reklama

Październikowe skarby :)

No dzisiaj jak narazie gorączki nie ma.W nocy wreszcie spadł u nas deszcz i troszkę schłodziło powietrze.....ale juz od rana zaczyna prażyć słońce.A my się chyba zbierzemy i pojedziemy na działeczkę....weźmiemy małemu basen i bęzie św.spokój.


A... tak w wogóle to gdzie Wy sie podziewacie.......słabo tak prowadzić monolog....... ;D
odezwijcie sie PA PA
 
reklama
Jednak pociągnę ten monolog dalej.
Byliśmy na działce..
Damian gorączki nie miał ....ale troszke jeszcze biegunkował..... zaskoczyło mnie ze...od 7 rano aż do teraz nie spał cały dzień i wcale nie był taki marudny.Padł w samochodzie...poczym obudził się jak go wciągała z fotelika...wsadziłam go do wanny ...szybki prysznic i juz mu wiecej nic nie było potrzeba oprócz flaszki mleka.Padł jak ...............
A Wam jak minął weekend ??
 
WITAM !

U NAS IMPREZOWO .... GRILLE U ZNAJOMYCH :)
NAWET NIE MIAŁAM CZASU ZERKAĆ NA BB.
W SOBOTĘ ZNACZNIE SIĘ OCHŁODZIŁO , A W NIEDZIELĘ OKROPNIE WIAŁO .

ANIU , DOBRZE ,ŻE DAMIANEK JUŻ ZDROWY :laugh:

POZDRAWIAM , MAGDA
 
Dziewczyny nie zabijajcie się która pierwsza ma napisać.Nie ma takiej potrzeby.:P

Czemu nic nie piszecie.................

Słuchajcie jaki dzisiaj koszmar przeżyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nigdy w życiu nie czułam takiego strachu .
Opowiem Wam od początku.
Poszłam rano z Damiankiem na spcer....poszłam do mojego sklepiku.Damianek był grzeczny ładnie sobie szedł koło mnie .W sklepie troche grymasił ale to nie ważne.
W sklepie była Pani z dziewczynką oglądała sobie ubranka.Poczym wyszła......a mój Damian za nią.Widziałam go gdzie idzie.Sprzedawczyni zadała mi pytanie ja jej odpowiedziałam i wyszłam za moim synem.
Sklep stoi jak na "łapach"... jest takie przejscie pod blokiem .Jest sklep spozywczy i wejscie do klatki i to samo z drugiej strony tylkojest sklep mięsny.Mój Damian cżęsto lata w tym "tunelu" dookoła sklepu.Pomyślałam że robi to samo.....pobiegłam więc za nim za tunel ..a jego nie ma..............obleciałam dookoła .....jego nie ma..........Ogranął mnie strach.......zaczęłak krzyczeć DAMIAN DAMIAN DAMIAN..........wchodze do sklepu.......dziecka nie ma.....do drugiego..... dziecka nie ma do klatki.......nic drugiej klatki .....cisza....Za blok.........nie ma..............przed tez ..............Sama nie wiedziałam juz gdzie go mam szukać....nie mógł iśc daleko bo za krótki okres czasu TO BYŁA SEKUNDAjak straciłam go z oczu.Przychodziły mi już najgorsze myśli.....Tymbardziej że żuliki ostatnio żartowali że go zabiorą dla okupu....Mozna powiedziec że to zbieg okoliczności....ale w takiej chwili nie myśli się już normalnie........Ludzie z balkonów powychodzili ja się dre na całe gardło.......wokół mnie kupa ludzi którzy chcą pomóc w szukaniu mojego skarba.......ALe nikt go nie widział i nikt go nie słyszał:(
Totalny odlot.KOSZMAR
Zbiegłam z górki na parking samochodów dre się DAMIAN DAMIAN pytam ludzi nikt nic nie wie.
Ktoś krzyczy:tam idzie jakieś dziecko!!! Przywrócił mi na chwilkę nadzieje ...odwracam się a to jakaś dziewczynka a za nią goniąca ją mama..........
Nie ma poprostu zapadł sie pod ziemie.Czas mi mijał jakby to była wieczność...
Po czym słysze Ania Ania znalazł się.
Lece na łeb na szyje do mojego syna.Objęłam go tak mocno jak tylko mogłam.Łzy ciekły mi wielkim strumieniem.Było gorąco ...więc zlana byłam potem że szok sucho w gardle...ale dziękowałam Bogu że nic się nie stało ...że jest wszystko ok..Dziecko nie wiedziało co się dzieje..........
A on poprostu smyknął sobie do klatki obok i wszedł sam na pierwsze piętro i tam sobie stał.
Jeshu dziewczyny NIGDY więcej nawet na chwile nie spuszcze go z oka.I wy też pilnujcie wasze dzieciaczki ....bo nie radze przeżyć tego co ja.
Znalazł się ....gdyż Kasia koleżanka która sprzedaje u mnie, stała koło klatki i słyszała jak Pan który schodził ze schodów próbował nawiązać z nim kontakt.Damian akurat schodził ze schodów ściskając swoją buteleczkę z picie.Weszła i okazało się że to on!!!!!Kamień z serca.........
Życie bym za niego oddała.........boshe ja jak kocham tego mojego urwisa......ale niech nie robi mi juz takich psikusów!!!
Tak to mi sie dzisiaj przydarzyło.

Pozdrawiam Was CAłuski
 
JAAAAAAAAAA CIEEEEEE ! TOŻ TO OSIWIEĆ W MINUTĘ MOŻNA ! ALE SOBIE DAMIANEK SPACEREK URZĄDZIŁ ! ;D MATKA BY ZAWAŁU DOSTAŁA , A TEN SIĘ W CHOWANEGO BAWI ;)

U MNIE WSZYSTKO W PORZĄDKU . CHCĘ SIĘ NACIESZYĆ , NAPEŁNIĆ NIKOLĄ ....
IM BLIŻEJ DO 28 SIERPNIA TYM BARDZIEJ MI ŻAL , ŻE JĄ ZOSTAWIAM :(
MAM NADZIEJĘ ,ŻE MI TO MINIE... TO TAKIE DZIWNE UCZUCIE , BO JAK POMYŚLĘ O PRACY TO SIĘ TEŻ DO NIEJ WYRYWAM I CIESZĘ SIĘ NA MYŚL O ROZPRAWACH , ALE .....

ALE WŁAŚNIE ! BAŚKA I SANDRA SIĘ WCZASUJĄ ( ALE IM DOBRZE 8) ::) :D ) SĄ USPRAWIEDLIWIONE ! A MONIKI DLACZEGO SIĘ OBIJAJĄ ? ;)

POZDRAWIAM , MAGDA
 
Hej, no jestem i ja.
W koncu mam chwilke. U nas duzo zmian. Wojtka nie ma juz 3 tygodnie ale byla moja mama. Wiec mialam z pracy zapieprz i lecialam do domu. Kolowrot - nie mialam czasu zauwazyc ze jestesmy sami.
W zeszlym tygodniu byla afera bo nianka powiedziala ze musi zrezygnowac z pracy. Mam wiec maly problem bo musze kogos znalezc. Najgorzej ze nie mam nosa do ludzi i zawsze zdawalam sie na intuicje meza ktora raczej nie zawodzila. Mam niby czas do konca wrzesnia ale szczerze mowiac mam nadzieje ze nianka zmiani zdanie. Dobrze nam z nia, tym bardziej ze teraz jestem od niej zalezna a maly ja uwielbia i jej meza tez. Jestesmy daleko od prawdziwych dziadkow wiec ci mu rekompensuja wszystko. No nic, zobaczymy..
Poza tym latam po lekarzach bo mnie strasznie plecy bola ale to tez osobna historia.

Wczoraj wyjechala moja mam i zostalismy z Misiem sami. Jak bedzie tak jak wczoraj to nie ma wiekszego stresu. Mielismy bardzo fajny dzien..
Duze juz te nasze dzieci, co? Michas sie teraz bardzo rozgadal, mala papuzka.

Anka - no niezla mialas jazde - ja tez bym chyba po tym zaściskała Misia na amen..

Magda - bez stresu - zobaczysz bedzie dobrze. Ja pracuje odkad Michas skonczyl pol roku i wiesz co? Nie uwazam ze jestem wyrodna matka a jest fajnie bo masz jeszcze jakies zycie obok oprocz piaskownicy i domu. To oczywiscie przenosnia - nie mysl sobie ze uwazam ze Twoje jest takie w zadnym wypadku. Czasem za duzo nerwow ale taki lajf. Do pracy wychodze ze spokojem, Michas mowi "papa mamusiu" a wracac z pracy do niego uwielbiam, chyba ze ma gorszy okres i sie zastanawiam jak mi znowu na glowe wejdzie. A poza tym powrot do pracy to podejrzewam zakupki, nowa garderoba itd wiec troche przyjemnosci jest przy tym..

Reszte pozdrawiam a Basi zycze zeby swinie grzecznie daly sie wydoić. Hehe.

Trzymka! :laugh:
Aha! wieczorem postaram sie wkleic jakies foty bo teraz robimy sporo - tatuś sie domaga..
 
Hej babolki!
Wrocilismy wczoraj poznym wieczorem z Londynu, bylo super
Dzisiaj mnustwo prania i sprzatania hehe, i do tego czekam na goscia co naprawi nam kran bo wyobrazcie sobie ze pod nasza nieobecnosc sobie kapal i dzisiaj to juz trumyk cieknie.
Jestesmy bardzo zadowoleni z wycieczki, zwiedzilismy mnustwo! zrobilam sobie manicure i pedicure a co tam hyhy
Pozdrawiam
 
reklama
HELLOOOO :D

MONIAA , LONDYN FAJNY COOO ? MOŻNA SIĘ NAZWIEDZAĆ ::) WKLEJ JAKIEŚ FOTKI :)
KRAN JUŻ ZROBIONY ?

RONDZIA , W TAKIM TĘPIE ŻYCIA , ANI SIĘ OBEJRZYSZ , A WOJTEK BĘDZIE JUŻ Z WAMI :laugh:
KIEPSKA SPRAWA Z TĄ OPIEKUNKĄ >:(
AAAA NO I GDZIE OBIECANE FOTY !

PONIEWAŻ JESTEM PRAWDZIWĄ KOBIETĄ ( POD WZGLĘDEM ZAKUPÓW ) TO I OWSZEM - SZALEJĘ
HEHE ROBERT SIĘ TYLKO ZA KIESZEŃ TRZYMA :D ;)
WCZORAJ KUPIŁAM NASTĘPNĄ SUKIENKĘ , MÓWIĘ WAM BOSKA , PREMIERA BĘDZIE JUŻ W TĄ NIEDZIELĘ NA CHRZCINACH OLIWIERKA ;) :laugh:

A TAK NAPRAWDĘ TO MOJE DOTYCHCZASOWE ŻYCIE BYŁO WŁAŚCIWIE W 100 % POŚWIĘCONE NIKOLI , CZYLI SŁUSZNIE NAPISAŁAŚ O "PIASKOWNICY" ;)

ANIA , DAJ ŻYĆ DAMIANKOWI ;) NIE TUL GO ZA MOCNO ;) PISZ CO U CIEBIE :laugh:

SANDRA SIĘ TOPI WE WŁOSKICH UPAŁACH , A MY ZAKŁADAMY CORAZ CIEPLEJSZE UBRANIA BUUUU

BASIA , JAK TAM ŚWINKI ? ;) :laugh: :D ;D

POZDRAWIAM WAS KOCHANE , MAGDA

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry