• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2022

Znalazlam tipa, ze warto spakowac sie w dwie torby, jedna z rzeczami do porodu a druga juz na oddzial. Ja planuje w walizke spakowac rzeczy na oddzial i kupic mniejsza torbe na porod, ktora postawie na walizke.
I teraz znow pytanie do doswiadczonych, co warto spakowac do torby na porod a co do torby na oddzial?

I jakie przekaski zabieracie do szpitala? Czytalam, zeby kupic takie kisielki/kaszki/budynie do przygotowania w kubku, zajma malo miejsca a w razie czego zapchaja, tylko pytanie czy zawsze bedzie dostep do czajnika. Ja jestem zarlok i jak zjem kolacje o 17 to do rana chyba uschne z glodu😂
czytałam że jako przekąski warto zabrać batony proteinowe, żelki, musy, czekoladę
 
reklama
Cześć dziewczyny. :)
Ja też nieśmiało dołączam pod koniec ciąży. Mam nadzieję, że mnie przygarniecie pod swoje skrzydła. 😉 Dziś 32+2 - termin porodu z OM mam na 30 października, natomiast z USG na 27 października. Ciąża pierwsza - pod sercem noszę synka. Synek ułożony główkowo od dawna, ale główkę ma tak nisko, że mam zalecony oszczędzający tryb życia - właściwie większość czasu spędzam pozycji leżącej. Szyjka raz krótsza, raz dłuższa. Brzuszek się napina. Ogólnie od 26 tygodnia ciąży czuję jakbym siedziała na tykającej bombie.🙈 Powinnam być już spakowana, ale odwlekam to każdego dnia, bo liczę na to, że uda się donosić ciążę.🙈 Podobnie jak Wy mam psychiczny zjazd. Chciałabym móc coś przygotowywać, ale muszę się oszczędzać. Męża mam kochanego, a i tak czasem mu się obrywa ode mnie, choć naprawdę się stara, a teraz wszystko na jego głowie niestety. Do tego jestem strasznym schizolem i wszystko przeżywam ze zdwojoną siłą. Jutro rano mam KTG a potem wizytę u lekarza. Już się stresuje, ale mam nadzieję, że póki co okaże się,że wszystko jest pod kontrolą. To tak z grubsza o mnie.😁
 
Ja coraz częściej zastanawiam się nad przepakowaniem się z jednej duzej walizki do małej walizki i małej miękkiej torby, do walizki dam ubrania, ręczniki, wodę itp a do miękkiej torby dam lekkie rzeczy jak pampersy, podkłady. Jak by mi po przyszlo samej tachać to zawsze mogę to miękka położyć na górę walizki i ja wieźć.
ja też myślę, czy nie wziąć dwóch... Na razie spakowałam się w jedną i do tego ma być płócienna torba na poród, ale jest dość ciasno. Chociaż też mąż przywiezie rzeczy typu wodę, jedzenie czy co tam będzie trzeba później
 
Dopiero pisałam, że moja nie ma czkawki a właśnie ją poczułam i to u góry brzucha 🤣 ale ja to raczej kojarzę, że czkawka to była jakby z brzuszka bardziej, nie wydaje mi się, żeby się przekręciła. Ma już ponad 3 kg, więc mam nadzieję, że nie w głowie jej takie numery 🙂 chociaż mój ginekolog kiedyś mówił, że jak dwoje urodziłam naturalnie to trzecie i pośladkowo da radę 😅
 
Znalazlam tipa, ze warto spakowac sie w dwie torby, jedna z rzeczami do porodu a druga juz na oddzial. Ja planuje w walizke spakowac rzeczy na oddzial i kupic mniejsza torbe na porod, ktora postawie na walizke.
I teraz znow pytanie do doswiadczonych, co warto spakowac do torby na porod a co do torby na oddzial?

I jakie przekaski zabieracie do szpitala? Czytalam, zeby kupic takie kisielki/kaszki/budynie do przygotowania w kubku, zajma malo miejsca a w razie czego zapchaja, tylko pytanie czy zawsze bedzie dostep do czajnika. Ja jestem zarlok i jak zjem kolacje o 17 to do rana chyba uschne z glodu😂
Też planuje mieć walizkę i drugą torbę z rzeczami do porodu.:);) Z przekąsek to pamiętam ze szkoły rodzenia online, że położna polecała snikersy, słodkie soczki z rurką i mentosy.😄 Wszystko co ma dużo cukru. Podobno warto mieć czekoladę, musy owocowe. Nie wiem jak u dziewczyn z cukrzycą ciążową. Sama się o nią otarłam, wiec uważam z cukrem bardzo. To z rzeczy na sam poród, choć nie wiem czy będę wtedy myśleć o jedzeniu. Ale na potem też trzeba mieć prowiant, bo można się nie załapać np. na kolację w szpitalu.
 
reklama
Aspekt miała rację, że na końcówce będą jeszcze dołączać kolejne osoby🙂🙂
Bo na końcówce już się trochę człowiek izoluje od tego świata ‚bez ciąży’ i szuka fiksuje na tym ,w ciąży’. Przynajmniej ja tak mam. Myślałam, że mnie to nie dopadnie i nie będę ciągle gadała o ciąży, a jednak głównie tym się teraz interesuję, z innymi tematami jest ciężko, bo wydają mi się podrzędne. Taka grupa to zbawienie, bo można pozwolić sobie na te monotematyczności 😅
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry