reklama

Październikowe mamy 2020

No ja na szczescie wiekszosc mam. Tak smiechem zartem brakuje mi .... fotelika/nosidełka.

My w lipcu zaczynamy budowe. Wiec sie okaze jak to bedzie. Ale jakos juz nie mam zaufania do lekarzy na nfz od momentu chodzenia z peknieta koscia w nadgarstku a pan"doktor" odeslal mnie do psychologa/psychiatry "bo mi sie wydaje"
Ja na NFZ też już brak zaufania. Ostatni ginekolog tekst no to ciąża na pewno Ale nie wiem gdzie[emoji1787][emoji1787][emoji1787]
 
reklama
A też nie chodzę na NFZ. Bardzo rzadko Ale akurat do tego giną chodzę od 18 roku życia. Więc trochę to znam. Pójdę na pierwszą wizytę zobaczę co i jak jakie będzie śmiał podejście A jak coś to zmienię [emoji4]
No ja na szczescie wiekszosc mam. Tak smiechem zartem brakuje mi .... fotelika/nosidełka.

My w lipcu zaczynamy budowe. Wiec sie okaze jak to bedzie. Ale jakos juz nie mam zaufania do lekarzy na nfz od momentu chodzenia z peknieta koscia w nadgarstku a pan"doktor" odeslal mnie do psychologa/psychiatry "bo mi sie wydaje"
 
Z doświadczenia wiem NIE CZYTAJ
chociaż sama walczę ze sobą. Obecna ciąża jest jak ta 1 prawidłowa. A ja szukam oznak poprzedniej pozamacicznej, sama sobie sprawiam problem.
Masz rację...może mnie jakaś huśtawka hormonów złapała...Aż przepłalalam pół wieczora. Tym bardziej zaczęłam wariowac,bo siedzę sama...mąż do końca miesiąca na wyjeździe służbowym za granicą. Jutro powtórzę bete i mam nadzieję,ze będę spokojniejsza.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry