reklama

Październikowe mamy 2021

Dziewczyny a macie takie poczucie obrzęku w pochwie? Nie wiem jak to nazwać inaczej. W poprzedniej ciąży tak nie miałam więc mnie to zastanawia. Mam takie poczucie że te tkanki są kosmicznie rozpulchnione, przekrwione. Włożenie luteiny jest wyzwaniem. To normalne? [emoji854]
 
reklama
Ja zazdroszcze „normalnych” ciąż bo u mnie to będzie zawsze stres od początku do końca. Niestety straty odbierają tą radość później a szkoda.
Mam nadzieje ze to przejściowe jeszcze i ze trochę stanie się to bardziej realne po usg i zobaczeniu serduszka bo na razie to jest jakieś nierealne dla mnie nadal [emoji3064][emoji3526]
Oj, rozumiem Cię aż za bardzo. Odetchnę chyba dopiero po pierwszych badaniach prenatalnych ;)
 
Dziewczyny a macie takie poczucie obrzęku w pochwie? Nie wiem jak to nazwać inaczej. W poprzedniej ciąży tak nie miałam więc mnie to zastanawia. Mam takie poczucie że te tkanki są kosmicznie rozpulchnione, przekrwione. Włożenie luteiny jest wyzwaniem. To normalne? [emoji854]
Oj, ja sobie nie przypominam takiego uczucia, ani teraz nie doświadczam. Ale ja dopiero co 4 tc rozpoczęłam. Jeszcze wiele przede mną ;)
 
Ja byłam w ciąży tylko raz i mam z niej synka, teraz jestem drugi raz i mam nadzieję że też wszystko potoczy się bardzo dobrze tak jak w poprzedniej ciąży, a mimo to wiem jak bardzo ryzykowny jest pierwszy trymestr i dlatego mimo wszystko też mam obawy, strach, lęk. Więc to nie jest tak, że jeśli ktoś tego nieodswiadczyl to unie się cieszyć ciąża w pełni. Absolutnie tak nie jest, przynajmniej nie w moim przypadku.
 
Nie można się bać, bo jeśli coś ma się stać to, się stanie. Ja powtarzam to sobie i zamierzam cieszyć się i złe myśli uciszać. Mam nadzieję że mi się uda. Bo każda ciąża jest inna ❤️
Masz rację zaniedługo posypią się posty z wizyt u ginekologa , później pochwalimy się kto mieszka u nas w brzuszku a na końcu będziemy czytać opowieści z porodówek .
 
Hej Dziewczyny :-) melduję się i ja. Co prawda wg internetowych kalkulatorów termin mam na końcówkę września, ale jak byłam na grupie "wrześniówek" to widziałam, że u nich śmiga to zdecydowanie szybciej niż to na jakim ja jestem etapie :-P A ja mam dziś do Was pytanie - jak Wasze samopoczucie? Mam na myśli te odbiegające od normalnego samopoczucia. Ja np. mimo tego, że całe życie byłam wprost kawoholiczką to teraz nie mogę patrzeć na kawę, a jak mąż sobie robi to wietrzę chatę :-D nie mogę znieść tego zapachu. Zresztą większość zapachów mnie męczy i mdli.

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i trzymam kciuki!
 
Hej Dziewczyny :-) melduję się i ja. Co prawda wg internetowych kalkulatorów termin mam na końcówkę września, ale jak byłam na grupie "wrześniówek" to widziałam, że u nich śmiga to zdecydowanie szybciej niż to na jakim ja jestem etapie :p A ja mam dziś do Was pytanie - jak Wasze samopoczucie? Mam na myśli te odbiegające od normalnego samopoczucia. Ja np. mimo tego, że całe życie byłam wprost kawoholiczką to teraz nie mogę patrzeć na kawę, a jak mąż sobie robi to wietrzę chatę :-D nie mogę znieść tego zapachu. Zresztą większość zapachów mnie męczy i mdli.

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i trzymam kciuki!
Ja niby 26 wrzesień też ale z usg 5+3 dziś więc bliżej mi tu 😁
Ja kawę lubię dalej, jem tak jak wcześniej... Zero mdłości, może czasem już senna jestem po 21 co wcześniej się nie zdarzalo. A tak to nabrzmiałe piersi i bolą, i o różnej porze dnia czuje kłucia lub ciągnięcia w brzuchu. Jestem leniwa i chyba tyle. 😀
A ty który tydzień już?
 
reklama
Hej Dziewczyny :-) melduję się i ja. Co prawda wg internetowych kalkulatorów termin mam na końcówkę września, ale jak byłam na grupie "wrześniówek" to widziałam, że u nich śmiga to zdecydowanie szybciej niż to na jakim ja jestem etapie :p A ja mam dziś do Was pytanie - jak Wasze samopoczucie? Mam na myśli te odbiegające od normalnego samopoczucia. Ja np. mimo tego, że całe życie byłam wprost kawoholiczką to teraz nie mogę patrzeć na kawę, a jak mąż sobie robi to wietrzę chatę :-D nie mogę znieść tego zapachu. Zresztą większość zapachów mnie męczy i mdli.

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i trzymam kciuki!
Witaj :)
Ja również jestem kawoholiczka i póki co kawa mi jeszcze bardzo smakuje. Zaczęłam już ją sobie powoli ograniczać i dodawać mleka i w sumie cieszyłabym się jakby już przestała mi smakować.
W ogóle to w ciąży będzie mi chyba najbardziej brakować kawy i gorących kąpieli 🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry