie urodzi... To drugie też nie będzie miało żadnej odporności, a co jak ono się zarazi? Nie wiem czy nie lepiej posłuchać lekarki i zaszczepić jeszcze jak będzie w brzuszku bezpieczna? Co myślicie?
Tez o tym myslalam. W poniedziałek porozmawiam ze swoim ginem co on na to. Generalnie jesli sie juz chorowalo na swinke i rozyczke to zagrożenia nie ma, ale ja na rozyczke nie chorowalam, tylko szczepiona bylam. Zobacze co powie i najwyzej poczekam z tym szczepieniem synka np do polowy 8 msc, zeby w razie czego zdazyly z niego zejsc te wirusy zanim sie maluchy urodza.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry