• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2022

reklama
Witam Was wszystkie ❤
Jeszcze ja chce do Was dołączyć.
Termin porodu 27.10. Teraz 9 tc. Serduszko pięknie i mocno bije.
U mnie ciągle mdłości i wymioty... Ale przeczytałam wszystkie posty i mam nadzieję, że niedługo będzie poprawa.
Mam też skierowanie na prenatalne i dostałam zalecenie pełnego pęcherza. Czy któraś z Was tak robiła? Powiem szczerze, że jestem tym przerażona... to moja 3 ciąża, ale niestety 2 zakończone niepowodzeniem... Teraz musi byc dobrze. Trzymam za Nas wszystkie kciuki i ściskam mocno ❤

Proszę też o dostęp do prywatnego forum. Jesteście cudowne ❤
 
Witam Was wszystkie ❤
Jeszcze ja chce do Was dołączyć.
Termin porodu 27.10. Teraz 9 tc. Serduszko pięknie i mocno bije.
U mnie ciągle mdłości i wymioty... Ale przeczytałam wszystkie posty i mam nadzieję, że niedługo będzie poprawa.
Mam też skierowanie na prenatalne i dostałam zalecenie pełnego pęcherza. Czy któraś z Was tak robiła? Powiem szczerze, że jestem tym przerażona... to moja 3 ciąża, ale niestety 2 zakończone niepowodzeniem... Teraz musi byc dobrze. Trzymam za Nas wszystkie kciuki i ściskam mocno ❤

Proszę też o dostęp do prywatnego forum. Jesteście cudowne ❤
To mamy ten sam TP ☺️
 
Kobietki, dzwnie mi tam na dole, niby pieczenie niby nie.. jak siadam do usikuje delikatnie.
Myślicie ze mogę przemyć się tantum rosa?
Wizyta dopiero jutro, jak to jakaś infekcja to nie chce zaszkodzić dziecku..
 
Hej dziewczyny,

Wracam po długiej przerwie i naszych zawirowaniach. Opisze w skrócie bo potrzebuje ojojania...

4 tyg temu - rozyczka reaktywna w obu klasach przeciwciał. Wizyta u ginekologa - panika. SKierowanie do specjalisty chorob zakaznych - wizyta - szpital. Badania, badania, badania. Finalnie - Przebyty w lutym Covid wpłynął na wyniki badań i wirusa różyczki u mnie nie stwierdzono. Poziom mojego stresu przez jakies 2,5 tyg osiągał apogeum. Wymiotowałam, nie mogłam jeść - tragedia.

Cukrzyca ciążowa stwierdzona 4 tygodnie temu,. Jestem na insulinie nocnej, dieta. Jestem wsciekla ze nie moge jesc tegp na co mam ochote, żyje od posiłku do posilku i 3/4 czasu spedzam w kuchni...
Mam nerwobóle, chodze też do fizjoterapeuty. Generalnie załamka tym wszystkim.

Mamy tutaj mamuśki z cukrzycą ciążową? Mam pare pytań a moja diabetolog jest taka wredna że o nic sie nie mozna zapytać xD
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry