reklama

Październikowe skarby :)

reklama
Witam,

Moniaa lista niczego sobie ;) dobra robota

Bylam dzis u lekarza. Przepisala pyralgine w czopkach, bo Panadol byl bez silny, jak dalam wieczorem, tak nawet dwie godziny nie minely, a Sonia byla rozpalona i plakala z bolu.
Lekarka stwierdzila, ze zabki owszem, ale i wirus tez sie przyplatal, po Tychach panuje wirus grypy zaladkowej - na nieszczescie juz chwyta moja mame... az sie boje, bo poznie moge byc ja :(
Po nieprzespanej nocy i raczej sennym dniu, wieczor nalezal do Soni, dostala juz lekarstwa zalecone i sie rozbawila, mam nadzieje, ze te noc przespie, a jutro juz nie bedzie oznak.

Wy tez czymajcie sie zdrowo i nie dajcie sie chorobie.

Duzo zdrowka dla wszystkich.
 
Wiecie co ? ? ?
Tak sobie przejrzałam nasz temat od początku i stwierdzam , że umkneła nam jeszcze jedna mamuśka
ANKAPA-mama MITU.......
Chyba już o nas zapomniała........
 
Anka co do Eurespalu mam zawsze mieszane odczucia - moja doktorka zawsze go zaleca bo generalnie jest na kłopoty z górnymi drogami oddechowymi ale to jest pierwszy raz kiedy ten lek pomógł Matiemu. Wcześniej ( a dostawłą go chyba z 3 razy) zawsze nie skutkował i mały był doleczany Bactrimem. Tym razem pomogło ale chyba dlatego, że poszłam szybko do lekarza i infekcja się nie rozwinęła. Życzę żeby Damianowi pomógł.

Na katarek siły nie ma i trzeba przeczekac, na pewno masz Nasivin, Sterimar itd. więc nie bardzo można coś jeszcze zrobić.

Musze wam powiedzieć, że przez moje najbliższe otoczenie też przeszła fala jakiegoś grypska ale ja na szczeście nic nie złapałam. Generalnie baaardzo żadko choruję a mam wrażenie że po szczepieniu na grypę jeszcze rzadziej - goraco polecam wszystkim ( i muszę jeszcze zagnać mojego męża żeby się zaszczepił)

Pozdrawiam
 
pict09053oa.png


pict09595fb.png

pict09794by.png

pict10526hh.png

pict10104gf.png

pict10148yp.png

UPS JUŻ POPRAWIAM
 
Magdaw Fajorskie fotki:):)
Siaba miałaś dać jeszcze parę fotek.....i gdzie one są???


:):)
A u nas kaszelek prawie minął , katarek powoli , powoli ustępuej.Musiałam iść z Damianemdziśiaj na spacer na huśtawki bo wczoraj przez pół dnia gadał bu.......ju ,bu........ju i dzisiaj też.
Zabrałam go więc na to to buju buju.Ale miał frajdy.No cóż nie pozostaje mi nic innego jak kupić huśtawkę do domu.Gdzieś trzeba będzie ją zamontować.Myślałam że dotrzymamy do urodzin....ale chyba nie da rady...zamęczy mnie tym bu..........ju.jeszcze tak fajnie to akcentuje:):)
Pozdrowionka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry