reklama

Październikowe mamy 2018

Serio ? Na spokojnie ?
Nie można wyjaśnić na spokojnie romansu z koleżanką z pracy.
Ja bym wyjechała. Konfrontacja może za dużo kosztować.
Najważniejsza była by dla mnie Dzidzia w brzuchu.
Jego bym skreśliła i niech się ON stara a nie jeszcze wyjaśniać.
No zamiast konfrontacji list i nara....tyle by mnie i dziecko widział!
 
reklama
I albo się ogarnie, coś zmieni, będzie walczył albo niech spier** Nie wiem może tak łatwo się twierdzi będąc z boku.
Ja jestem z reguły spokojną i ugodową osobą. Jednak jak czasem myślę, że mąż by mnie zdradził to zrobiłabym wszystko żeby go zniszczyć.
Nie lubiě takich problematycznych "rozwódek" utrudniających życie ale kurcze chyba taką bym właśnie była.
Zabrała bym mu to co dla niego ważne. Ogołociła z kasy chociaż dla mnie nie jest najważniejsza ale dla niego już tak! Zabrała dom, utrudniała kontakty z dziećmi...oj popamiętałby mnie i jego kochanica też!
 
I albo się ogarnie, coś zmieni, będzie walczył albo niech spier** Nie wiem może tak łatwo się twierdzi będąc z boku.
Ja jestem z reguły spokojną i ugodową osobą. Jednak jak czasem myślę, że mąż by mnie zdradził to zrobiłabym wszystko żeby go zniszczyć.
Nie lubiě takich problematycznych "rozwódek" utrudniających życie ale kurcze chyba taką bym właśnie była.
Zabrała bym mu to co dla niego ważne. Ogołociła z kasy chociaż dla mnie nie jest najważniejsza ale dla niego już tak! Zabrała dom, utrudniała kontakty z dziećmi...oj popamiętałby mnie i jego kochanica też!
Dziewczyny, wstrzymajmy się, poczekajmy co zdecyduje @Miao. Może ona wcale nie chce, żeby on walczył, zdrada to rzecz, którą nie każdy wybaczy. Może chce, żeby on teraz zniknął i nie chce go więcej znać? Każda z nas zareagowała by inaczej, bo każda sytuacja jest inna. Mocno trzymam kciuki za spokój w tym wszystkim i żeby jeszcze przez tego 'człowieka' nie ucierpiało maleństwo.
 
Dziewczyny, chyba nici z podróży. Pisałam wam kiedyś o problemach z mężem, nie wiem czy pamiętacie. Właśnie znalazłam wiadomości jednoznacznie świadczące o tym, że mnie zdradza z koleżanką z pracy. Miałam jechać na 3 tygodnie do rodziców. Ale w takim stresie już naprawdę mogę urodzić, a nie chce żeby to się stało w pociągu. Wolę tu, w najlepszym szpitalu.
Powiedziałaś mu o tym że wiesz?
Zamordowalabym chyba takiego gościa. Po cholere z Tobą jest i zdradza, już łatwiej byłoby gdyby poszedł w pizdu a nie oszukiwal. Ciekawe czy ta druga wie o Tobie...
 
reklama
Spakowałabym jego rzeczy, nie swoje.Ogolocila konta do zera i zmieniła zamki.
Jego rzeczy kazalabym zawieźć do tej szmaty, pewnie sama.ma męża i 'normalne' życie a to była po prostu odskocznia....

@Miao
Rób tak, jak dyktuje Ci serce.Jesli nie jesteś gotowa na jakikolwiek.ruch odczekaj.Gniew i zaślepienie są zawsze złymi doradcami.
Tule mocno.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry