reklama

Październikowe skarby :)

hello
Aaaaa ja miałame teraz urwanie głowy z młodym.
Przypadlość chłopców.
Przykleiłam mu się napletek i niestety musiał zadziałac chirurg .Pani dr po zabiegu kazała na ćwiczyć siusiaka. Więc zgodnie z jej zaleceniami na drugi dzień chciałam mu ściągnac skórkę.Jeshu i się zacząl koszmar.Ja mu tą skórkę ściągnęła ale za cholere nie moglam jej na nowo naciągnąc.Kryk , płacz..... bo to przecież go bolało..............ja ryczałam już razem z nim......Pojechałam na pogotowie chirigiczne zawinęłam go w koc założyłam tylko skarpetki i hajda....Przyjei nas bez kolejki Pani doktor mu to znieczuliła i nacviągnęła.Kazała tej skórki nie ruszać przez tydzień i przyjść nastepnego dnia do kontroli.
Więc na nastepny dzień poszliśmy do tej kontroli było już wszystko w porządku....kąpałam go w rumianku i przykładałam rywanolem.Ale z kolei ta pami dr kazała ćwiczyc skórkę.Więc ja juz sama nie wiem ćwiczyć czy nie...............Postanowiłam troszke naciągać co by się znowu nie skleiło:(
Mały do siusiaka nie da sie dotknąć....ma złe wspominki więć kibelek znowu nam odpadł.
To tyle u nas jak zwykle...........coś sie musi dziać.
Pozdrawiam i życze zdrówka
 
reklama
Witam,

Monia fajnie, ze w Belgi sa takie fajne zlobki. Ja stro szukam pracy, mam nadzieje, ze tym razem mi sie uda...

Ania, znow mialaskoszmarne przezycia, nie zazdroszcze. Wierze, ze szybko przestanie go bolec, skorka sie juz nie przyklei i bedzie dobrze.

Magda widac tylko u Was wszytko OK.
Jak napisalas z cipla do zimna i Sonia chora. Niestety odrazu ostro, jak zawsze zwlekam z lekarzem i lekami, tak teraz popedzilam i zdecydowalam sie na antybiotyk w zastrzykach. Obecnie po tygodniowej kuracji jest niezle. Miala wysoka goraczke, ciezko oddychala (bez swistow, ale klatka jej strasznie sie ruszala), a kaszlala jak jakis gruzlik. Obecnie tylko noca ja meczy.

Magda masz racje, Wlochy piekne, ale syf straszny. Troche ich jednak pobronie - na polnocy jest czysto. Bylam w Bresci pare lat temu i bardzo czysto bylo. Podobno im bardziej na poludnie tym gorzej z wyksztalceniem i czystoscia...

Pozdrawiam,
 
Witam,

Sandra przykro czytać o chorobie Soni ale uszy do góry i zdrówka dla maluszka.
Ania to ciekawe, że lekarz już zrobił małemu stulejkę, nasz jest jakiś oporny bo ja już chciałam dawno. Twierdzi, że lepiej jak mu sama zrobię w czasie kąpieli i robię, raz już mu pękło i napletek zszedł trochę ale jeszcze dalek droga przed nami. W każdym razie mamy czas do końca roku potem kontrola i decyzja co dalej.
A o takich sytuacjach jak twoja to ja się nasłuchałam od innych mam, kazdy lekarz każde po jednym dniu ściągnąc napletek a z tego co słyszę to co drugie dziecko ląduje na pogotowiu bo go nie można naciągnąć spowrotem.

Magda - to ciekawe co piszesz o Marcinie bo większość naszych znajomych mówi,że Matik to skóra zdjęta z mamusi :)

Pozdrawiam
Basia
Pozdrawiam
 
Basiu w ogóle jakie masz długie włosy.................
A wracając do tego siusiaka...to cieszę się że jest juz po wszystkim .Damian juz nie boi sie zmianiać piluszki i nawet daje się dotykac...coprawda jeszczez z małym płaczem...ale jednak to nie jest już to co na początku.Ty jesteś mamą chłopca....to wiesz że to jest przekichany problem.
Troche mnie pocieszyłaś że tyle mam ląduje znowu na pogotowiu.........bo już sobie wmawiałam co ja zrobiłam........ale ze mnie matka........
SONI życzę szysbiego powrotu do zdrówka.


I wejde już na inny temat .Zdecydownaie przyjemniejszy.

Co planujecie na drugie urodzinki naszych PAŻDZIERNIKOWYCH SKARBÓW.
Robicie jakieś przyjęcia ...balangi...czy raczej skromnie będziecie obchodzić drugą rocznicę urodzin.
Ania
 
CZEŚĆ DZIEWCZYNKI !

JA JUŻ PO PRACY. UFFF MĘCZĄCY DZIEŃ !

ANIA - NO NIESTETY CHŁOPCY SĄ POD TYM WZGLĘDEM PROBLEMOWI.
ALE DOBRZE ,ŻE JUŻ DOBRZE.

SANDRA - I CO Z SONIĄ ? A ZDJĘCIA ?
BASIU - WIESZ CO ? JA MAM WRAŻENIE ,ŻE WY Z MARCINEM , JESTEŚCIE DO SIEBIE PODOBNI.

CO DO URODZIN TO OWSZEM , WYPRAWIAMY IMPREZKĘ DLA DZIECI ;) .... I DOROSŁYCH.

POZDRAWIAM , MAGDA
 
Witam,

Dzikuje za pozdrawianie Soni, czyba pomoglo, bo juz dobrze. Nocki prawie przesypiamy, w dzien juz wychodzimy na krotsze spacerki.

Zdjecia... Z tym byl maly problem. Jak wiecie ja nie moge na mojego notebooka zrzucic. Rafal wiec pjechal do mamy zalancza komputer i zaczyna mu dymic z monitora, iskrzyc, uslyszal gluche bum, szybko wylaczyl go z pradu... Teraz czekamy az wroci z naprawy i w tedy beda zdjecia. Powinny byc pod koniec tygodnia.

Urodziny.... Narazie to mysle co mam kupic mojej mamie, bo za pare dni ma 50 urodziny i zupelnie nie mysle o urodzinach Soni.

Pozdrawiam,
 
Sandra zdjęcia super....fajne widoczki.
U nas znowu złe wieści.Damian chory.
Jutro idę do lekarza...całą noc miałam do bani .Mały płakał i wciąż się wiercił.Aż w końcu wziełam o do siebie.Mam wrażenie że nie może dobrze połknąć śliny ...oczywiście jak zaczyna się choroba Damian wymiotował....to juz jest chyba jego rutyał.Do tego katar......zobaczymy co jutro powie lekarz.
eh.........nawet nie mam siły pisac.
Całuski Pa
 
Witam,

U nas juz lepiej z choroba, a nawet bardzo dobrze, bo noce juz przesypia, a w dzien tylko czasem pokaszle, za to mnie sie nawraca...

Ania dla Damiana duuuuzo zdrowka, mam nadzieje, ze szybko z tego wyjdzie.

Pozdrawiam,
 
Hej
dzisiaj mnie cosik tchnęło.......i analizowałam Damiana choroby....wyszło na to że wszystkie 4 odchorował zapaleniem oskrzeli które ciągnęło sie po 2 tygodnie.....teraz też trzyma ręcę w buzi czyżby 5 szły??czy to możliwe??
Sama już nie wiem..........
Dobrze że Sonia wraca do zrowia.....ale słabo że Ty Sandra szwankujesz .......... Ja trzymam się dzielnie...Paweł obudził sie z katarem....
z resztą jak zawsze ja wytrzymała(odpukać)a rodzinka schorowana..........
Dzisiaj była u nas piekna pogoda ale siedzielismy w domu ze względu na Damiana.
Kończąc życze zdrówka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry