reklama

Październikowe mamy 2019

Dziewczyny współczuję Wam tych wymiotów :(
Ja mam mdłości szczególnie popołudniu (po obiedzie) o wieczorem. Wczoraj w końcu nie zjadłam kolacji. Ale do zniesienia :)

Nanya, no właśnie trochę mnie zdziwiło że moczu nie dał. Tokso może mi da na następnej wizycie.
To ja dostałam skierowanie na coś koło 11 badań.. Jutro idę w końcu zrobić, bo na niektóre wyniki się dłużej czeka niż na zwykłą morfologie.
 
reklama
Ja mialam tokso -2 wskaźniki, mocz, krew i glukoza i tyle póki co.
a wizyta za tydzień- bedzie 9+0 wiec liczę na piękne foto :D
ja mialam mdłości zanim zrobiłam test. W pracy do południa myslalam ze umresie. Teraz juz spokoj :)
 
Z tego całego roztargnienia wczoraj, nawet się nie przedstawiłam :) mam na imię Klaudia, mam 24 lata. To jest (chciałam odruchowo napisać "bedzie" :D) moja pierwsza ciąża. Udało się w 5 cyklu starań. Z rana powtórzyłam test, ponownie blada krecha i pobiegłam na betę. Wieczorem mają być wyniki :) cieszę się przeogromnie ale zdecydowanie jeszcze to do mnie nie dociera, nie mogę uwierzyć, że się udało :) na razie nie czuje zupełnie żadnej różnicy, z "objawów" jedynie ból brzucha jak na @ i wysypuje mi twarz strasznie :( (a nigdy nie miałam z tym problemu).
 
A no i udało mi się wcisnąć do lekarza na wtorek 26.02. obawiam się, że za wcześnie ale do mojej lekarki terminy ogólnie są na kwiecień :o jak myślicie? To będzie 4+6. Jest sens? Da radę potwierdzić?
 
reklama
A no i udało mi się wcisnąć do lekarza na wtorek 26.02. obawiam się, że za wcześnie ale do mojej lekarki terminy ogólnie są na kwiecień :o jak myślicie? To będzie 4+6. Jest sens? Da radę potwierdzić?
Raczej będzie ciężko. U mnie pęcherzyk był widoczny dopiero 5+1. Obserwuj betę, podobno pęcherzyk widać dopiero powyżej 1000. Ja miałam 1550, jak dopiero się pokazał.
Wyczytałam, że niektórzy lekarze po endometrium potrafią ocenić, czy to ciąża, czy nie, ale raczej na pewno Ci jej nie potwierdzi i raczej też nie założy karty ciąży.
No ale GRATULACJE [emoji16]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry