(9+4)
Cześć dziewczyny
Kompletnie rozłożyło mnie choróbsko

((
Mąż w pracy, młody w przedszkolu, zapowiada się naprawdę piękny dzień a ja z dreszczami i zatkanym nosem pod kołdrą. Dziś pierwszy dzień na l4. I jeszcze wczoraj się dowiedziałam że chyba firma w której pracuję upada...
Miałam iść jutro na 1 dzień do szpitala porobić wszystkie badania i zobaczyłabym maluszka a tak rozmawiałam z ginem i musimy przełożyć na przyszły tydzień.
Dziś chyba nic nie zrobię....
Co do internetu w ciąży to pierwsze tygodnie zamartwiałam się czytałam i wkręcałam sobie różne złe sytuacje. Później przestałam i zaczęłam wierzyć że będzie dobrze bo dlaczego by miało być źle. Na wizytach nie ma zastrzeżeń, wszystko idzie w dobrym kierunku. Ze zmianą nastawienia stałam się szczęśliwsza, spokojniejsza i bardziej mogę się cieszyć ciążą.

Co do objawów to prawie już nic nie mam oprócz bólów głowy i częstszego sikania, piersi nie bolą choć urosły, mdłości odpuściły , brzuch boli sporadycznie ale już się nie martwie bo wiem że to macica, apetyt wraca więc tylko się cieszyć

Trzymam kciuki za wszystkie wizyty i ustanie mdłości

ide spać. Miłego dzionka!