Anka.G
Mama Damiana i Miłosza
hello
Aaaaa ja miałame teraz urwanie głowy z młodym.
Przypadlość chłopców.
Przykleiłam mu się napletek i niestety musiał zadziałac chirurg .Pani dr po zabiegu kazała na ćwiczyć siusiaka. Więc zgodnie z jej zaleceniami na drugi dzień chciałam mu ściągnac skórkę.Jeshu i się zacząl koszmar.Ja mu tą skórkę ściągnęła ale za cholere nie moglam jej na nowo naciągnąc.Kryk , płacz..... bo to przecież go bolało..............ja ryczałam już razem z nim......Pojechałam na pogotowie chirigiczne zawinęłam go w koc założyłam tylko skarpetki i hajda....Przyjei nas bez kolejki Pani doktor mu to znieczuliła i nacviągnęła.Kazała tej skórki nie ruszać przez tydzień i przyjść nastepnego dnia do kontroli.
Więc na nastepny dzień poszliśmy do tej kontroli było już wszystko w porządku....kąpałam go w rumianku i przykładałam rywanolem.Ale z kolei ta pami dr kazała ćwiczyc skórkę.Więc ja juz sama nie wiem ćwiczyć czy nie...............Postanowiłam troszke naciągać co by się znowu nie skleiło
Mały do siusiaka nie da sie dotknąć....ma złe wspominki więć kibelek znowu nam odpadł.
To tyle u nas jak zwykle...........coś sie musi dziać.
Pozdrawiam i życze zdrówka
Aaaaa ja miałame teraz urwanie głowy z młodym.
Przypadlość chłopców.
Przykleiłam mu się napletek i niestety musiał zadziałac chirurg .Pani dr po zabiegu kazała na ćwiczyć siusiaka. Więc zgodnie z jej zaleceniami na drugi dzień chciałam mu ściągnac skórkę.Jeshu i się zacząl koszmar.Ja mu tą skórkę ściągnęła ale za cholere nie moglam jej na nowo naciągnąc.Kryk , płacz..... bo to przecież go bolało..............ja ryczałam już razem z nim......Pojechałam na pogotowie chirigiczne zawinęłam go w koc założyłam tylko skarpetki i hajda....Przyjei nas bez kolejki Pani doktor mu to znieczuliła i nacviągnęła.Kazała tej skórki nie ruszać przez tydzień i przyjść nastepnego dnia do kontroli.
Więc na nastepny dzień poszliśmy do tej kontroli było już wszystko w porządku....kąpałam go w rumianku i przykładałam rywanolem.Ale z kolei ta pami dr kazała ćwiczyc skórkę.Więc ja juz sama nie wiem ćwiczyć czy nie...............Postanowiłam troszke naciągać co by się znowu nie skleiło
Mały do siusiaka nie da sie dotknąć....ma złe wspominki więć kibelek znowu nam odpadł.
To tyle u nas jak zwykle...........coś sie musi dziać.
Pozdrawiam i życze zdrówka