reklama

Październikowe skarby :)

Witam

Ooooo :no: Soniu ! Zdrówka życzymy . Sandra to przeżyłaś ...
Sonia była nie tylko najgrzeczniejsza i najdzielniejsza , ale i najładniejsza :tak: Dobrze ,że szpital już za Wami.

Moniaa , to się chłopcy ucieszyli z wyniku meczu.
Nicole robi fajne minki :tak: Zdjęcia bomba !

A u nas po staremu .... Nikola tylko przechodzi mały kryzys ... rano nie chce zostawać u babci :no: płacze , trzyma się mojej nogi , mówi "baci nie ciem , z mamom do placi " serce mi się kroi jak ją zostawiam . Jednak pociesza mnie to ,że już za chwilę ładnie się z babcią bawi i zapomina.

Pozdrawiam ,Magda
 
reklama
Ja tez miałam problemy z logowaniem...a jak się już zalogowałam to niestety nie mogłam wejśc dalej niz na stronę główną.
SONIUUUUU zdrówka zdrówk zdrówka- sandra tez miałas przeżycia .....
Co do meczu......Polacy wygrali pierwszy raz od 24 z Belgią.Mój Paweł darł się chyba na cały głos ze szczęscia.Oglądlali mecz razem z Damianem.Oczywiście doping był przedni.MONIAAAA a ty za kim byłaś???;-) Poza tym stara bida....Damian pije szczepionkę uodporniającą ...choróbskąmówimy DOŚĆ(ale zobaczymy na jka długo)dzisiaj była przepiekna pogoda , spcerowaliśmy sobie.....a Daian mnie zaskakiwał z kroku na krok.Co chwile to gadał nowe słowa.Opowiadał wszystko co widzi.
Jeszcze raz zdrówka dla Soni......Damian napewno nie byłby najgrzeczniejszym chłopcem na odzdziale.

Acha Magda.....kolezanka narazie odbiegła od rozwodu.....ale nie wiem czy dobrze robi.....Rozmawiała z Panią z MOPS-u i po jej rozmowie zdecydowała się jeszcze poczekać.Mąż "zaszył się" i nie może pić alkoholu.Zobaczymy czas pokaże !
Pozdrawiam.
 
Helloooo !
He he Ania mój mężuńcio też się darł na meczu :tak:
Co do koleżanki to .... czas pokaże . Na in plus można zaliczyć Esperal w dupce małżonka - w tej chwili wszywają go głęboko to może nie wydłubie.

A co się dzieje z Wami dziewczynki ?
Mam na myśli Basię i Monikę vel Rondzia.
Odezwijcie się chociaż na chwilę :tak:

Pozdrawiam , Magda
 
Witam,
czytam Was caly czas. Gorzej z pisaniem. Ale na szczescie nie tylko ja mam ten problem.
U nas ok, mezus byl juz dwa razy, za kazdym razem musze Michasia przywracac do pionu bo sie rozpuszcza.
Syn gada jak najety, pieluche zakladamy na dwor i do spania. Wczesniej musialam go co chwila prowadzac do lazienki. Teraz juz sam mowi ze chce.
Przy tatusiu tylko sie uwstecznil na chwile i robil mu niespodzianki znaczy kupe ani do nocnika ani w pieluche - tylko w gacie szlo jak piosenka (Ania zastanow sie co wolisz.. hehehe). Teraz juz nie ma problemu. Chociaz jak sie pochwalilam to podejrzewam ze jakies gacie beda dzisiaj do prania.
I oczywiscie kloci sie ze mna, każę mu isc do lozeczka, a on mowi sama idz.
Magda co do placzu wiem o czym mowisz. Michas ma juz ponad miesiac nowa nianke a ja dalej nie moge wyjsc z domu bo ryczy "michasiem w domu być. nie idz do pracy" i lament jest oczywisicie trzymajac sie za moja noge.
Poza tym jakos leci.
acha jeszcze mu odwalilo cos i mowi ce chce miec siostrzyczke jasię :szok:

Pozdrawiam
 
Witajcie
Niestety nie wiem co tam u Was
Nicole miala zapalenie pluc z bardzo duza iloscia flegmy musielismy chodzic do kinerzysty na masaze aby ta flegme odczepic. Dzisiaj bylismy ostatni raz jest juz ok, ale we wtorek mamy przyjsc tak kontrolnie czy aby na pewno juz jest oki.
Uzywamy inhalatora ktory zakupilam i jest suuper! :) Mlodej bardzo pomaga. dobra zmykam papa
 
Witam,

miałam dłuższą przerwę w pisaniu bo ciągle mi czasu nie starcza. Pracy mnóstwo a w domku to już mi się nie chce siadać do kompa.

U nas z siusianiem super mały zawsze woła nawet jak jest w ubikacji to nie chce żeby mu pomagać, sam zakłada małą nakładkę i poduwa sobie taborecik zazwyczaj nawet udaje mu się ściagnąć spodnie i majtki ( gorzej z założeniem) Problemem jest kupka - nie chce robić ani d nocnika ani na ubikację tylko w pieluchę. Próbujemy i sadzamy ale zaraz się zrywa i nie chce albo w pieluchę albo wcale. Ale spox wierze, że w końcu się przełamie i mu się uda :)

Nie wiem jak u was ale u nas zaczął się okres pytań. Każde zdanie kierowane do Matika jest komentowane z jego strony " A czemu?" i tak po 500 razy :) Oszaleć można.

A no i tata jest ewidentnie niefajny :) Mówię Matuś pójdziesz z tatą na spacer - "Nie z mamą", "Idź z tatą umyć ręce", "Nie z mamą" :)

Pozdrawiam
Basia
 
Witam,

U nas juz super, Sonia jeszcze troszke smarkata, jutro idziemy na kontrole.
A w szpitalu mi ja pomiezyli - wazy 11.800, a ma 92 cm wzrostu.

Sonia ciagle malo gadatna, wszystko juz prawie powie, nawet dosc wyraznie, ale nie ma mowy o sformuowaniu zdania, nawet polaczenie dwoch slow to zadkosc :-(

Monia to mieliscie nieciekawe przezycia. Mam nadzieje, ze juz wszystko dobrze.

Pozdrawiam,
 
Witajcie dziewuszki !

Rondzia , Basia - fajnie , że u Was wszystko gra :tak:

Moniaa - ale się wystraszyłam tym zapaleniem płuc :no: Jaki przebieg miała choroba ? Jakie były objawy ?


Kurcze ,że też nasze skarby tak chorują :wściekła/y: :no: Zawsze tak mi szkoda chorych dzidziolków.

Moja Nikola na szczęście nadal się trzyma.

Pozdrawiam , Magda
 
U nas wszystko juz jest w porzadku.
Objawy byly dziwne najpierw przez miesiac pokaszlywala, nagle dostala wysokiej goraczki 40 stopnia, na drugi dzien nie miala juz temp ale taki swiszczacy kaszel ale taki flegmowaty normalnie straszny az czerwona sie robila i plakala bo ja wszystko bolalo!
Przy zapaleniu pluc zadko jest temp wiec ciezko cos stwierdzic.. .
No ale juz jest wszystko w porzadku. Kinerzysta wczoraj stwiedzil ze juz sa puste plucka.
Ale to wszystko sie stalo dlatego ze u nas panuje wirus ktory atakuje plucka! Jak poszlam do kinerzysty a tam w poczekalni nawet 20 dzieciakow!!! I to takie malucienkie ok 1 miesiaca :( normalnie szok! tyle dzieci tutaj choruje na to... .
 
reklama
Witam,

Moniaa u nas było to samo - mały miał zapalenie płuc jak miał 2 miesiące - jedynym objawem był niewielki kaszelek nic więcej, gdybym na wszelki wypadek nie poszła do lekarza to by się dopiero działo.

A my jesteśmy po bilansie
Matuś waży 14600 ma 93 cm ( podobno jest wysoki)
Intelektualnie rowinięty na poziomie trzyletniego łobuziaka :) A to dla tego, że gadał do Pani doktor jak najęty i była zachwycona jak ładnie łączy słowa i ile ich zna. Jak wychodziłam z gabinetu moje dziecko grzecznie powiedziało "cześć" do Pani Doktor :)

Pozdrawiam
Basia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry