reklama

Październikowe skarby :)

Witam,

Monia pozazdroscic obecnie takiej pogody. U nas ciagle bardzo na minusie, dzis rano bylo -21, w domu mam 17`C koszmar.

Wczoraj odwiedzilismy wszystkie babcie, Sonia w koncu gdzies wyszla.... tj. w koncu zmienila otoczenie, bo o spacerach nie ma mowy.
Magda u nas tez Sonia przez pierwsze dni choroby przynosila mi buty swoje, moje, czapke, stawala pod drzwiami, juz jej przeszlo, tylko jak ktos wychodzi, to tak smutno patrzy.

Pozdrawiam,
 
reklama
Czesc,
u nas nic nowego. W odroznieniu chodzimy na dwor mimo mrozu.
Nie mam serca kisic malego w domu wiec w niedziele bylismy na saneczkach.
Jak widzialyscie na zdjeciach jest mocno opatulony wiec na bank mu cieplutko.
Ubralam go tez podwojnie nawet sie zastanawialam czy nie przegrzeje a to przeciez gorsze.
Bylo ponad 20 na minusie ale przez pol godzinki sie dotlenil, wrocilismy do domu i spal
4 godziny i 10 minut.
Wczoraj z niania tez byl, Na podoworku nie wie jeszcze ze mozna chodzic wiec sobie
spi w wozeczku. Po 1,5 godziny zrezygnowala i wniosla go z wozkiem to spal jeszcze godzinke.
Choroby pewnie i tak nie ominiemy bo i ja i moj maz ciagamy nosem i boli gardlo, wiec poki co niech Misiek
korzytsa, jak sie zakatarzy od nas to pewnie bedzie siedzial w domku.
Pozdrowka
 
Witam,

Rondzia, ja moze tez bym wychodzila, ale czytalam, ze to zle na plucka dzieci. Mnia jako astmatykowi fatalnie sie oddycha, zawsze jak wyjde z klatki to przez 5 min kaszle, bo mnie zatyka, a dycham jak stary parowoz.
Ale jak mu nic nie ma to jasne dlaczego ma nie korzystac, zahartuje sie ;)

Pozdrawiam,
 
WITAM !

NAM PEDIATRA TEŻ ZAWSZE POWTARZAŁA ,ŻE DO ROKU MOŻNA WYJŚĆ NA SPACER DO MINUS 7 ST , A DO 2 LAT - DO MINUS 10 ST I TAK SIĘ TEGO TRZYMAM WŁAŚNIE ZE WZGLĘDU NA PŁUCKA .
ALE DZIŚ JUŻ NIE MIAŁAM SERCA TRZYMAĆ NIKOLI W DOMU I WYSZŁYŚMY PRZED DOM NA 15 MINUT, PORZUCAŁYŚMY GORANOWI PIŁECZKĘ , TYM BARDZIEJ , ŻE ŚWIECI PIĘKNE SŁONECZKO I JEST " TYLKO " MINUS 14 ST.
 
CZEŚĆ !

U MNIE WRÓCIŁY NORMALNIEJSZE TEMPERATURY ( - 6 ) .
BYŁYŚMY Z CÓRCIĄ NA SANECZKACH :laugh: OD RAZU INNE DZIECKO !

A OD PONIEDZIAŁKU ZOSTAJEMY SAME NA GOSPODARSTWIE ..... >:( I TO DO PIĄTKU.
CIEKAWA JESTEM JAK NIKOLA ZAREAGUJE NA TĄ DLA NIEJ NIEZNANĄ SYTUACJĘ .
PA !
 
Dobry wieczór
A u nas nie wiem co się dzieje..
Nicole od wczoraj słabo je.. a dzisiaj nie zjadła nawet mleczka na noc. Coś mi się wydaje że to gardełko!
No ale cóż innych objawów nie ma tylko brak apetytu.
No zobaczymy posiedzimy kilka dni w domu i może będzie lepiej.
U nas jest góra -3 stopnie, a czasem nawet cieplej. Słonko świeci ale my i tak siedzimy w domciu, nie chce aby małą coś złapał może jje przejdzie... .
Całuje Wasze maluszki, uciekam już pa
 
Witam,

U nas tez zaczyna sie w koncu cieplej robic. Dzis w Tychach bylo -6, a w sloneczku to nawet tylko ok 0`.

Jutro wybieramy sie na dluzszy spacer, a nie tylko z pieskiem pod blok, ale i to ja radowalo. Jak Nikola pewnie miala juz dosc siedzenia w domku.

Mam nadzieje, ze to powazniego, ze to kolejny zabek, lub chwilowy brak apetytu. Duzo zdrowka dla Nicole.

Basia jak Mati, robiliscie juz testy? Wiesz cos wiecej - daj zac.

Pozdrawiam,
 
Witam,

bylimśmy u alergologa ale nie bardzo jestem zadowolona babka potraktowała nas na zasadzie jak już jesteście i zapłaciliście to coś wam zapiszę. Powiedziała że za wcześnie na testy, że trzeba młodego poobserować i bardziej specyzowac źródło. To że chorował to nic nie znaczy moze poprostu ma słaby układ odpornościowy. Jedyną realną podstawą do alergii jest jego kaszel taki suchy tzw. krtaniowy powiedziała że jesli nasila się tak że wzywaliśmy pogoowie bo nie wiedzieliśmy co robić to to jest niepokojące.

Na razie mały ma lek wziewny w kierunku astmy dziecięcej i jeden lek w razie ataku kaszlu zeby nie dawać sterydów i zobaczymy.

A młody ma się świetnie jak było cieplej normalnie wychodziliśmy na dwór, humorek mu dopisuje i sama ta alergolożka powiedziała że o zdrowiu dziecka najlepiej świadczy jego zachowanie.

Jedno co zrobilismy dobrze to jak mały miał kaszel 2 tyg. temu poszłam z nim do bardzo nielubianej przeze mnie lekarki w przychodni ta bez większych ceregieli zapisała mu antybiotyk - 3 od października. Ja się wściekłam bo ona nie widzi żadnej innej mozliwości tylko antybiotyk i tego samego dnia poprosiłam inna lekarke do domku.

Wyobraźcie sobie że ta zapisała leki homeopatyczne i bańki na wzmocnienie organizmu a z antybiotykiem kazała poczekać i dzięki jej za to wiielkie bo mały nie kaszle nie smarka i ma się swietnie.

Na razie siedzimy w domku bo u nas jeszcze trochę zimno -10 ale na weekend zapowiadają słoneczko i -2 więc wreszczie się porządnie wywietrzymy.

Pozdrawiam
Basia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry